Jak dobrze mieć archiwum

Dziś będzie absolutnie archiwalnie. I jest z tym sporo roboty. Bo trzeba znaleźć zdjęcia i zrobić z nich zrzut z ekranu, bo inaczej się nie da.

Temat czytania jak wiadomo jest mi bliski wiec zapraszam.

Ale chcę te niektóre wpisy z bloxa przypomnieć.

Co czytała moja mama
12.12.2013r.
Oczywiście oprócz książek. Jak każda kobieta lubiła kolorowe czasopisma i miałyśmy taką „teczkę” he he he w kiosku „Ruchu” u sąsiadki, do której ta odkładała tzw czasopisma. Inaczej były by nie do zdobycia. Moja babcia i mama czytały przed wojna ” As- a” , ” Bluszcz” i ” Kobietę i życie”.

Tak, że później oprócz ” Kobiety i życie ” pojawiała się w domu pięknie wydana „Uroda” i ” Zwierciadło” któremu mama była do śmierci wierna. Dla mnie była ” Filipinka” naturalnie. Czasem też były żurnale czyli magazyny mody. Oczywiście dla nas wszystkich ” Przekrój”.
Podczas sprzątania na regałach wpadł mi ręce rulonik ze sparciałą gumką, która rozleciała mi się w rękach. A tam ? Powieść w odcinkach drukowana w „Zwierciadle”. Jak dziś pamiętam, jak czekałyśmy obie na cotygodniowe ” Zwierciadło” Chyba było tygodnikiem, ale głowy nie dam. To było takie lekkie czytadło, ale z wdziękiem napisane jak i druga książka autora, którą uwielbiam i którą mam w Italii ” Byłam brzydką dziewczyną „. Do dziś aktualna i mogę każdej dziewczynie polecić.

Ta drukowana też  była urocza i najważniejsze, że powiewało w niej „zgniłym zachodem”, będę szukać,  bo być może ukazało się wznowienie a w tych wyciętych stronach są braki. Tytuł? Proszę bardzo :” Mój mąż żeni się dzisiaj”. Screenshot_128 Jak mi się ta książka podobała. I dalej mi się podoba.
Jednak nie tylko przypomniałam sobie fabułę powieści. Po drugiej stronie są wiadomości, artykuły i inne ciekawostki modne z tamtych lat. I tego świata kawałek pokażę.
Krynoliny z tamtych lat.Screenshot_129
Historia mody.
Kapitalna rubryka ” Jak cie widza, tak cię piszą”.Screenshot_130.png

Nowa moda na wnętrza czyli ” raz na ludowo”.Screenshot_131

I tu moja mama uległa modzie i powywalała piękne secesyjne drobiazgi ocalone z pożogi wojennej. Na przykład ramę lustra z winogronami, której później nie mogła odżałować. Hasło „precz z przesądami burżuazyjnymi” zagościło u mnie w domu w postaci zydelków i innych mało wygodnych mebli. Dlatego ja lubię i bibeloty i poduchy i tamten świat, który mi odebrano po wojnie. Choć mieszam style, jak ta ” przewiązką – regal”, który stoi miedzy oknami i dzieli pokój na kąciki,Screenshot_132
Ale wracamy do „Zwierciadła”.
Dużo mody

( wszak to czasopismo dla pan chociaż były tam wspaniale artykuły, ale powieść była drukowana na tych „lżejszych” stronach).
I oczywiście nowinki kosmetyczne, jak ten krem cytrynowy.Screenshot_136
I wiecie co jeszcze znalazłam ? Już nie w „Zwierciadle”. Okazało się, że mam potwierdzenie własnej inteligencji na piśmie.Screenshot_137 A nawet mi za nią wręczono nagrodę.
I cóż się dziwić, skoro jako nagrody dostawaliśmy wyłącznie książki i to nie najlżejsze, jak ten Goethe Screenshot_138 ( kilka tomów w szarym płótnie, co było właściwą oprawą dzieł tego typu). W szare płótno oprawione mam dzieła: Żeromskiego, Parandowskiego, Trylogie ( jedną z kilku), Manna i perełkę ” Baśnie „Andersena w trzech ogromnych tomach w wersji dla dorosłych.
A tego Goethego to dostałam za I miejsce w konkursie recytatorskim.Screenshot_139  Recytowałam ” Alarm ” Słonimskiego do dziś pamiętam:

” Uwaga, uwaga nadchodzi, przeszedł coma trzy… ktoś biegnie po schodach trzasnęły, gdzieś drzwi… ”
Piękny wojenny wiersz. Cóż pokolenie tuż powojenne jestem.

I czas na:

” LETNI DODATEK KULINARNY CZYLI MOJE PRZEPISY”

” Dziennik badante czyli Italia pod podszewką”

DO KOLACJI AGRETTIagretti-770x470

W życiu nie jadłam i kiedy dziś z osobistym nabyliśmy na targu, nic nie powiedziałam, poza tym, że nie jadłam. Ma być wspaniałe. Poszperałam w necie i dowiedziałam się, że to popularna jarzyna w Italii, bardzo ceniona przez smakoszy. W smaku ma przypominać szpinak, tylko o bardziej charakterystycznym smaku… booo… czy ja wiem – po włosku. Wiem, że będzie oliwa i sok z cytryny, a jak to smakuje, to wam opowiem po kolacji.

A tak w ogóle to cena w sklepie mnie powaliła – 5,80 euro za kilogram. Oczywiście na targu dużo taniej, tak około 2 euro, co za jarzynę też nie jest mało.

Wiadomości z pola stołu niebawem .

SMAK AGRETTI

No i zjadłam. Zielenina, a zieleninę lubię. Paść z zachwytu nad smakiem – nie padłam. Ze smakiem szczypiorku czy szpinaku agretti nic nie ma. Taka trawa, ale ja do trawy włoskiej jako jarzyny jestem już przyzwyczajona.

Agretti po ugotowaniu zostało odsączone i podduszone na patelni z oliwą z oliwek i czosnkiem, następnie skropione solidnie cytryną i tyle – dla wielbicieli zieleniny. Ja spróbuję jeszcze po polsku – z masełkiem i bułeczką tartą, bo coś mi mówi, że tak mi bardziej będzie smakować… ale może się mylę.

Dziś agretti z makaronem spaghetti pochodnym, czyli linguini (bo klasycznego spaghetti mój osobisty Włoch nie jada). Agretti fasolkę szparagową przypomina, ale jest cienkie i trzeba nawijać na widelec jak spaghetti.

 

5 myśli na temat “Jak dobrze mieć archiwum

  1. Lucia, uderzyło mnie, że we wszystkich dedykacjach najpierw podają Twoje nazwisko, dopiero potem imię. Teraz uznaje się to za błąd i brak wychowania.
    Druga rzecz, to babskie gazety – kiedyś było w nich co czytać. Ostatnio kupiłam kilka razy TS, boszszsz, co za nudy! Same wynurzenia aktorek i aktorów, jakby poza nimi świat nie istniał. I choć nie sądziłam, że kiedyś użyję tego zwrotu, ale – pamiętam czasy (!!!), kiedy TS miał coś do powiedzenia, a niektóre wywiady pamiętam do dziś.

    Polubienie

    1. Jak widać wszystko się zmienia. I zasady pisowni. 😄 szkoła uznawała kolejność alfabetyczną zachowaną z dziennika lekcyjnego. Tam figurowalam jako Drozdowicz Lucyna a nie Lucyna Drozdowicz. Tamtych czasopizm szkoda. Kiedyś TS to byla marka. Teraz nawet nie ma sensu kupować. :*

      Polubienie

  2. Czytam z uśmiechem dedykację, pisaną odręcznie ” . . . .w konkursie Domu Kultury Hil ” czyli Huty imieniem Lenina !
    To były czasy ! To był, jak widać 1961 rok, jeszcze daleko do przemian !

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s