Spokojnie

Może komuś wydać się dziwne, co takiego jest w zwykłym spokojnym dniu, żeby aż o nim donosić na blogu. Ten ktoś pewnie ma takich spokojnych dni w nadmiarze i nawet sobie nie zdaje sprawy jaki skarb posiada.

Ja takich spokojnych dni mam jak ” na lekarstwo” wiec wciąż są dla mnie ” gwiazdką z nieba”.

Wczoraj właśnie taką ” gwiazdkę z nieba dostałam” z przedłużeniem na dzisiejsze przedpołudnie.

Dlatego nie wpadłam w stan przerażenia kiedy okazało się, że dopadła mnie skleroza i zapomniałam o polo V. czerwonym, które pięknie farbuje nie wiadomo dlaczego. I tak część prania wyciągnęłam w kolorze różowym zwłaszcza to białe.

Mimo włożonych do prania kartek zabezpieczających przed pofarbowaniem. Bibułki miały aż burakową barwę i widocznie więcej nie były w stanie wchłonąć.

Uratowałam jednak wszystko co mnie cieszy, dzięki takiemu specyfikowi co się nazywa ” Remedium” i kupuje się go w „Acqua Sapone” na okoliczność takich wpadek.

No i oczywiście jest jeszcze niezawodna ” candeggina” czyli po naszemu „Ace” lub wybielacz.

Ale nie lubię takich wpadek jako PPD. Jednak niestety czasem się zdarzają. Dzień więc miałam zajęty ratowaniem ciuchów i czytaniem ” kryminałów”, które sobie nabyłam w ilości osiem sztuk. Za podpowiedzią Iwony Mejza . Kryminały dla odmiany niemieckiej autorki Nele Neuhaus.

http://lubimyczytac.pl/cykl/317/oliver-von-bodenstein-i-pia-kirchhoff

Zresztą pisałam o tym. Dziś dokupiłam ostatnią książkę z tej serii ” Dzień Matki”, bo jest już ebook.

Seria podoba mi się. Jestem w trakcie drugiego tomu. Każdż książkę można naturalnie czytać oddzielnie ale, że występują ci sami bohaterowie i śledzimy ich życie także, to lubię czytać po kolei. 🙂

Jako pastelowa blondynka uwielbiam krwawe książki 😀 Teraz będę polować na ciekawie zapowiadający się „Odwyk” Adama Widerskiego. I wreszcie podoba mi się okładka. 736619-352x500Chociaż mam skojarzenia z ” Lesiem”.

Pogoda taka jak ostatnio. Rano słonecznie i to umożliwiło nam z Hanią moją przyjaciółką zakupy na targu a koło południa burze i deszcz. Właśnie za oknem solidnie leje. O letnich ciuchach nie ma co marzyć. I kurtka wciąż stanowi nieodzowny element stroju.

W moim czytniku ponad 100 pozycji do czytania. Kiedy przeczytam usuwam i wiem ile książek mam w planie. Nie wystarczy życia na przeczytania wszystkich książek, które autorzy piszą. Znowu pojawiają się nowe nazwiska. Nawet na bieżąco trudno śledzić nowości dlatego blogi książkowe maja tylu wielbiciele a blogerki … no to już zupełnie inna historia. Może coś tam kiedyś napiszę subiektywnie jak zawsze na temat blogów książkowych.

 

 

 

 

6 myśli na temat “Spokojnie

  1. Mam ten sam problem, za mało życia na przeczytanie książek:) A teraz to chwilowo nawet kwadransa z dnia nie wykroje, bo żyje w remonowym kurzu i mam co robić od świtu do nocy.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę więcej spokoju:)

    Polubienie

  2. Z. ma taka bluzkę Harleya za miliard miliardów, amerykańska, oryginalna, motocyklowa, żeby ja pogięło tak farbuje. Dlatego jest ukryta przeze mnie na dnie szafy 😂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s