Zdrowo i ekologicznie i ciekawostki sprzed lat

Wczoraj zrobiłam sobie internetową blogową przerwę. Z racji gości na obiedzie i upału. Ten upał jak chodzi o mnie raczej mi nie przeszkadza o czym świadczy fakt, że  dziś przed południem zabrałam się za prasowanie aż dwóch pełnych ( 7 kilowych ) pralek. Osobisty nawet usiłował mi to wyperswadować ale nie ze mną takie numery.  Ja upał kocham prawie tak jak prasowanie.

I wyprasowałam. A tak w ogóle to wczoraj czytałam kolejny tom przygód pary z niemieckiej serii kryminalnej o tytule” Śnieżka musi umrzeć”

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/173052/sniezka-musi-umrzec

i to było głównym powodem nie otwierania komputera a w telefonie nie miałam ochoty się męczyć.

Za to dziś znów osobisty wprawił mnie w zdumienie. Otóż o ile ogonków z czereśni nie wyrzucam, bo wiem, ze V. zaparza z nich herbatkę ( wiem od lat) i chociaż nie wiem o jej zbawiennym wpływie na co, to jednak dziś zarządził zostawianie pestek z czereśni.

Gdzieś wyczytał w Internecie, że po umyciu i wysuszeniu pakuje się w woreczek i przykłada na reumatyczne miejsca.

Znów mnie zaskoczył, bo mnie z tą ekologią i tego typu praktykami nie  jest po drodze.

Wręcz skomentowałam, że powinien żyć przynajmniej  nie w tym stuleciu. A może nawet w Materze, co to do 1950 roku ludzie mieszkali w grotach.

http://www.lisak.net.pl/blog/?p=9460

A kiedy ich stamtąd wykwaterowywali do domów normalnych uciekali nocą do starych miejsc.  Doskonale by się tam wkomponował.

A teraz z innej beczki. Otóż sama mam w  polskim domu włoskie baterie w łazience i bardzo cenię artystów włoskich.

W naszym mieszkaniu mamy w łazience nad wanną cud techniki sprzed przynajmniej 50 lat. Nad wanna są takie oto kurki. IMG_1511

Kiedy sprawdzałam wodę odkręciłam wodę a tu woda nie leci.  Nie leci a słyszę, że leci.

Bo kurek o ile to można nazwać kurkiem jest na wąskiej stronie wanny.

A ta środkowa wajcha to przestawianie wody na prysznic. Prysznic działa ale woda z kurka też leci. Bo chyba do prysznica, który jest już współczesny nie dało się inaczej podłączyć.

Ja w każdym razie takiego cudu techniki nie widziałam.

A ponieważ pod moim wpisem o dziwnościach włoskich było sporo komentarzy na fb  o innych przypadkach nie tylko w Italii ( podwójne krany w UK) to postanowiłam to rozwiązanie pokazać.

I wracam do piątego tomu kryminalnych przygód . Cykl: Oliver von Bodenstein i Pia Kirchhoff (tom 4) | Seria: Gorzka Czekolada„.

Do następnego razu. 🙂

7 myśli na temat “Zdrowo i ekologicznie i ciekawostki sprzed lat

  1. Słyszałam, że na bóle reumatyczne przykłada się kasztany – ale że pestki z czereśni ?
    Dobrze, że nie je tych pestek, bo są trujące. No a herbata z ogonków ???
    Trzymaj się zdrowo Luciu. :*

    Polubienie

  2. Hmmm, może coś jest w tych praktykach zielarskich. A kurki ( u nas po prostu krany) co by o nich nie mówić ponadczasowe – te z Twojej fotki . Pełno teraz takich i podobnych w ofertach łazienek .

    Polubienie

      1. Czeresnie, wisnie nie ma znaczenia. Przed wsadzeniem w woreczki wysusz w wysokiej temperaturze w piekarniku zeby wybic wszystkie paskudstwa 🙂 powodzenia Luciu.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s