Nowy tydzień w lecie

Zaczął się biurowymi sprawami. Po wczorajszym wyciszeniu V. znów marudził. Tak normalnie. Od godziny ósmej słyszałam:

-Pospiesz się, biura są czynne od ósmej.

Nie komentowałam. Byłam gotowa do wyjścia dziesięc minut później i wyszliśmy z domu. O dziewiątej minut 10.

Jakieś zakupu potem i powrót do domu.

Jazda znowu zaczęła się w postaci marudzenia przy obiedzie. Ostatnio głównie doczekuje się krytyki na wszystko co gotuję.

Ja słynna 😀 mistrzyni kuchni zostałam sprowadzona do kogoś kto nie ma pojęcia o gotowaniu. Zmilczałam, bo wszystko mu się nie podobało. Nawet piwo było niedobre.

Dopiero przed chwilą sok znalazł uznanie.

W gardle mi już ta kuchnia w jego wykonaniu staje. Mam przesyt włoskich smaków a on też zdecydowanie z gotowaniem zszedł na psy.

A te godziny żarciowe ma tak zakodowane, że żadnych odstępstw.

Rzeczywiście ma zamiast głowy garnek. Stale mu to mówię, ale nie dociera.

Mało teraz chodzę na spacery. Nie mam weny w dzień a wieczorem za daleko na Starówkę.

Ostatnio fb przypomniał we wspomnieniach taki mój ascolański album jeszcze sprzed trzęsienia ziemi.Może się otworzy, bo nie chce mi się kopiować wszystkich zdjęć.L)

To już cztery lata od tamtych fotek. A trzesienie znów w skali 3,7 i niezwykle długie, bo ponad 40 sekund w okolicach Rzymu. Wczoraj wieczorem.

Ano wieje scirocco to nic dziwnego. U nas ( tfu tfu ) spokojnie. Nic nie czuć. I niech tak zostanie.

Z okien samochodu widziałam, że zakwitła bugenwilla.

To jeszcze wspomnienie ( też z fb) moich polskich ogródkowych kwiatów.

Zanosi się na burzę. Te burze też są niebezpieczne.

Jednym słowem lato włoskie w pełni.

 

10 myśli na temat “Nowy tydzień w lecie

  1. To ja tu właśnie wychwalam Twoją kuchnię, no i troszkę kuchnię V. też, a on tu tak Cię gani?!?!?!? Ja myślę, że Ty masz bardzo dobry smak i smykałkę do kuchni. Bo znać przepis to jedno, ale umieć go powtórzyć i podać ze smakiem to już inna historia. Także twardo trzymaj się swojego. Ja ostatnio mam dość kanapek i pizzy na wynos. No ale jeszcze czekam na kuchnię, więc upichcenie czegos samemu nie wchodzi w grę.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ania on ostatnio tak ma. Nic mu nie pasuje. O dziwo wczoraj nie grymasił a dziś od nowa. Zrobiłam cukinie do makaronu to stwierdzil ze on takiego czegoś nie je. A od niego ten przepis. Dlatego uważam że cos się dzieje nie tak u niego. Jeszcze trochę i pogotujesz w nowej kuchni. Bardzo się cieszę ze jestes ” na swoim”. My wciąż nie możemy zaakceptować tego miejsca. Stąd też problemy z V. Buziaki

      Polubienie

  2. Ciężko żyć z malkontentem.
    Bardzo lubię dania z cukinii, kremowa zupę i wlasnie makaron. Jak Ty robisz to danie Lucia? Ja na maśle podsmazam cienkie długie paski cukinii, dodaje czosnek, posiekaną cebulkę, sól, pieprz. Wlewam śmietankę i chwilkę jeszcze duszę aż zgęstnieje. Do tego wkładam ugotowany makaron, wymieszam, posypie koprem i serem tartym. Nie wiem, czy tak się prawidłowo robi, ale tak sobie wymyśliłam i tak mi smakuje:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Brzmi i pewnie smakuje fantastycznie. Niestety u V. nie ma mowy o śmietanie a masło dla Włocha to prawie śmierć. Przynajmniej u tych których znam. I na jedno zwróciłam uwagę u Ciebie. Że wkładasz makaron do sosu a nie odwrotnie. Stale to podkreślałam w przepisach z makaronem. Super. :*

      Polubienie

  3. E tam , wiadomo, że nasza kuchnia jest super , Ty jak większość z naszego pokolenia jesteś świetną kucharką , a V nie chce jeść nie musi. Ja bym nie nalegała . Zgłodnieje to sam przyjdzie, a nie to niech sobie radzi . Buziaki!
    p.s. To i owo z Twoich przepisów wypraktykowałam i uważam , że są swietne.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s