Wyszło słońce

Na jak długo ta mikra poprawa pogody nie wiadomo. W telewizji wciąż dla wielu prowincji alert. Powyżej 700 metrów krajobraz zimowy. Biało. U nas wczoraj zaledwie 13 stopni. W  domu śpimy pod kołdrą i narzutą pikowaną na niej a która w maju powinna stanowić okrycie nocne.

Osobisty wskoczył w polar zimowy, którego jeszcze przezornie nie wyeliminowałam do rzeczy w tym sezonie zbędnych. O mnie nie mówię, bo ja w ramach ” baby syberyjskiej”.

Ale słońce natychmiast ogrzewa i na dworze było przyjemnie.

Udaliśmy się na spacer po okolicy. Bo do centrum to my mamy jakieś dobre pół godziny. Mieszkamy w nowym Ascoli i wciąż widzę, że V. nie ma ochoty się tu zakotwiczyć. Niby Ascoli a jednak inne.  Zwyczajne miasto. Z szerokimi alejami i chodnikami dla pieszych. Na starym mieście, często uliczki tylko z kocimi łbami lub teraz dla wygody wyasfaltowane. Chodników nie ma. Za to jest pięknie.

Tutaj też mamy plac w centrum dzielnicy. Nawet bardzo znany ” piazza Madonna Immacolata”.  Złota Madonna zwana ” Madonnina”.

Spacerowaliśmy po ulicach załatwiając jakieś drobiazgi. Wypiliśmy kawę. Skrytykowałam V,, że co z niego za ascolańczyk skoro nie ma swojego kandydata na burmistrza. A wybory już 26 maja. Co krok stoją tablice dla wieszania plakatów reklamujących swojego kandydata przez partię. W centrum otworzone biura dla poszczególnych kandydatów. Organizowane są spotkania i pewnie przedstawiany program wyborczy.

A on śpi. Może niech wreszcie zaskoczy po powrocie.

A ponieważ miasto jak miasto, to nie wyciągałam aparatu do momentu kiedy spojrzałam w niebo. A tam na najwyższym piętrze… bo domy tu wysokie zobaczyłam przepiękne róże.

Bo róże mimo zimna zakwitły i mają przed sobą spory czas dla ozdoby.

To za ciosem róże na wysokości oczu

a nie pod niebem, aleja prowadząca do centrumIMG_1117 i wspomniany już piazza Immacolata z Madonną.

Plac jest duży.IMG_1120 Z kościołem,IMG_1123 bo Ascoli tychże ma sporo. Co prawda tylko kilka jest otwartych codziennie ale Italia tak ma.

Balkony też zaczynają przypominać, że mamy wciąż wiosnę,

chociaż temperatura zaprzecza i jakoś w to globalne ocieplenie nie mogę uwierzyć.

Bo jak tu uwierzyć skoro w ciepłych krajach jest w maju zimno. Chyba, że i tu zawędrowali Zimni Ogrodnicy wraz z Zimną Zośką

Trzymam się mojej teorii, ze po 14 maja musi się ocieplić, bo kończy się 40 dni deszczowych. A deszczu nie brakowało, co samo w sobie jest pozytywnym akcentem. Ale deszcz nie śnieg.

10 myśli na temat “Wyszło słońce

  1. To co się dzieje z pogodą ma jak najbardziej związek z działalnością człowieka. I to że teraz jest zimniejszy maj niż możnaby oczekiwać w ocieplenie wpisuje się . Został zaburzony przepływ mas powietrza i z całą pewnością to nie będzie jedyna anomalia w pogodzie w najbliższym czasie. Ja przezornie montuję na dniach klimatyzację w mieszkaniu . Bo z całą pewnością upały wrócą i tego roku.

    Polubienie

  2. Zgadzam się z Azalia17, te anomalie pogodowe jak najbardziej mają właśnie związek z globalnym ociepleniem, niestety. Będzie nas pewnie czekała jeszcze nie jedna niespodzianka pogodowa. A upały tez jakieś takie cięższe, albo ja się starzeję i ciężej je przechodzę?
    Róże uwielbiam, przepiękne- szczególnie te które sfotografowałaś na tym tarasie u góry. Jak już wreszcie doczekam się tego ogródka mojego, to będzie w nim róż od liku… :)))

    Polubienie

  3. Słyszałam dziś w radio, że we Włoszech zimno, jak diabli. Coś nie zapowiadali rychłej poprawy pogody. Pomyślałam o Tobie, jeśli piekły Cię uszy przed południem, to przeze mnie 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s