Z pamiętnika ” terremotati”

Musze trochę emocji upuścić jakkolwiek to podobno nie jest w dobrym stylu w tekście pisanym. 🙂

http://iwonabanach.blogspot.com/2019/03/zakazac-czytania-nieodpowiednich-ksiazek.html

Ale muszę, bo inaczej trafi mnie przysłowiowy szlag.

Jak pewnie się domyślacie sprawa dotyczy mieszkania. Wygląda na to, że kolejny raz wystawiono nas do wiatru. A może nie? Co daj Boże. Amen.

A było to tak.

Na telefon V. przyszła oferta z agencji mieszkaniowej z Ascoli. Mieszkanie w Ascoli i zarówno cena jak i metraż nas satysfakcjonowały. Dodatkowo w pobliżu mieszkają nasi przyjaciele. Same plusy. V. zaraz zadzwonił. Telefon wolny, ale nikt nie odpowiadał.

Trudno. Do takich praktyk ze strony agencji nieruchomości byliśmy przyzwyczajeni. Jednak o dziwo na drugi dzień właściciel agencji lub pracownik oddzwonił i umówił się z nami na oglądanie mieszkania.

Pojechaliśmy. Zobaczyliśmy i zaakceptowaliśmy.  Facet skopiował dokumenty i wstępnie umówiliśmy kontrakt od 15 marca. Miał jeszcze nazajutrz przesłać wykaz kosztów. Przysłał po dwóch dniach, co jak na warunki włoskie jest normą.

V. ogłosił, że 15 marca opuszczamy hotel a moje sugestię, że może później jak wszystko będzie dopięte skwitował nerwami.  Zamknęłam się.

Uruchomiliśmy stosowne dokumenty w magistracie i jesteśmy w posiadaniu takowych. Z chwilą przeprowadzenia się do nowego miejsca zostaną  uruchomione te słynne kontrybuty,

Dzwonimy od kilku dni do agencji. Telefon wolny i milczy. Najpierw składaliśmy to na karb karnawału. Będąc w Ascoli zajrzeliśmy pod adres agencji. Nikogo, ale to też norma w takich miejscach. Trzeba trafić, że ktoś jest.

Karnawał się skończył a facet dalej nie daje znaku życia. Chyba widzi numer, który do niego dzwoni.

Mam złe przeczucia. Nawet nie mogę nic na ten temat powiedzieć, bo V. wściekły i twierdzi, że dolewam benzynę do ognia.

Tak się tu załatwia sprawy. Oto Italia w pełnej krasie. Bo jeżeli nawet sprawa okazałaby się nieaktualna, to przyzwoitość nakazuje powiadomić o tym interesantów.

To przynajmniej musiałam to wylać na papier.

16 myśli na temat “Z pamiętnika ” terremotati”

  1. W Polsce by to znaczyło , że po zabawie. Nie odpowiadanie na telefon w sprawie , z której się żyje – to właśnie znaczy. Ale we Włoszech ? Cholera wie . Jeżeli oni tak podchodzą do klientów to – dziki kraj . I tym się zapewne różni południe Europy od północy .

    Polubienie

  2. Wrr…. Rozumiem nerwy. Obojętne w której części Włoch się jest, to przyzwoitość wymaga oddzwonić. Przyzwyczaiłam się do włoskiego powolnego rytmu, ale powinien już zadzwonić. Nie pozostaje mi nic innego jak zaciskać nadal kciuki, aby się jednak udało.

    Polubienie

  3. Lucia, ten z agencji pewnie uważa, że wszytko jest w jak najlepszym porządku, to po co jeszcze o tym gadać ? zajął się innymi sprawami, bo Wasza załatwiona pozytywnie. Pewnie nie domyśla się nawet, w jakich jesteście nerwach, bo umowę da do podpisu już w nowym lokalu i wg niego nie ma co bić piany. Podejdź do tego pozytywnie, szukaj z nim kontaktu, ale nie denerwuj się tak bardzo, proszę.

    Polubienie

    1. Zielonapiranio. Obyś miala rację. Tylko dlaczego nie odbiera telefonów. To Włochy i bywa roznie. Już nie pierwszy raz z takim podejściem się spitkalismy. Tez poczatek negocjacji i cisza w eterze.:
      **

      Polubienie

  4. Jakim cudem ta agencja jeszcze istnieje, przy takim olewaniu klientów . Oby wyszło na dobre. Ja bym tam jeździła rano i czatowała pod drzwiami cały dzień , aż się ktoś pojawi. Tak jak to robiłam kiedy chciałam odzyskać kasę od jednego wrednego dłużnika . Udało mi się po sześciu godzinach i kilku wycieczkach pomiędzy jego dwoma firmami.

    Polubienie

    1. Hania probowalismy dwa razy ale to w naszej sytuacji niewykonalne. Agencja wyglada na opuszczoną. A V.dopiero dziś się zdenerwowal. Wczesniej wszystko dla niego bylo normalne. Porąbane to wszystko. Im zalezy tylko na sprzedaniu. Wynajem mają gdzieś. Jeszcze poczekamy co z tego wyjdzie.**

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s