Sobota marcowa

Jakoś skrzydła mi opadły. Blox to jednak był świetny blog.  Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

Brakuje mi tamtej atmosfery. Czekam z uporem maniaka na moje wirtualne przyjaciółki. Ciągle nie mogę się Ich doliczyć.

Azalia zniknęła i nie tylko ona. Wiem, że są jakieś kłopoty z dodawaniem komentarzy, ale już sporo dziewczyn to opanowało. A ja sobie skopiowałam na pamiątkę ostatnie notowania mojego bloga na Bloxie.

Żeby sobie WP nie myślał, że my z Bloxa to nie daj Boże gorszy sort. 🙂

A teraz co się dzieje. Otóż sprawa mieszkaniowa nabiera kształtów, ale dopóki nie będzie całkowitej pewności nic nie opowiem. Jednak powoli likwidujemy zapasy hotelowe. Dziś V. wywiózł do szanownych dzieci sporo dobroci wzbogaconych o bieżące zakupy.

Powiem szczerze. Zupełnie mnie to przestało interesować. Kiedyś wkładałam trochę serca w zakupy dla jego dzieci. Teraz kiedy nie padło ani raz pytanie>

  • Może trzeba ci w czymś pomóc tato?

A nawet na telefon od dwójki z trójki nigdy się nie doczekał, to zwisa mi to i powiewa. Jego pieniądze i jego progenitura.

Ta cała nasza sytuacja oby jak najprędzej się wyjaśniła.

A tu wiosna na całego. Wszystko kwitnie. Muszę zrobić fotki kwitnących drzew owocowych, bo te jak wiadomo kwitną krótko. Ten rok jest rokiem mimozy. Już dawno tak bujnie nie rozkwitła. Zima była łagodna a właściwie wcale jej nie było. Ani raz temperatura nie spadła poniżej zera i śniegu poza tym na górach nie widziałam.

Dwa razy dziennie odwiedzamy naszych czworonożnych przyjaciół. mamy osiem psów i cztery KOTY.

Wszystkie na nasze głosy przybiegają się przywitać. Oto kolejna dwójka.

Jeden szczeka basem ten bokser a ten drugi szczeka dziwnym falsetem. W życiu nie słyszałam, żeby spory pies tak szczekał. Poza Nerea nie wiemy jak się nazywają to nazwałam je na własny użytek.

Jest ” la ballerina”, ” Kika” lub ” Kiko” 🙂 dwa ” wariatuńcie” jeden brązowy a drugi biały, żywiołowe i kudłate.

I KOT, który przychodzi do mnie na wołanie „Micionek” ze swoja kompanią czyli małym szarobiałym kotkiem na którego wołam „piccolino”, i pozostałe dwa wciąż bezimienne.

I tak mamy w plan dzienny wpisany zwierzyniec.

Dziś ostatnia sobota karnawału więc naturalnie życzę wszystkim dobrej zabawy. Najlepiej tak jak lubicie. A jak nie zabawy, to chociaż odpoczynku.

Mam nadzieję, że zobaczymy się w starym składzie.

 

 

32 myśli na temat “Sobota marcowa

  1. Luciu ja ciagle nie wpadłam na to, co wpisać w witrynę internetowa, by się zalogować. Jak mnie oświeci to dobrze, jak nie to się po prostu będę podpisywać i już. Psiaki są cudne, ale coś maja smutne mordki, szczególnie ten brązowy. Co do dzieci V. nie mnie oceniać, ale w jego sytuacji choć trochę serca to jednak można by z siebie wykrzesać. Pomoc to powinna chyba być na odwrót, ale co poradzisz. Słusznie, ze nie dokładasz sobie zmartwień i się tym nie przejmujesz. Szmy.

    Polubienie

    1. Madziu, jak się zalogowalas, wytłumacz mi łopatologicznie krok po kroku, bo tam pod komentarzem trzeba wpisać mail, podpis – i to jest ok., ale trzecie to ,,witryna internetowa”. I tu się położyłam, nie mam pojęcia, co tam wpisać? Uściski Szmygrys

      Polubienie

      1. Szmy kochana, wpisuję maila i poniżej podpisuję się antonina, w następnej witrynie nic nie piszę. Piszę powyżej komentarz i tyle. Na dole jest opublikuj, ale to wiesz. Też ściskam, M.

        Polubienie

  2. Luciu, nie martw sie. Word press jest amerykanska platforma i bedzie tylko szczesliwy(a) jezeli duza grupa nagle sie tutaj zadomowi. Im zalezy na sprzedawaniu platnych uslug, ale generalnie powinno to byc dosc przyjazne miejsce. Atmosfere tworza ludze a nie platforma. Cisz sie Wloska wiosna.

    Polubienie

    1. Cześć Krysiu. No to na mnie nie zarobią. Ja chcę bez oplat.:) Ale masz rację. Musimy się tu odnaleźć i oswoić tę amerykańską platformę. Kilka rzeczy mi się podoba. A to już coś. Serdeczności

      Polubienie

  3. Luciu nie wiedziałam że V. ma 3 dzieci i żadne nie interesuje się jego problemami! !!To dla mnie nie dopomyślenia:( Trzymam kciuki za was i mieszkanko 🙂 A o naszych małych przyjaciołach zawsze trzeba pamiętać 😄

    Polubienie

  4. Luciu, to w takim raz ja nadal mocno zaciskam kciuki!!! Ja chyba przesadziłam z piękną pogodą, boli mnie głowa, mięśnie i w ogóle jakoś mi źle. Zaraz się będę kurowała i mam nadzieję, ze jutro będzie już lepiej.

    Polubienie

  5. Lucia, masz rację, nie zaprzątaj sobie głowy kłopotliwymi sprawami, które bezpośrednio Cię nie dotyczą. I powiem Ci, że w dalszej perspektywie, na Twoim miejscu, to bym nawet pomyślała, czy by się za tego V. nie wydać:) Bo jak jego dzieci mają go daleko w tyle, to Ty jesteś najbliższą mu osobą. A kto jest najbliższy ? Żona !:)
    I wcale nie żartuję. Bo w tej sytuacji jak jest, to Ci każde jego dziecko powie, ze obca jesteś. A przecież On tylko Ciebie tak naprawdę ma.
    Przepraszam, że tak bezpośrednio, ale akurat w dalekim sąsiedztwie była ostatnio podobna nieco historia i właśnie pani nie-ślubna pakuje manatki i została bez domu po 30 latach bycia partnerką. Strasznie żal.

    Polubienie

    1. Szmy wiem ze takie historie się dzieją. Ale ja po raz trzeci nie zaryzykuję małżeństwa. Wprawdzie mówi się do trzech razy sztuka. Jednak wiek nie ten i wszystko się sypie a mnie się łatac nie chce. Buziaki

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s