Jego Wysokość Sąd

Odespałam wczorajszą ” białą noc” i dlatego nie protestowałam kiedy V. nabrał wiatru z urzędnicze żagle. Najpierw pojechaliśmy do magistratu w sprawie tej notki na dokumencie, że jest w separacji orzeczonej sądownie.

Czekałam w samochodzie, bo zaparkował trochę na wyrost lepiej, żeby ktoś w samochodzie był w razie problemu.

Wrócił. Nic nie załatwił, bo magistrat nie ma w takich starych ( sprzed 25 lat) sprawach z sadem współpracy. Pojechaliśmy do sądu.

Wrócił zaraz ( czekałam w samochodzie z przyczyn jak poprzednio). Nie wszedł do sądu, bo był w krótkich portkach. Nie ma mowy i to nawet jak nie udajesz się na rozprawę i szacunek dla Wysokiego Sądu należy właściwym strojem okazać a jedynie do biura.

Wróciliśmy do domu. Włożył długie spodnie i zapomniał założyć paska i w trakcje dnia portki musiał trzymać prawie w garści.  Podobno jutro wydostana papiórek z archiwum.

Jakoś wierzyć mi się nie chce ale cuda się zdarzają. Uwierzę, jak zobaczę.

Potem pojechaliśmy do Porto Grande ( centrum handlowe) odebrać w końcu naprawioną komórkę V. Z perypetiami i nerwami ale to zupełnie inna historia. Skończyło się dobrze. V. odzyskał swój telefon osobisty a ja swój z numerem włoskim, który mu na czas naprawy użyczyłam.

Wpadliśmy jeszcze do magazynku. I w sumie mam dokładnie dość.

W domu V. zaczął swoje humory. Pewnie upal miał  i ma w tym swój udział.

Kilka dni spokoju to stanowczo jak na niego za duży okres czasu.

Wobec tego wezmę głęboki oddech i spróbuje się wyluzować.

A teraz obowiązkowo:

” LETNI DODATEK KULINARNY CZYLI MOJE PRZEPISY”

ZUPA Z CUKINII

To jedna z moich ulubionych zup letnich, nie podam wam proporcji, bo to zależy od ilości osób i od tego, czy lubicie zupy gęste (ja we Włoszech nauczyłam się takie zupy jeść).

No to jedziemy.

Najlepiej robić od razu w garnku.

Należy nalać oliwy z oliwek, na tej oliwie poddusić drobno pokrojoną cebulę, dodać pokrojoną marchewkę (ja kroję w ćwiartki) i seler naciowy w kosteczkach. Pokrojone warzywa razem podsmażyć na tej oliwie.

Młodziutkie cukinie (wielkości naszych ogórków) pokroić razem ze skórką też w ćwiartki i dodać do przesmażonych warzyw. Wszystko razem podsmażyć jeszcze raz i podlać wodą, żeby szybko zmiękło.

Kiedy warzywa będą miękkie, uzupełnić wodę i posolić. Ja dodaję też biały pieprz i ostrą paprykę.

I teraz dwie wersje: można wszystko zmiksować, zrobić krem i podawać z grzankami i oczywiście z tartym serem – parmezanem lub pecorino. Albo wersja, którą ja wolę – z cieniutkimi lanymi kluseczkami i oczywiście serem. Dużo sera.

Zupa jest delikatna i pyszna.

Można zrobić też na rosole, ale na oliwie jest zdecydowanie ciekawsza.”

 

 

 

 

 

13 myśli na temat “Jego Wysokość Sąd

  1. Lucia, nadrobiłam zaległości w czytaniu i się biję w biust, żem skleroza totalna i z życzeniami się zagapiłam. To Cię teraz serdecznościami obrzucam niczym kwieciem najpiękniej pachnącym i no… niech Cię spotyka samo najlepsze :))) Aż do następnych imienin a potem będę życzyć dalej 🙂 Moja siostra miała na imię Lucyna.
    Zupa cukiniowa mi się podoba, spróbuję wykonać, choć selera naciowego nie lubię. Ale właściwie korzeniowy też można wypróbować, czemu nie?

    Polubienie

    1. Bardzo dziękuję. Moja babcia twierdziła ze można składać zyczenia przez całą oktawę. A więc wszystko w porządku. Seler korzenny moze naturalnie być. To tu jest głównie naciowy a z korzennym klopoty. Ostatnio się pokazuje ale wielkości piłki może nie plażowej ale prawie. Buziaki.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Taką zupę krem cukiniową uwielbiam, oczywiście bez rosołu. Z kleksem śmietany, koprem i grzankami. Pychota!
    A Twój opis miotania się V. po urzędach doprowadził mnie do łez (ze śmiechu:)). Ja bym go ubiła:)

    Polubienie

  3. Mam podobny przepis na zupkę z cukinii. Pewnie za jakiś czas zrobię…
    A że aż taki rygor w sądzie włoskim, wiesz że nie wiedziałam. Kiedyś po kościele tutaj moją mamę ksiądz ganiał za bluzkę z krótkim!!! rękawem. No cóż…

    Polubienie

  4. W Polsce nikt nie zwraca na ubiór uwagi, a szkoda. Dziewczyny są tak wyrozbierane, nieraz zastanawiam się dokąd w takim stroju idą. Niestety, Polacy gustu nie mają, za granicą ich rozpoznaje po sportowych spodenkach i klapkach 😦
    To już wolę ten włoski rygor.

    Polubienie

    1. I tu teraz z tym bywa różnie. Asvolu kiedyś było bardzo zadadnicze. Panowie chodzili w krótkich spodniach dopiero od lipca. Trochę zasad zostało. Jak tych w sądach i kościołach. 🙂

      Polubienie

  5. Witaj Luciu, długo do Ciebie nie zaglądałam, bo też miałam perypetie związkowe, ale już się unormowało i wracam do ulubionych czytadełek.A tu, trafiłam na przepis na jedną z moich ulubionych zupek, a już lada chwila moje własne cukinie będą odpowiedniej wielkości . Moja wersja różni się od Twojej, nie lubię przysmażać warzyw do zup , więc gotuję marchewkę, pietruszkę seler i cukinięw wodzie. Następnie gdy warzywa są już miękie dodaję duuużo koperku i bazylii, trochę mniej mięty doprawiam i miksuję. Uwielbiam nie za gęstą, bo chociaż lubię budyń , to zup o takiej konsystencji nie cierpię.Zupa jest przyjemnie orzeźwiająca i super smakuje podczas upałów.A w innej dziedzinie, to u mnie w Anglii jest tydzień gorąca i tydzień chłodny , więc chociaż tegoroczne lato jest znośne. Pozdrawiam , Edyta.

    Polubienie

    1. 7ciekl mi komentarz. Tyle przepisów na cukiniowa zupę. Wszystkie pyszne. A u mnie wciąż gorąco. Nie widać ciut chlodniejszych dni. Niektorym mózg sie gotuje. Całusy.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s