Skutki łakomstwa

Nie od wczoraj wiedziałam że czekolada w nadmiarze może spowodować migrenę . Postanowiłam uzupełnić czekoladę w organizmie i kiedy zeszłam po chleb do piekarni kupilam sobie w sąsiednim sklepie czekoladę . A nawet dwie. Obie z orzechami w tym jedną białą   Bo lubię . I na dodatek zeżarłam obie od razu. Sama. I rano obudziłam się z migreną . Na szczęście po kawie mi minęło czyli nie była to migrena trzydniowa.

A tak w ogóle to dziś ranek miałam w miarę normalny. Wyszło słońce i zaraz zrobiło się cieplej. Sprzeczki z V. plasowały  się na poziomie normalnym czyli ani mniej ani wiecej.

Jednak z podziwem słuchałam rozmowy !!! V. z urzędnikiem w sprawie otrzymanej faktury za gaz a nie światło.  O tym że  to gaz  świadczył obrazek. Płomyczek w prawym górnym rogu rachunku.  Bo wysłała go firma od elektryczności. Współpraca. V. trafił. na godnego przeciwnika. Jak oni rozmawiali .Decybele lataly jak latawce.  Remis ze wskazaniem na V. bo urzednik odpuścił z racji końca czasu dla petentów .

Ale nie V. Z domu dzwonił do gazowni i w efekcie ma być wstrzymana zapłata przrz bank i wystawiona nowa faktura.

Ale syt chwały jeszcze jej w banku nie wstrzymał i być może bank ją już uregulował.  Będzie miał zajęcie na zaś. Odkręcanie tego.

W ogóle urzędy i Włosi to jest coś dla nas przynajmniej często  co najmniej dziwne. I denerwujące w swojej niefrasobliwości z obu stron.

Dziś narzekać nie będę. 😄

8 myśli na temat “Skutki łakomstwa

  1. Trochę dziwne pomylić prąd z gazem, ale jak widać, da się;)
    Waleczny ten Twój V.:)
    Dobrze, że Ci się ta migrena nie rozwinęła, tego by jeszcze brakowało, żeby Cię dobiła. Jak to człowiek nie może sobie nawet na czekoladę pozwolić na poprawę humoru:)

    Polubienie

    1. Da się Zielonapiranio, bo to pierwsza gazowa faktura i poza tym płomyczkiem na pierwszy rzut oka niczym się nie różniła. Tym bardziej, że rachunek sygnowany przez energetykę. Okazuje się, że i na czekoladę trzeba uważać. Co za czasy. :*

      Polubienie

  2. No dwie czekolady na raz to nie ma potem lekko 🙂 . Czekolada jest dobra na wiele rzeczy . I na nerwy i przeziębienie ( gorzka – z racji teobrominy czy jakoś tak , ), rozwolnienie ( sorry) . No i na chandrę . Ostatnio kosztowałam gorzką z żurawiną . Ok , ale jak to mówią jaj nie urywa. 🙂

    Polubienie

    1. generalnie nie lubie gorzkiej czekolady. jednak z żurawina brzmi ciekawie. czasami jest dobra na poprawę nastroju. I miałam na nia ochotę tak wielka, że zaraz zjadłam i skutek był jaki był. :*

      Polubienie

  3. Kochana czekoladę zawsze zjadam w całości, ale głowa mnie nie boli, czasem brzuch. Niestety taka i nasza rzeczywistość, ze bez awantur w urzędach się nie obywa. Ja niestety tez ostatnio zrobiłam kilka. Jedna przegrałam, ale za to przemówiłam do tłumu, bo powiedziałam wszystkim bankowym klientom co o tej placówce sadza. Chciałam na stołek się wdrapać, ale kolana bolą. Mam chyba cechy mówcy i przywódcy. ;D Brawo dla V., nie dawać się! Buziaki.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s