Serial ” Przeprowadzka” odcinek 1

Pojechaliśmy wczoraj rano do Ascoli prawie na cały dzień ( bo wróciliśmy około osiemnastej ). Na godzinę dziewiątą  byliśmy umówieni  w sprawie kluczy, dokumentów i innych różności związanych z wynajęciem mieszkania. Pogoda była podła. Bardzo się oziębiło. Temperatura spadła do 10 stopni i mżył deszcz. Umówiliśmy się pod naszym przyszłym domem. Jedno co mogę przyznać V. jest bardzo punktualny, która ta cecha nie jest w narodzie włoskim włoskim cechą wiodącą. Tak że  byliśmy przed czasem. Ja sobie pod domem zrobiłam kilka fotek, bo odezwała się we mnie dusza  badante”.

Ale najpierw pierwsze doniesienia. Oto przed domem miejsce do parkowaniaIMG_0080 a w tym murze są schodki skracające drogę na równoległą ulicę.IMG_0081.JPG Trochę dziwnie się czuję w tej części AscoliIMG_0082 przyzwyczajona do Starówki. Jak chodzi o sferę usługową mamy wszystko. Sklepy wszelakiego typu, ogromny targ w środę i sobotę dosłownie pod domem ( w Ascoli są dwa, w centrum i właśnie tu ) i nawet pod domem przystanek autobusowy. Od tej strony nie ma co narzekać. Spacer do centrum okolu 20 minut, do naszego prawdziwego domu pół godziny.

A teraz coś z obserwacji ” badante”. zachwyciłam się pomysłem prostym i nieskomplikowanym dotyczącym niepełnosprawnych. Otóż ten nasz dom powstał gdzieś w latach 60, 70 . I do drzwi wejściowych wiodą schody.IMG_0085.JPG

W Katowicach na osiedlu 1000- lecia są takie domy w których z windy wysiada się pomiędzy piętrami i na własne piętro schodzi się lub wchodzi po schodach. Kiedy byłam w Polsce w przerwie włoskiej opiekowałam się panią słusznej wagi na wózku inwalidzkim. Żeby z nią pojechać na przykład do lekarza trzeba było dwóch tęgich chłopów do zniesienia jej z tych schodów do windy i na zewnątrz.

A tu proszę. Metalowy podest przytwierdzony do ścianyIMG_0083.JPG i zamknięty na kłódkęIMG_0084.JPG od której klucz mają potrzebujący. Wystarczy otworzyć i opuścić i problem znika. Polecam.

Kiedy nadszedł umówiony pan wjechaliśmy na czwarte piętro gdzie mamy mieszkać. Spotkaliśmy sąsiadkę starszą panią, która łypnęła na mnie nieżyczliwym okiem. Ale nie będę się poddawać pierwszemu wrażeniu.

A teraz skoro mamy już kontrakt, to opowiem wam coś o mieszkaniu. Ma około 65 m2. Wchodzi się do czegoś co można nazwać przestrzenią wyciszającą albo ocieplającą. Bo jest to na szerokość drzwi wejściowych. Nic tam nie można postawić a nawet powiesić chyba że obraz. Potem są kolejne drzwi i wchodzimy do przedpokoju. Normalnego. We wnęce stoi prześliczna toaletka ( przy okazji pokażę) jakiś koszyk ze sztucznymi kwiatkami a na ścianie jest jeszcze spory wieszak. Stoi też szafka na buty. Tę  toaletkę będę chciała przeflancować do salonu ( w sypialni nie ma miejsca ) a we wnęce postawić naszą szafę z Lisa. To tyle o przedpokoju. Panowie sobie przy kuchennym stole oglądali dokumenty a ja zwiedzałam mieszkanie. I odkryłam w łazience pod sufitem wnękę na szerokość łazienki i głębokość co najmniej 0.5 m zasłoniętą zasłoną. To bardzo mnie ucieszyło, bo mieszkanie nie ma ani piwnicy ani strychu ani żadnego miejsca na rzeczy, które w każdym domu są a nie koniecznie muszą być widoczne. I tak myślę gdzie schować odkurzacz, suszarkę i deskę do prasowania. Czyli ta wnęka będzie bardzo potrzebna. Meble w sypialni i pokoju dziennym bez uwag jak na razie. Materac nowy i porządny. W pokoju dziennym odkryłam szafkę ścienną z półkami . Drzwiczki wymagają naprawy ale jest sporo półek i można tam sporo schować. Na przykład bieliznę pościelową i ręczniki…

Pooglądałam karnisze i mam rozeznanie na temat firanek. W kuchni meble mocno podniszczone, to znaczy szafki ale da się to ogarnąć. Mam zamiar wzbogacić je o najwęższą szafkę z szufladami z naszego mieszkania.  Ja w ogóle jestem wielbicielką szuflad. W tym mieszkaniu jest ich na szczęście sporo.

Jak porobię zdjęcia to będziecie mieć obraz całości. Dziś  tylko tak informacyjnie.

Kluczy jeszcze nie mamy, bo musi przyjść hydraulik i usunąć usterki. Zaraz wyczaiłam, że przycisk spłuczki nie działa.

Kolejną rzeczą jaką udało się załatwić to włączenie prądu. Już jest. A na gaz trzeba poczekać, aż dojdzie jakiś mail i umówią spotkanie z pracownikiem. Trochę nam zeszło na tych biurowych działaniach. Przy następnej okazji jazdy do Ascoli weźmiemy klucze i zaczniemy zwozić potrzebne rzeczy.

V. dokupił kolejny makaron. 🙂

A ja też  zaszalałam i kupiłam w ofercie dwa odtłuszczacze . Do kranów i kuchni.

Czyli powoli coś rusza.

Kolejny odcinek serialu już wkrótce.

A żeby nie było tak pięknie wczorajsze komentarze V.  na temat jedzenia przy kolacji wywołały straszliwą  awanturę z właścicielem. Bałam się, że tamten wrzeszcząc zupełnie jak V. zejdzie na udar. Ale skoro małżonka siedziała spokojnie przy stole, to i ja nie reagowałam. Dziś panuje między panami obraźliwa cisza.

Wstępnie chcemy opuścić hotel 28 kwietnia. W nocy z 28/29 marca jedziemy zobaczyć Neapol i okolicę. Program mam to też  się pochwalę co zobaczę.

26 myśli na temat “Serial ” Przeprowadzka” odcinek 1

  1. Luciu, moja radość nie da się wyrazić. Jestem naprawdę bardzo szczęśliwa. Dom podoba mi się bardzo, a i mieszkanie sadzac z opisu jest świetne. O Boże, aż wierzyć mi się nie chce, co za ulga. Przy okazji musze jeszcze raz kapelusz zdjąć przed Tobą za tyle lat samozaparcia, dobrej woli i silnych nerwów. Mam wielka nadzieje, ze teraz rozpocznie się nowy, szczesliwy etap Waszego wspólnego życia. Czego Was najserdeczniej życzę. Niech V. kupuje makaronu ile wlezie. Czekam na zdjecia ze środka! Wielkie uściski i podskoki z radości.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kochana to ja dziękuję za to ze wiernie mi towarzyszyłas w trzesieniowej tulaczce. Za cieple mysli i slowa otuchy. Miejmy nadzieję że będzie lepiej. A jak nie zawsze jeszcze jest Polska. Całuję

      Polubienie

  2. Cieszę się, że wreszcie pożyjesz jak normalny człowiek. Luksusy, luksusami ( hotele nie są dobre na całe życie) ale teraz pewnie trochę spokoju zaznacie… V powinien się wreszcie ogarnąć. Ta sytuacja musiała i jego męczyć. No i będzie mógł gotować po swojemu.

    Polubienie

  3. Luciu kochana, czytam i czuję się jak byś mnie miodem smarowała. Cudowny opis miejsca, już mi się podoba. Wierzę, że teraz wasze nerwy uspokoją się. Czeka Was trochę pracy z przeprowadzką, ale pomału urządzicie sobie gniazdko. Czyli prosto z Neapolu wskakujecie w nowe miejsce.
    Całuję Was radośnie i trzymajcie się w zdrowiu. :)***

    Polubienie

  4. Bez tych hotelowych bardzo watpliwych „luksusow” bedzie Wam znacznie lepiej. Widze, ze mieszkanie znalazlo Twoje uznanie, a skoro drzwi od szafki wymagaja naprawy, to V. bedzie je naprawiam, kiedy Ty będziesz gotować makaron:) Będzie mógł się wykazac:)

    Polubienie

    1. Kochsns V. Bedzie gotował sugo do makaronu a ja w rym czasie będę za podkuchenna.
      Lucia podaj to. Pokroj to. Pomieszaj to. A potem dostapie zaszczytu gotowania makaronu. Co jest wyższą szkola jazdy i dopiero po wielu latach potrafię ugotować makaron. O czym nie raz i nie dwa donosiłam. Szkuka sama w sobie. Żeby nie był al dente bo nie lubimy ale nie za miękki. To naprawdę sztuka. A drzwi od szafki. Jak dobrze mieć sasiada. Polaka.:) :*

      Polubienie

      1. No niestety rozczatuje Twojego męża. Trzeba niestety patrzeć na notkę ile minut od zagotoeania wody bo gazdy rodzsj makaronu wymaga innego czasu a pitem dodać tyke czasu ile lubimy w makaronie i jeszcze uwzględnić sos do ktorego na patelnię wrzucamy makaron.NIGDY ODWROTNIE. Zajęło mi to kilka lat nauki. Plus jaki makaron do jakiego sugo.:)*

        Polubione przez 1 osoba

  5. Ale się cieszę. Super, że już wszystko dopięte i że sie podoba. Mam nadzieję, ze wpłynie to na Was oboje dobrze. Jeszcze Napoli…fiu, fiu…. Relaks, po tym wszystkim Wam bardzo potrzebny. A później na „swoim”, powolutku zadomowicie się. Bardzo się cieszę.

    Polubienie

    1. A…. zapomniałam napisać, że miejsce wygląda bardzo ładnie. Najważniejsze że Wam się podoba i odpowiada. Ale jak dasz radę to ja czekam bardzo na zdjęcia z mieszkanka.

      Polubienie

  6. Okolica całkiem fajna , blok też wygląda na zadbany i z Twojego opisu zapowiada się dobrze samo mieszkanie. Czas do przeprowadzki minie szybko. Bardzo się cieszę !

    Polubienie

    1. Okolica wielkomiejska. Jakoś się przyzwyczaimy. A na Starowke bedziemy chodzić też z przyzwyczajenia. Płacimy 40 euro miesiecznie za utrzymanie porządku. Tzw.” condominium”. Jest zadbane miejsce. Całusy

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s