Tego jeszcze nie było

Będę bluzgać i rzucać kurwami. Ostatecznie na blogu to prawie tak jak w samotności chociaż nie całkiem. Bo rzucanie kurwami w samotności na nic się nie przydaje. Wentyl bezpieczeństwa mi puścił. I to za sprawą Lisa. Poszłam tam dzisiaj i kiedy znów zlazłam kilka razy z rzeczami z naszego poddasza to coś we mnie pękło. A na dodatek pojawił się V. niby w trosce, że  zabierze to co chcę zabrać do domu.

Odebrałam to jako kontrolę a nie żadną pomoc. Gdyby chciał rzeczywiście mi pomóc przyjechałby po mnie na koniec a nie w trakcie zajęć. A tak wlokłam się piechotą  i busem przy 40 stopniach do domu.

I wtedy jak wróciłam poleciały te kurwy, szklanki i wyryczałam wszystko.

Że mam dość. Że V. nikt nie pomoże a zwłaszcza jego ukochane dzieci. Synuś byk 33 lata wyżarty na mamusinym wikcie, dwudziestokilkulatka córcia wredna i druga lalunia, co o mało się nie zsikała ze strachu jak raz weszła do domu na Lisa. Nawet do głowy im nie przyjdzie pomóc. Tylko ja siedemdziesięciodwuletnia stara baba muszę mieć siły, bo oczywiście V. jej nie ma.

Jakie to tłumaczenie, że oni pracują. A ja mam dość. Nie dość, że mam na głowie ukochanego tatę i nic ich nie obchodzi tylko pewnie marzą, żeby umarł i została dla nich kasa to jeszcze myślę o mieszkaniu na Lisa.  A Lucia najwyżej  niech spierdala do Polski.

Nie będę przepraszać za słownik, bo tak właśnie myślę.

Wszystko na Lisa spakowałam ja. Wszystko podczas tułaczki pakowałam ja. Ileż  można.

Wentyl bezpieczeństwa puścił.

A V. się obraził.

I niech spierdala daleko ode mnie, bo nie ręczę za siebie.

 

21 myśli na temat “Tego jeszcze nie było

  1. No masz !! Pewnie to wszystko prawda co napisałaś . I o V i jego dzieciach. Jakiej pomocy oczekujesz od nich ? Tak konkretnie ? Bo może trzeba i im co nieco wyjaśnić . Czyli dzieci zainteresowane są kamienicą na Lisa ?

    Polubienie

    1. Im nie ma co wyjaśniać bo oni nawrt nie xafzwonia czy ojciec zdrowy. Jak umrze to się dowiedzą. Jaka pomoc. O choviazby pomoc przy znoszeniu tych waliz i pudeł ze schodów. Zodtalo niewiele s ja już mam dość. Wszystko znioslam ja. Partiami. V. może kilka sztuk. Ten jego przyjazd mnie wnerwił .

      Polubienie

      1. Czyli V . nawala. Bo jeśli sam nie może dźwigać , to powinien poprosić dzieci o pomoc, albo kogoś innego.

        Polubienie

      2. On nie umie prosić o pomoc. Szczrgolnie dzieci. Przez gardło mu nie przejdzie . zwala to na mnie. To już nie jest ten facet ktory pomagal mnie i innym. Siedzi i nic mu się nie chce. Poza narzekaniem i szukaniem winnych calej sytuacji.

        Polubienie

  2. Może coś dotrze do niego, choć wątpię. Dobrze porzucać kurwami, czasem nie ma wyjścia. A swoją droga takie mnie pytanie naszło, co V. by z tym wszystkim robił, gdyby Ciebie nie było? Od początku, od pakowania, przeprowadzek i całej reszty? Pewnie by leżał i cierpiał za miliony…

    Polubienie

    1. Nie wiem co by zrobił. Szukal innej idiotki. Przecież to narcyzystyczny Włoch. Biedny chlopina. Trzeba mu pomóc. A jak ma babę to jej psi obowiązek a i tak narzeka.

      Polubienie

  3. Lucia. czasem trzeba i dobrze, że się wyładowałaś!
    Poza tym … trzymaj się, ściskam Cię serdecznie i życzę, żeby Ci ulżyło.

    Polubienie

      1. Lucia! Upiekłam wieczorem ciasto „jednojajkowe” z trzech porcji na dużą blachę i jest genialne!!! Muszę teraz pokroić i schować, póki Mąż i teściowa jeszcze śpią, bo dzieciaki mają wpaść po południu, więc żeby zostało dla nich 😉

        Polubienie

  4. Lucia, dobrze, że ciśnienie z Ciebie zeszło, szkoda tylko, że nic innego nie działało. Ale czasem dopiero najcięższa artyleria pomaga.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s