O wczorajszym dniu

Dzisiaj będzie dokładne sprawozdanie z wczorajszego dnia. Nie powiem umęczył mnie okropnie. Sporo nerwów, sporo jazdy samochodem i sporo przebieżki po Ascoli.

Wyjechaliśmy zaraz do śniadaniu. Do Offidy, bo odbiór wyników prześwietlenia odnóży V.  Świeciło słońce tak, że nie odczuwało się chłodnego a nawet powiedziałabym zimnego wiatru. I zaraz po odbiciu na drogę do Offidy zobaczyliśmy…

– Lucia widzisz to coś na kominie? – Powiedział V.

Spojrzałam uważnie. Rzeczywiście na kominie coś siedziało , Nie coś a duży ptak. Początkowo myślałam, że jastrząb, ale kiedy podjechaliśmy bliżej i zobaczyłam czarny ogon krzyknęłam z radością:

-To bocian.

Nie wiem co wróży spotkanie bociana na kominie, bo w tym temacie najlepsza jest moja wirtualna koleżanka Konstancja. Ale dawno się nie pokazywała więc nie wiem czy się dowiem.

Potem już było bez niespodzianek. Załatwiliśmy sprawy w Offidzie  i został obrany kurs na Ascoli.

Pierwszą pomyślną sprawą okazało się podpisanie przez V. dokumentów związanych z remontem naszego domu. Został ustanowiony administratorem całości prac remontowych. W całym domu jest pięć mieszkań w tym dwa należą do V. i tylko my tam mieszkamy. Reszta należy do spadkobierców, którzy rozrośli się do 50 sztuk. A decyzja musi być podejmowana od razu kiedy ruszą prace. Kamienica jest prywatna i nie posiada ” condominium” czyli zarządcy.  To wróży wreszcie ruszenie prac remontowych w tym roku. Z czterech lat lat może być nawet termin dwóch lat a V. zakłada nawet krócej ( w co ja nie wierzę).

Potem spotkaliśmy się w sprawie wynajmu mieszkania wcześniej zjadłszy piknik na Wzgórzu Zamkowym z widokiem na panoramę Ascoli i moja ” Ascolanę”.

Porozmawialiśmy o warunkach wynajmu i na podpisanie kontraktu umówiliśmy się po siedemnastej. Był również termin następnego dnia, ale ja wolałam zostać w Ascoli i mieć to z głowy.

I tak zrobiliśmy. Zaliczyliśmy w międzyczasie dwa miłe spotkania towarzyskie i w końcu nastąpił ten doniosły fakt. V. wpłacił  co należało czyli depozyt wartości dwóch komornych plus haracz agencyjny w wysokości 427 euro.

Kontrakt mamy od 1 kwietnia z możliwością wcześniejszego rozwiązania umowy przez nas 3 miesiące po powiadomieniu najemcy. To tak na wszelki wypadek tego remontu.

Mieszkanie ma 63 m2 i składa się z sypialni, pokoju dziennego z rozkładaną kanapą dla ewentualnych gości, kuchni i łazienki. Na szczęście wszystkie pomieszczenia mają osobne wejścia a nie jak w większości włoskich domów do mieszkań których wchodzi się bezpośrednio z klatki schodowej do pokoju dziennego z aneksem kuchennym. Z tej części prowadzą drzwi do małego przedpokoju a z niego do reszty pomieszczeń.

Wolę ten inny wariant. Taki jaki mamy. Mały przedpokój i oddzielne wejścia do 2 pokoi i kuchni i oczywiście łazienki z oknem.

Jedynym mankamentem jest mały balkon, którego połowę zajmuje tradycyjny w Italii na balkonie kamienny zlew.  Do prania ręcznego.  U mnie będzie bezużyteczny.

Za kilka dni odbierzemy podpisane kontrakty i faktury a od 20 marca będziemy się pomału urządzać. Trzeba mnóstwo rzeczy przywieść. Od pościeli i garnków począwszy.

A tak wyglądało Porto D”Ascoli przed zbliżającą się burzą.

Jutro chyba wprowadzę jeden dzień  w tygodniu  ” Z archiwum bloga”. Skopiowałam trochę ( nie wszystkie jeszcze) stare wpisy, które są dla mnie ważne i chce je przypomnieć). A przy okazji zostaną też na nowym blogu w niezmienionej formie.

To do jutra. 🙂

29 myśli na temat “O wczorajszym dniu

  1. Luciu to wspaniała wiadomość 🙂 nawet ciasne ale własne co prawda wynajęte ale nie hotel :)sami gotujecie , bez obcych osób 🙂
    I jeszcze remont się szykuje 🙂 dla mnie bomba 😀

    Polubienie

  2. Luciu, bardzo się cieszę. To jest szansa na unormowanie życia i Twojego związku z V. Będzie dobrze, coraz lepiej:)
    A w zlewie na balkonie możesz zasadzić kwiatki:)
    No, ale ze na balkonie zlew??? Co kraj to obyczaj:)

    Polubienie

    1. No raczej kwiatków nie zasadzę bo V.jako tradycjonalista zawału by dostał ale może położe jakąś deskę i na niej kwiatki albo coś na kształt stolika. Zobaczymy. A to mieszkanie to ostatnia szansa dla tego zwiazku. :)*

      Polubienie

  3. Wszystko mi się podoba, o czym piszesz. Jeszcze chcę widzieć czy to mieszkanie jest w nowym budownictwie, czy też wiekowa kamienica (kamienny zlew na balkonie) ? Już myślę czy w zimie będzie ciepło , czy zimne grube mury.
    Jeszcze tak ładnie napisałaś o odnóżach V . ;0 , To jaki wynik badań ?
    A w ogóle to gratuluję i proszę powiedz V. , że bardzo cieszę się i gratuluję, że został kierownikiem remontu Waszego domu !

    Polubienie

    1. Madzia to dzielnica poza starowka. Tzw piazza Immacolata. Tam gdzie na kolumnie zlota Madonna. Niestety chyba są pojedyncze okna. To chyba budownictwo z 6o 70 lat. Duzy piętrowy blok. My na czwartym piętrze. Z winda. Zlew na balkonie to bardzo czesty widok w Italii. Nawet w nowych domach. W starych chodzo się prać do pralni na ulicy. 😄Pamietasz tę zabytkowa. ? Aktualnie nie pogratuluje bo z nim nie gadam z racji kolejnych humorow. Buziaki

      Polubienie

      1. Pamiętam tę złotą Madonnę , stare pralnie , oczywiście też. Tylko czemu ten durny chłop się wścieka, zamiast nosić Cię na rękach. (nie obraź się). Buziaki )***

        Polubienie

  4. Gratuluję pomyslnego załatwienia sprawy z mieszkaniem. A odnośnie bociana, to pamiętam ,jak byłam u teściowej i właśnie bocian siadł na kominie , to rodzina śmiała się do szwagierki/ wtedy jeszcze panny, że to wróży szybkie zamążpójście i… wyszła za mąż po 8 miesiącach od tego zdarzenia, jeszcze po drodze znalazła kandydata na męża. Więc … szykuj się! Pozdrawiam, Edyta.

    Polubienie

  5. No to pięknie ! Bardzo się cieszę , nareszcie odetchniecie . No i ten remont Waszego mieszkanka rusza. A balkon ? Fajna sprawa i z pewnością się przydaje ,ale można żyć i bez balkonu , czego jestem przykładem . Idzie na lepsze ! Buziaki !

    Polubienie

  6. Same wspaniałe wiadomości, bardzo się cieszę! Kolejna przeprowadzka, ale dasz radę, masz wprawę 😉 wreszcie nastąpi koniec hotelowej tułaczki! Buziaki

    Polubienie

    1. Koziorożcu milo Cię zobaczyć. Tak to będzie spira przeprowadzka. Najchetnuej wysłałabym wtedy osobistegi na księżyc. Bo ma szanse któreś z nas nie przeżyć. :)*

      Polubienie

  7. Luciu, super, wspaniale. Nareszcie chociaż troszeczkę będzie jak „na swoim”. A myślę, że to dużo pomoże. I zawsze będziesz mogła „wyjść do drugiego pokoju”! A i jak V. się zajmie tym remontem, to mu głupie pomysły i humory do głowy nie będą przychodziły. Ależ się ciesze!Już za chwilkę właściwie zaczniesz przeprowadzkę.

    Polubienie

    1. Obawiam się Aniu ze to za piękne żeby było prawdziwe. Remontem to on się nie zajmie tylko ewentualnie coś podpisze. I bedzie miał swojego inżyniera przy sobie. Tej przeprowadzki to ja się boję. Bo z nim takie akcje to madakra.:)**

      Polubienie

  8. Och tak się cieszę, ze mi słów zabrakło. 63 m na dwa pokoje to świetnie, ja mam na tej powierzchni trzy i każdy mówi, ze to dużo, No jak na polskie blokowe standardy. Bocian wróży bardzo dobrze w każdej dziedzinie życia. Kochana, muszę myśli zebrać, żeby swą radość wyrazić. Ja to czekam teraz na fotki z mieszkania albo choćby z zewnątrz.

    Polubienie

Odpowiedz na Babskistyl Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s