Sezon ogórkowy

Czyli wypadałoby wyciągnąć jakiegoś Potwora z Loch Ness gf-vMLm-d1mH-gqFd_wyrzuca-potwora-z-jeziora-dramat-bestii-z-loch-ness-664x442-nocropalbo inszą Paskudę z Zalewu Zegrzyńskiego.  Nie mam ale za to mam śmieci. Włoskie śmieci. Temat śmierdzący szczególnie w lecie. Ja jednak na temat oklepanych śmieci w Neapolu czy innym Rzymie nie mam zamiaru pisać.

Ja zajmę się naszymi w ogólnym pojęciu śmieciami domowymi. Tak się szczęśliwie zresztą składa, że w naszej prowincji Marche jest czysto i problemu śmieci wysypujących się na ulicach nie ma. Z jednej strony to bardzo dobrze. Z drugiej jednak problem dotyczy nas mieszkańców na który ten problem spadł.

Otóż my segregujemy śmieci w domach, ale nie możemy ich nawet posegregowanych wyrzucić bądź kiedy. O nie.

I teraz dochodzę do meritum.  Lepsze jest wrogiem dobrego.

Kiedyś na naszej Starówce czyli do trzęsienia ziemi wystawiałam śmieci według klucza ( tak jak i tu). Worki na śmieci w odpowiednich kolorach i wielkościach czyli: torby papierowe na odpady papierowe ( wystawiane raz w tygodniu), największe, ale bez przesady żółte worki plastikowe na odpady plastikowe i średnie worki różowe na tzw śmieci różne plus woreczki biodegradalne na śmieci organiczne. Odpady plastikowe wystawiało się 2 razy w tygodniu a te różne i organiczne co drugi dzień.

Po uliczkach jeździły elektryczne samochodziki ( bo wąsko) i bez hałasu. To na marginesie łomotu  śmieciarek  o 5 rano w nowej dzielnicy.

Po powrocie z wygnania hotelowego ze zdumieniem dowiedziałam się, że nastąpiły zmiany. Wcześniej za worki odbierane co trzy miesiące mieszkańcy nie płacili. Teraz się płaci i to sporo. Kupiliśmy te worki, bo kolory się zmieniły. I daty wystawiania też.

Otóż teraz torbę papierową zastąpił ogromny biały plastikowy wór, do którego na upartego cała się zmieszczę. Taki sam czyli wielkości jest żółty na plastiki. A już kiedy zobaczyłam identycznej wielkości szary wór na śmieci różne ręce mi opadły.

O ile papier nie śmierdzi i można ten wór wypełniać przez jakiś czas, tak samo jak plastiki to już o różnych śmieciach nie do segregacji nie ma mowy. Tymczasem tylko trzy razy w tygodniu wyrzuca się do ustawionych pojemników przed domem śmieci organiczne. Te różne raz w tygodniu w czwartek. Papier raz w tygodniu i plastik raz w tygodniu.

Obłęd. Bo skoro za te worki płacimy to naturalnie nie uśmiecha się nam wyrzucać niepełnych worków.  I teraz jeszcze gdzie te worki trzymać. Wszyscy trzymają na balkonach. Jak balkon spory to jakoś to można ogarnąć. Kiedy wyrzucało się częściej można było postawić kilka pojemników na odpady. Teraz kiedy raz w tygodniu i jeszcze wory wielkości nadnaturalnej to zaczyna być problemem.

Sama widziałam, jak na balkonie vis a vis pani w zadumie trzymała spory karton i próbowała go pociąć na kawałki.

Tym sposobem miasto scedowało problem na mieszkańców. Naród karnie wystawia śmieci w odpowiednich kolorach a wieść gminna niesie, że policja miejska lubi do nich zajrzeć czy śmieci są zgodne z kolorem worków. Jeżeli przez przypadek znajdą nazwisko to mandat.  Ulice i miasto jest czyste.

Dziś mandat zastał za wycieraczką auta V. bo zaparkował w godz. piątek 5 – 7 kiedy trwa sprzątanie naszej ulicy. Tylko przed wjazdem ze skrzyżowania nie ma informacji. Jest wcześniej i później.

Pojechał się odwołać i mają sprawdzić, bo zdecydowanie ma rację.

Wracając do śmieci. Tylko szkło i puszki metalowe i aluminiowe można wyrzucać do odpowiednich pojemników przez cały czas.

Akurat pod samym domem nie mamy ale to akurat nie problem. Hurtem wywozi się do najbliższego pojemnika samochodem.

Napisałam o tym, bo zdecydowanie lepiej byłoby mieć takie kolorowe dzwony jak w Polsce. I wyrzucać śmieci w miarę potrzeby.

W Marche coraz mniej dużych pojemników na śmieci. Jest zdecydowanie czyściej. Ja nie jestem przeciwniczką segregowania. Wręcz przeciwnie. Ale zamiana na inny system była kompletnym nieporozumieniem.

Sama kupiłam w sklepie na „śmieci różne” worki normalnej wielkości, co prawda nie szare ale ciemne i jakoś przechodzi. Te wielgachne sobie leżą i czekają na jakiś przypadek. A ja patrząc na te worki na balkoniku cholery dostaje. Bo oprócz zlewu kamiennego i doniczek z ziołami do gotowania mam kilka worków śmieci. Cudowna dekoracja. Ale niestety nie mam innego pomysłu.

Kto ma garaż trzyma śmieci w garażu. I raz w tygodniu wystawia zgodnie z harmonogramem.

Koniec tematu śmieciowego.

Wiem, ze sporo osób zagląda do mnie  i czyta. Tak przynajmniej podają statystyki. Wiem, że nie zawsze macie ochotę napisać komentarz. Jest jeszcze tutaj taka opcja, która pokaże mi zainteresowanie. Pod tekstem jest gwiazdka czyli polubienie.

Polubić a ja będę wiedziała, ze nie piszę sobie a Muzom.

Dziękuję. Polecam się.

 

 

 

20 myśli na temat “Sezon ogórkowy

  1. Luciu, a Wy macie obowiązek segregowania tych śmieci? Bo ja gdybym miała takie cyrki odstawiać to wrzucałabym wszystko jak leci do kubła zbiorowego, jeśli taki macie, jak są u nas przy blokach. My mamy taki na tzw. zmieszane i tez worki na plastik, szkło i papier. Ale na te worki kupiliśmy wygodny stojak i to wszystko naturalnie stoi przy bramie w ogrodzie, kawałek od domu. Jak się worki wystawi to w zamian wrzucają nowe, nic się nie płaci. Zreszta my nie wypełnimy całego worka szkłem przez dwa tygodnia, a papierem to już w ogóle, bo ja nie wyrzucam nic, co zawiera jakiekolwiek nasze dane. To służy na podpałkę w kominku. Ale już np. u brata Z. te worki maja kod kreskowy i wtedy każdy może sobie obejrzec dokładnie jego śmieci. Mnie by diabli wzięli, gdyby ktoś zaglądał, co wyrzucam. To jakieś chore jest i kojarzy mi się z inwigilacja. Miesięcznie płacimy za wywóz 26 zł, ja uważam, ze przy tych milionach rachunków, które stale płace to trochę za dużo. No ale ja z tych, co nauczona oszczędności 🙂 Uściski.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Szmy nie ma kubłów zbiorowych. Jest obowiazek segregowania i wystawiania wedlug harmonogramu. Jest pojemnik na szkło i puszki razem i kubel na organiczne. Te wywożą 3 razy w tygodniu. W domach wolnostojacych mają własne pojemniki ale tez wystawiają wedlug harmonogramu i dni poszczegolnych smieci. Buziaki

      Polubienie

  2. Temat bieżący 🙂 . Wszyscy coś segregujemy , u nas po śmieci ogólne przyjeżdżamy śmieciarka codziennie , nikt jak nie chce , nie trzyma śmieci w workach w domu . Można je codziennie wrzucać do odpowiednich kontenerów . Biologicznych nasze miasto nie zbiera , idą jako ogólne . Z twego opisu wynika , że aby to wszystko ogarnąć to fakultet trzeba skończyć 🙂 .

    Polubienie

      1. I tu bym się z tym porównaniem, Luciu, nie zgodziła. Przez 11 lat niemal mieszkałam w Afryce, i tak dobrze zorganizowanego i punktualnego wywożenia śmieci to ani przedtem ani potem nie widziałam.
        Z tymi workami, że je trzeba kupować to dziwne, u nas (UD) odbiera się w „Urzędzie Miasta”.
        A jak mamy coś niepodpadającego pod żadną z kategorii, lub bardzo duże kartony, to sami wieziemy do
        piazzola ecologica.

        Polubienie

      2. No tak z porównaniem nie trafiłam. Okazuje się ze malo znamy afrykanskie realia. Powtórzyłam za Wlochami. Dla nich prawdziwa Italia to ta środkowa. Północ to naleciałości austriackie a południe to już Afryka. Ale temat śmieciowy wywalił. 😄

        Polubienie

  3. Zmęczyłam się samym czytaniem 🙂 Jak to ogarnąć i zapamiętać? Ja mam trzy pojemniki na podwórku i wrzucam kiedy chcę. Ale i śmieciarkę słyszę regularnie o piątej rano.

    Polubienie

  4. A u mnie wywóz śmieci jest raz na miesiąc:) Przy bramie mam wielki plastikowy kubeł na śmieci pozostałe po segregacji (ale bez resztek jedzenia, bo nie wolno) oraz cztery worki w różnych kolorach: na szkło, plastik, papier i metal. Metalu nie miewam,. Papier odkładam na podpałkę, szkła nie mam (raz na rok uskładam kilka butelek np. po occie do ogorkow). Mam trochę plastiku w postaci butelek po mleku, bo jestem mlekopijem. Place 12 PLN miesięcznie. Nieliczne resztki z kuchni dojada pies sąsiada, a co się dla niego nie nadaje, idzie na kompost, ale mało, bo jedzenie mi nie zostaje, chyba, że jakieś obierki.
    W mieście pod blokiem są te duże pojemniki na papier, szkło i plastik, a wywóz śmieci w poniedziałki i czwartki o 6 rano:)
    U Ciebie Lucia chyba wzorce ze Szwajcarii czerpią, bo tam się nie płaci opłaty miesiecznej, tylko kupuje duży worek i nie wolno oddać śmieci w żadnym innym, bo nie zabiorą i zostawią smieci przed bramą.

    Polubienie

    1. Wlasnie doczytalam Twoj wpis ekologiczny. Twoje miejsce ma swoje warunki. My placimy chyba raz w roku za wywóz śmieci a teraz doszły worki. Chyba faktycznie wzięli wzór ze Szwajcarii. Zostawiają inny kolor. Szkoda ze nie ze wszystkim biorą. wzór :*

      Polubienie

  5. Lucia czytam Cię codziennie z dużym zainteresowaniem, kibicuję Ci po cichu; nie komentuję bo a nuż sprawiłabym Ci jakąś przykrość.
    Zgodnie z życzeniem chciałam tekst polubić ale coś tam krzyczy ,ze mam stworzyć konto …dalej więc będę czytać Cię po cichu. Pozdrawiam Grażyna

    Polubienie

  6. U mnie stoją średniej wielkości pojemniki na papier , szkło , plastiki, śmieci zmieszane i biologiczne ( dostawili w ubiegłym roku) , kawałek dalej stoją jeszcze pojemniki na tekstylia. Wrzucamy jak mamy pełne worki w domu, wywożą co drugi tydzień wszystko. W domu mam kosze na mieszane, plastiki i biologiczne i papierową torbę na papier, szkła nie marnuję więc wyrzucam raz na kilkanaście tygodni. Owszem to kosztuje , bo worki trzeba samemu kupić a wywózka 17zł od osoby; było 10 ; podnieśli dwa miesiące temu. W biurze mam pojemnik na wszystko i płacę od pojemnika. Od dawna tak to u nas funkcjonuje . Nie wiem jak w domkach jednorodzinnych , ale z tego co widzę to też wystawiają wszystkie worki , w ustalone dla danych ulic dni. Śmieci wielkogabarytowe i gruz z remontu trzeba odstawić na wysypisko we własnym zakresie i na swój koszt . U nas akurat płaci się tylko za gruz i akumulatory, meble , agd, elektronikę itd .odbierają za darmo.

    Polubienie

  7. Przed chwilą czytałam artykuł o tym, że w Polsce słabo segregujemy…i zapłacimy kary.A ja w bloku, to zapłacę na pewno- bo kosze oznakowane, a jakże, wiadomo, który blok, fakt pojemniki stoją non stop w dość estetycznych boksach…ale odpowiedzialność zbiorowa. U Ciebie to wygląda jak w domkach- kolorowy worek, odbiór w konkretny dzień…tylko wydaje się, że rozmiar worków wymyśliły osoby, które albo mieszkają w domkach, albo w olbrzymich mieszkaniach. Za to dla mnie hitem jest to, że my mamy pojemnik na bio-niewielki, a w mojej firmie, gdzie raczej bio leci razem z resztą (tylko papier z niszczarki osobno) dali na to olbrzymi kontener. 🙂

    Polubienie

  8. U mnie zmienili sposób odbierania, który był prosty i czytelny dla wszystkich. Teraz musiałam sobie wpisać w kalendarz co i kiedy odbierają, bo nie da się spamiętać. Worki dają na metal/plastik żółte, na papier niebieskie, na szkło zielone i nowość – brązowe na bio/kuchenne odpady. Z ogródków na resztki (trawa np) to już worki we własnym zakresie trzeba sobie zapewnić. Doczepiam kartkę z napisem dla pewności, żeby mnie z tym nie zostawili, bo każdy mieszkaniec ma worek w innym kolorze, zależy jakie są w sklepie.

    Polubienie

  9. Segregowanie mam zakodowane od dziecka, u babci nauczyłam się co się wrzuca do pieca, co na kompost, co trzeba wynieść do skupu (butelki się do skupu odnosiło, a pieniążki za to uzyskane były tego co zaniósł, więc się staraliśmy). Jeszcze przed oficjalną segregacją nie umiałam wrzucić butelki do ziemniaczanych obierzyn, czym skorupka za młodu… Pozdrowienia 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s