Sobota dzisiejsza

Nic nadzwyczajnego. Ale kiedyś już napisałam, że w naszej pamięci utrwalają się radości i smutki takie z gatunku większych. A życie składa się w większości z ulotnych chwil codzienności.

I dlatego na zapamiętanie i powrót do nich są pamiętniki.  Bo cóż to jest blog osobisty? Nic innego tylko staroświecki pamiętnik w nowoczesnym opakowaniu.

I to elektronicznym. Piszemy na klawiaturze to co kiedyś zapisywałyśmy ręcznie. Tak się złożyło, że ja jakiejś potrzeby pisania pamiętnika nie miałam. Przyszedł na niego czas kiedy znalazłam się w Italii. Byłam sama nie miałam komu opowiadać tego co mnie dotyczy, co u mnie i jakie nachodzą mnie myśli.

I jakoś łatwiej mi było zaakceptować  klawiaturę komputera, bo kiedyś dość biegle pisałam na maszynie.

Ten wstęp to dlatego, że kiedy przeczytam o dniu dzisiejszym będę wiedziała, że był targ pod oknami, że było bardzo ciepło a ja miałam na sobie zielone płócienne spodnie i białą koszulkę z koronką też białą.

Że pojechaliśmy po odbiór papierosów i w końcu ustaliliśmy menu na jutrzejszy obiad z przyjaciółmi.

A na obiad V. z racji wciąż zmęczenia pourodzinowego dopuścił mnie do kuchni i zrobiłam biały czyli bez pomidorów sos na bazie surowej szynki, cebuli i cukinii, Oczywiście były jakieś uwagi typu:

-Za mało pieprzu.

To jednak nie robi na mnie wrażenia. Szczerze mówiąc wolę sama gotować, bo osobistemu smak się chyba poprzestawiał.

Teraz chwała Najwyższemu poszedł odpoczywać, bo spanie popołudniu to nie spanie 😀 a odpoczynek. Po czym? Nie mam pojęcia, bo ja tego nie praktykuję, chyba żebym miała za sobą sporo nieprzespanych nocy i padłabym ze zmęczenia.

Przecież takich codzienności nie pamiętałabym nawet za kilka miesięcy.

Poza tym kupiłam sobie kryminał retro352x500 z podpowiedzi Iwonki Mejza.

https://inkella.blogspot.com/2019/06/alicja-minicka-bestia-czyli-zwodniczy.html

Czaję się na drugą część, ale jeszcze nie ma ebooka.

W ogóle to mam co czytać, ale od przybytku głowa nie boli.

I tym książkowym akcentem kończę, bo właśnie idę sobie poczytać. 😀

 

9 myśli na temat “Sobota dzisiejsza

  1. Ja przeciwnie , skrobałam różne zapiski , odkąd nauczyłam się stawiać literki . Gdybym to wszystko zachowała , musiałabym mieć osobny pokój tylko na to. Komputer mimo wszystko więcej pomieści. Miłej lektury.

    Polubienie

  2. Pisałam pamietnik jako nastolatka, aż w siodmej klasie chłopcy wykradli mi go z torby i głośno przeczytali. Przeżyłam takie upokorzenie i traumę, że w końcu odzyskany dziennik spaliłam i nigdy już nigdzie nie zapisałam zdania o sprawach osobistych i uczuciach. Aż do czasu kilku lat wstecz w formie bloga:)
    Cieszę się także, że w ubiegłym roku trafiłam na Twój blog. Jesteś autentyczna, piszesz prawdę, nie slodzisz i nie udajesz, bardzo to cenie:)
    Życzę udanego spokojnego weekendu.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s