Chyba

Chyba straciłam zdolność jasnego przekazywania swoich myśli . To wszystko w kontekście moich ostatnich osobistych perturbacji.

Ja wiem że te komentarze są w trosce o mnie.  Ale jak to się mówi „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”.

A poza tym wypowiadają się osoby dużo dużo ode mnie młodsze. To też nie jest bez znaczenia.  Wyobraźcie sobie że macie przynajmniej o 20 30 lat więcej   Czy jesteście  pewne że będziecie w pełni  sił fizycznych żeby pójść znow do pracy „badante” jak radzi mi kilka osób . Czy mając 72 lata mogę liczyć na to że  ktoś mnie zatrudni. A pisanie że to samo robię w domu jest bez sensu. Praca to praca. Trzeba wstać o określonej  porze. Czesto i w nocy. Trzeba zrobić wszystko co trzeba. Nikt nie będzie respektował mojego złego samopoczucia.  W domu jakikolwiek on jest nikt mnie nie zmusza do zrobienia tego czy tamtego w tym momencie.

A najbardziej zdziwił mnie komentarz na fb jednej z Polek.

” Trzeba mieć swój honor”.

Co mój  honor ma do mojej sytuacji. Honor to pojęcie bardzo względne.

A już  namawianie mnie to szukania innego mężczyzny brzmi conajmniej dziwnie. Rady typu:

– Weź ty się rozglądnij  za innym chłopem .  To przepraszam ale poczułam się tym conajmniej zniesmaczona.

Wiem że skoro piszę blog to oczywiscie komentarze będą różne .  Ten blog traktuję jako swoistą terapię i lubię pisać jak wiadomo. Mam grono wirtualnych przyjaciółek i to bardzo mnie cieszy.

Ale czasem zastanawiam się czy trzeba być tak autentyczną.

A jednak inaczej nie potrafię.

I jednak niepoprawną   optymistką jestem. Wciąż jeszcze mogę  sobie powiedzieć:

– Może jutro będzie dobry dzień . Może uda mu się w końcu wyprowadzić V. na prostą.  W końcu  kilku osobom za moją pracą to się udało.

28 myśli na temat “Chyba

  1. Ech, najłatwiej dawać rady! Nie wiem, czy da się jescze V. wyedukować, to to już nie ten wiek 😉 sama wiem, jak trudno wytłumaczyć coś Ślubnemu jak się uprze, a przecież jest sporo młodszy.

    Polubienie

  2. Luciu, nic nie stracilas. Wyslawiasz sie jasno jak zawsze. Czytam co piszesz przez ostatnie dwa dni i nie komentuje (nie mam wystarczajacej wiedzy o tym co sie dzieje) bo nie wiem jak, a nie bardzo mam ochote na dawanie ci pustych rad. Duzo optymizmu i sily ci zycze. Przesylam pozytywna energie z deszczowej Holandii.

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Brawo Lucia, dokładnie to, co napisałam w mailu. Z ta praca, ze niby to samo co w domu jest kuriozalne, w domu jak się zle czuje to zrobię sobie kiedy indziej i luz. Reszty publicznie nie skomentuje, jak obiecałam, żeby Ci nie zaśmiecać Twego miejsca, bo mi się różne słowa cisną na usta. Powinnam jeszcze wspomnieć, ze nie każdy, kto pisze robi to by otrzymać porady, ale by na przykład podzielić się swymi odczuciami. Ucałowania.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Bardzo współczuje przeszłam taki etap teraz jestem sama ale wiem jak jest ciężko podjąć jakaś decyzje u mnie trwało to wiele lat życzę dużo siły …pozdrawiam😊

    Polubienie

  5. Czytam i sobie mysle,jak latwo dawac rady innym.Z naszymi problemami musimy uporac sie same.Nie raz trzeba wyrzucic z siebie to co nas przytlacza,wtedy jest nam lzej.Wiem,bo sama tez tak robie.Co do pracy,masz racje,ze w domu a u kogos to jest roznica.Ja nie wybralam zbyt dobrze ale niestyty byl taki okres w moim zyciu,ze musialam gdzies osiasc.I jestem juz 14 lat po slubie ale i pracuje nawet na stalkach na zastepstwa,bo tak wypadlo.I moze to sprawilo,ze teraz nie musze go namawiac do wyjazdu na stale do Polski.Z tym,ze pare lat temu byloby latwiej.Teraz wszystko na mojej glowie,bo choroby go rozwalaja…a kiedys tez byl mocny ale w gebie.Pozdrawiam Cie Luciu serdecznie🙂.Najlepiej,to siadz i przemysl to sama.

    Polubienie

    1. Bozenko milo mi bylo Cię zobaczyć. Tak dobre rady to jak dobre checi. Nimi piekło brukowane. Zwiazek z Włochem sam w sobie jest trudny a z wiekiem może być ( nie musi) coraz trudniejszy. Życzę Ci również cierpliwości bo doskonale rozumiem o czym piszesz.❤❤

      Polubienie

  6. To chyba jeden z najsmutniejszych wpisów, jaki u Ciebie czytałam…
    Jesteś bardzo mądrą kobietą, trzymam kciuki, byś znalazła najlepsze dla siebie rozwiązanie.
    Pozdrawiam cieplutko!

    Polubienie

  7. Szczerze mówiąc to przeczytałam te komentarze i pierwsza myśl ” jakie mamy prawo mówić komuś co i jak ma robić „.Ty sama wiesz co będzie w tym momencie najlepsze dla Ciebie i V. My jesteśmy po to żeby „przytulić „:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dida dziękuję. Przytulamie zawsze w cenie. Ja sama z radami staram się uważać bo to bardzo ryzykowne nie wiedząc wszystkiego. Ja też nie piszę dokladnie chwili po chwili bo też kieruję się emocjami z danego momentu. I może gdyby to byla beznamietna relacja wszystko wyglądałoby inaczej. :*

      Polubienie

  8. Czy mieszkanie w Polsce jest Twoje, czy macie współwłasność? Samo wpisanie do przydziału nie jest darowizną. Jeżeli jest Twoje, czy napisałaś wezwanie do exa o ponoszenie kosztów- to jest zawsze obowiązkowy pierwszy krok. Dopiero potem możesz próbować wystąpić o eksmisje bez lokalu zastępczego, choć nieraz gminy coś mają jakieś i są skłonne pomóc. Droga bardzo długa, uciążliwa, ale tylko ci, którzy za tym biegają, mogą w naszych realiach coś ugrać. Wiem, że na odległość sprawa bardzo trudna.
    Bo prawda jest taka, ze tylko, gdy poczujesz, że masz gdzie się wyprowadzić- zyskasz siłę i argumenty do rozgrywki z V. Choć nie wiem, czy z ta gra jest warta świeczki. A poza tym, czy masz plan, gdzie w razie pogorszenia sytuacji możesz uciec…w środku nocy? Proszę Cię, myśl teraz o sobie, o swoim bezpieczeństwie, zrób konkretny plan na doraźne sytuacje. To wszystko jest przerażające, ale bardzo dobrze, że o tym piszesz.

    Polubienie

    1. Mieszkanie jest spoldzielcze. Eksa nie wywale bo teraz siedzi cicho i na dodatek jest powaznie chory. Jestem bezpieczna az tak źle nie jest. Wrócić zawszr mogę tylko nie wyobrazam sobie zycia z eksem pod jednym dachem. Może pójadę na rekonesans do kraju. Wszystko do ogarniecia. Muszę to ogarnąć i przede wszystkim tu. :*

      Polubienie

  9. No cóż , nie mnie się wypowiadać i udzielać rad w takiej sprawie; nie mam do tego kompetencji , Powiem tak , Twoje wpisy są bardzo jasne, bynajmniej nie straciłaś zdolności przekazywania myśli. I podpiszę się pod tym co napisała Dida; my jesteśmy , żeby przytulić.

    Polubienie

  10. Lucia, swojego exmeza wywaliłam ze spółdzielczego wówczas mieszkania w trzy miesiące. To dowód, że się da. U Ciebie sytuacja o tyle skomplikowana, że w Polsce z taką emerytura sama nie utrzymasz siebie i mieszkania, nawet jak exa wywalisz, więc chyba szkoda zachodu. Prędzej on Ciebie wymelduje, bo nie mieszkasz. Rady typu: idź do pracy albo znajdź chłopa tylko głupcy mogą dawać. Choć jakis czas temu sama pytałam czy wyjdziesz za V., 🙂 Teraz miałabyś lepiej, jakbyś była żoną, choćby w kwestii wspólnoty małżeńskiej i dziedziczenia emerytury oraz jak przypuszczam, wpływu na podjęcie leczenia V. Ale nie jesteś żoną i martwię się, jak sobie poradzisz. Wierzę jednak, że tak jak większość kobiet, jesteś nie do zdarcia, dasz radę pod warunkiem, że będziesz dążyć także do zabezpieczenia swojej sytuacji. Nie wyobrażam sobie, abyś żyła na jego łasce i niełasce. Bardzo mocno Ci kibicuje, nie wiem jak mogłabym pomoc, więc wiedz, że myślami i sercem jestem z Tobą. Działaj metodycznie, nie ulegaj emocjom, bo one potrafią sprowadzić na manowce.

    Polubienie

    1. Wlasnie Zielonapiranio. Nic co nagle bo po diable. Jak pisalam dopisalam eksa do przydzialu na mnie i tym skomplikowalam sytuację. A teraz siedzi cicho więc nie ma powodu do szukania eksmisji a na dodatek jest chory. W zadnym wypadku mąż po raz trzeci. Nie wchodzi w rachube mimo materialistycznego spojrzenia. Najważniejsze ze nie jestem sama z tym jakby powiedzieć przypadkiem. Całusy

      Polubienie

    2. W ogóle meldunek nie wymagamy, liczy się kto jest właścicielem nieruchomości, można nie mieszkać i nie być zgłoszonym w spółdzielni jako osoba zamieszkująca a być właścicielem czy współwłaścicielem.

      Córka mieszka i powinna uczestniczyć w kosztach, nie rozumiem tego czemu dorosła osoba nie pokrywa proporcjonalnie swoich kosztów skoro to jej dom rodzinny, w ten sposób każdy się nie poczuwa i kończy się na krzywej zależności od v. Jednak nie wiemy ile tego przepływu i gestów od v jest więc nie ma co podważać, może ten układ ma równowagę i sens

      Polubienie

  11. Sąd decyduje gdzie ma mieszkać właściciel mieszkania? I pewnie ma dać zastępcze? Idąc tym tropem sąd odbierze każdą własność jeśli się jej nie używa?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s