Rajd do Offidy i z powrotem

Uwielbiam Offidę i zawsze mówię, że nawet w Italii jest to miejsce wyjątkowe. Wszystkich, którzy mają możliwość zobaczenia Offidy namawiam usilnie. Dla mnie Offida jest miejscem specjalnym. To tam urodził się „Dziennik badante czyli Italia pod podszewką”.
System zdrowotny w Italii sprawił, że dzisiaj rano V. miał zdjęcia radiologiczne właśnie w Offidzie. A przy okazji to dzisiaj jest karnawałowe święto Offidy. Coroczna „ bove finta” czyli fałszywa corrida o której wielokrotnie opowiadałam. Przy okazji poszukam tych wpisów. Wiadomo, że karnawałowa fałszywa corrida toczy się w takt wina. Jutro i w niedzielę odpoczynek po gigantycznym kacu, na jaki skazani są mieszkańcy i goście też.
Pogoda dziś przecudowna. Nawet w cienkiej kurtce za gorąco. A po drodze. Wszystko rozkwitło. Drzewa owocowe i przydrożne dzikie krzewy. Pierwsze morele i brzoskwinie. A nawet irysy widziałam.
I jak zawsze w Offidzie zrobiłam trochę zdjęć. https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2046469268723229&id=493647250672113&__xts__%5B0%5D=68.ARCHuv8wZEfXyTO7ZT9hrXhIy4chIQV360ZmDAFAl6T6Lxe3UzXTPTJhPOCSRerPzjfBWVZyrA5oandBFcu7wIZ98QyTY96UNRnSGflSLGB-EnHETiga7IQlGMFg1EIc6-ldkg_0XmIZCMNZ-o2XnmTtMAGgdrU652ufqXlg8afErxFxtvMH_aRMbNKDQEfB4BlLmD3myFTHVJFmzc0QNWQ2rGcUOBDsEnbsGhrQPErDJEHUDSTqBdFHQR-cOD-De0Vo0luKCeb8Vg7qcUa0a6mFmUG_Gw0kl8OnzqhrvV1k20dtoKA1nJscgVZ4RLfwTOZjY0-YfNK5nqTX8-yCXJCZmg&__tn__=-R Nie za dużo, bo w ambulatorium było pusto i przed czasem byliśmy gotowi.
Oczywiście V. postanowił wrócić do San Benedetto na „ pchli targ”.
I tak wzbogaciłam się o następujące łupy:
– „Łabądek” do kolekcji
– pojemniczek porcelanowy z Limoges
– i taka bransoletka z czarnymi opalizującymi w słońcu kamieniami.


A potem jeszcze była okazja kupić farby do farbowania w pralce, co jak wiecie robię w miarę potrzeby. Po 1 euro, więc grzech nie kupić. Normalnie około 5-7 euro. Kupiłam 5 kolorów. I dodatkowo po 2 euro farby do włosów. To też kupiłam. Od przybytku głowa nie boli.
I znów ten tekst piszę w Wordzie, bo nie ma Internetu w hotelu.
Czy dzisiaj go wkleję? Zobaczymy. Nawet kilka zdjęć przygotowałam.
Wciąż jeszcze zajmuje mi to tu sporo czasu.
Ale mam nadzieję, że z czasem będzie to trwało krócej, bo fobia internetowa V. jest nie do wyleczenia.

Najlepiej otworzyć album klikając w godzinę opublikowania. To taka podpowiedź. 🙂

7 myśli na temat “Rajd do Offidy i z powrotem

  1. Niewiarygodne ! Kwitnące drzewa o tej porze roku! Zapomniałam Ci napisać , że bardzo mi się podoba tapeta z mimozą i łabędziem . Miłego weekendu!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s