Refleksje po przeprowadzce

Przeprowadzce z Bloxa na WordPressa.  Minęły prawie dwa miesiące. Blog piszę w nowym miejscu od 28 marca czyli zaraz jak tylko Blox zawiadomił, że zamyka swoją platformę.

W wielkim szoku zabierałam swoje zabawki ocalając z tych sześciu i trochę lat co się dało. W przypadku dziennika to spory okres czasu. Szmat czasu.

Ale jakoś to nowe podwórko ogarnęłam a jednak coś się skończyło. Nie ma wielu osób które komentowały, albo może są i nie komentują z jakiś powodów. Co prawda najwierniejsze grono pojawia się, ale też nie tak regularnie jak na Bloxie.

I właśnie tego mi żal.

Niewiele osób znalazło się tutaj. Większość chyba wybrała Bloggera.

I ciekawa jestem jakie mają refleksje po tych dniach bez znajomego Bloxa.

Niby na naszym Bloxie wciąż widnieje adres, pod którym jesteśmy, ale to widocznie nie to samo.

Takie wspominki mnie naszły.

Dziś przed południem był dzień urzędowy. Jak to w Italii. Bez efektów. Inna sprawa, że to było takie bicie piany przez V.  Niczego innego się nie spodziewałam.

Ale za to idziemy z moją  przyjaciółką na ten koncert o którym nic nie wiem. Pełna zagadka.

Jutro więc opowiem swoje wrażenia.

A że z Bloxa wyniosłam systematyczność pisania tych kilka zdań w dzienniku zanotowałam.

 

13 myśli na temat “Refleksje po przeprowadzce

  1. Ja to taka leniwa jestem, ze mi przeszkadza to podpisywanie się za każdym razem. Choć może jest jakaś sztuczka, ze nie trzeba. Dla czytelnika tu treść ta sama, wiec nie powinno mieć żadnego znaczenia, ale widać nie każdy lubi zmiany. I jeszcze tam było mi jakoś łatwiej cofnąć się do poprzednich wpisów, i w ogóle przejrzeć menu. Ale i tak odwiedzam, czytam zawsze i komentuje, choć pare słów. Buziaki.

    Polubienie

  2. I ja czytam regularnie, ale blogger mi bardziej pasuje. Jakoś wizualnie nawet. Rzadziej może piszę i mniej spraw osobistych opisuje niż w bloxie, ale jest tam grupa ciekawych kobiet, więc się tam dobrze czuje.
    Miłego dnia Lucia.

    Polubienie

  3. Większość płacze, czy to na WordPress czy na Bloggerze. Nie odwiedzamy się trochę z lenistwa, trochę przez inny sposób komentowania, trochę dlatego, że coś się skończyło i jest inaczej…
    Niektórzy na próbę prowadzą dwa blogi- tu i tam.
    Przyzwyczajenia….
    Ja nie byłam na bloxie długo, na WordPress publikuje, że nie chce mi się z nim oswajać
    A u Ciebie mi się podoba i od razu pomysłałam, że bardzo szybko się zaaklimatyzowałaś.
    Pozdrawiam cieplutko! 🙂

    Polubienie

    1. Też myślałam o dwóch blogach, ale postanowiłam przewalczyć i zadomowić się tu. Trochę brakuje mi kilku osób, ale myślę, że czytają tylko nie komentuj. To przecież dopiero dwa miesiące. Calusy

      Polubione przez 1 osoba

  4. Luciu kochana! Czytam Cię cały czas,podążam za Tobą,gdzie wędrujesz.Nie piszę bloga ani właściwie innych nie czytam z braku czasu.Mało spędzam czasu przy komputerze domu bo mam go w nadmiarze w pracy – dokumentacja w komputerze, drukowane recepty, e- zwolnienia lekarskie niebawem e-recepty, więc sorry że nie komentuję ale przeżywam z Tobą wzloty i upadki.Miło wspominam czasy Twojego Stylu, gdzie toczyły się batalie , zawiązywały przyjaźnie a iskrzyło czasem strasznie.Cieszę się,że zakotwiczyliście w Ascoli choć jeszcze nie na ukochanej Starówce ale może i tam w końcu wrócicie. I cieszę się oczywiście że wróciła Lucia Modna.Serdecznie pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Krysna ale się ucieszyłam, że Cię zobaczyłam. Myślałam często o Tobie. Tak Dzienniki to było coś, ale ja w sumie lubię swój blog bez względu gdzie piszę. I może tutaj będę dłużej. To trzecie miejsce a ” do trzech razy sztuka”. Buziaki

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s