Trzeci włoski świat czyli zderzenie z ascolanskim pogotowiem ratunkowym

Właśnie zamierzam złożyć skargę na ascolanskie pogotowie na którym wczoraj wylądowałam.

Cały  dzień trzymał mnie atak wedlug mnie nerwobólu. Żadna tachipirina brana według zaleceń nie pomagała.  Kiedy wieczorem prawie chodziłam po ścianach  V.zadzwonił po pomoc mojej koleżanki a ta stwierdziła że nie ma na co czekać i wezwała  pogotowie . Przyjechali i stwierdzili że wygląda to na kolkę i pojechałam . V.zostal w domu pod telefonem bo u nas była  ” biała noc i pełno  policji a on miał wino we krwi.

Na pogotowiu ponieważ czynnosci życiowe u mnie utrzymywały się bez zagrożenia  zejścia po 1.5 godzinie zobaczyla mnie lekarka. Zrobiła usg i zleciła analizy. Wreszcie dostałam kroplówkę. A nawet trzy po to żeby po ostatniej ból trochę ustąpił.

Byla druga w nocy. Nie wzięłam włoskiej  komórki na którą V.dzwonil. A mnie o tejże drugiej w nocy wypisali a na stwierdzenie że ból  dalej jest usłyszałam :

To ból  mięśniowy i trzeba czasu żeby ustąpił .

Zalecenie: tachipiryna.

Na moje pytanie:

Jak w nocy dostanę  się do domu?- usłyszałam:

To już nie nasza sprawa.

Chciałam wezwać taksówkę .   Nie dość że  numer dostałam dopiero od nocnego portiera przy bramie to oczywiscie nie odpowiadał a taksówek w Ascoli normalnie jeżdżących nie ma. I tak otumaniona kroplówkami ze skołtunionymi włosami w domowej sukience i w  narzuconej podomce i w klapkach z torebką i teczką moich dokumentów poszłam piechotą do domu.

Nie zadzwoniłam do V.bo tego otępiała nie wymyśliłam. Z komórki z numerem polskim.

Pogotowie jest w dzielnicy od domu 3 kilometry . Idzie się pustkowiem nad rzeką .

Doszłam . Ale uważam  za karygodne wypuszczenie pacjenta z dolegliwościami na  bruk w środku nocy.

Ciekawe gdyby w tym pustkowiu zostałabym napadnięta lub zemdlona leżała na jezdni bo chodnika nie ma kto byłby pociągniety do odpowiedzialności. A atak mnie trzyma. Zrobilam sobie zastrzyk z voltarenu i nigdy więcej ascolanskiego pogotowia.

V.w domu spal z telefonem przy uchu. A ja nie zadzwoniłam . Nie wymyśliłam tego otumaniona bolem i kroplówkami . Trzema.

 

23 myśli na temat “Trzeci włoski świat czyli zderzenie z ascolanskim pogotowiem ratunkowym

    1. Czym? Tu taksowek nie ma
      A reszta swietowala” białą noc”. Teoretycznie powinnam wyjść rano. Mają salę ale nie dla cudzoziemki. I to mnie zdenerwowalo. Tak nas postrzegają i traktują.

      Polubienie

      1. Ty dałaś radę przejść trzy km po ataku, a on nie mógł za Tobą pójść od razu, jak Cię pogotowie zabrało? Wybacz, ale on jest dla mnie beznadziejny. Tobie się nie dziwię, bo chora byłaś, a i honor jakiś masz. Ale on to naprawdę zaliczył wpadkę totalną. Szczególnie, że wie, jak może być potraktowana cudzoziemka.

        Polubienie

  1. Luciu, zmiłuj się, aż taki atak miałaś??? Bardzo Ci współczuję. Dobrze, że szczęśliwie dotarłaś do domu, ala taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. A V. mógł na piechotę pójść za Tobą i Ci towarzyszyć. Potem razem wracalibyście. Przytulam Cię mocno. )*

    Polubienie

    1. W nocy na piechotę 3 km. Madzia. Włoch? V. czekal na telefon a ja nie zadzwoniłam. Nyl pewien ze zostalam przynajmbiej do rana i mnie przywiezie. Wciąż mnie trzyma. :*

      Polubienie

  2. Co za bydło, powinni Cię do rana przetrzymac! To nawet w Polsce o 3 w nocy karetka nas odwiozła do domu. Fakt, ze czekaliśmy na nią, ale stwierdziłam twardo, ze karetka nas przywiozła to i odwieźć musi, żeby nie wiem co. Pamietam, ze w tej karetce było tak zimno, ze nawet zdrowy by się pochorował. A my z Z. zaliczyliśmy wtedy 17 godzin u rodzinnego lekarza i na SOR. Uważaj na siebie kochana, dbaj i nie wysilaj się, rób tylko to, co musisz. Buziaki.

    Polubienie

    1. Właśnie nie Szmy. Na pogotowiu jest pokój dla pacjentów nocnych. Ja w Giulianiwa w takim czekalam na przyjazd V. Tu dla ” straniery” samej nie bylo i to wlasnie jest okropne. Wypisano mnie z atakiem nocą. Bydło. To lagodne okreslenie. Pigotiwie w Ascoli ma taki pokój. Dla Włochów. :*

      Polubienie

  3. Naprawdę , Polkę z kraju unijnego nie chcą zatrzymać w pokoju nocnym ?? Pisz od razu pisma gdzie trzeba , jak złapiesz pion. A chłop nie docierający do szpitala choćby na hulajnodze za tobą to jak moja przedmówczyni napisała doopa. A czemu on sam po pogotowie nie dzwonił tylko potrzebna była twoja koleżanka ? Drugi raz doopa.

    Polubienie

  4. Nerwoból jak sama nazwa mówi jest nerwowy , po tej pewnie awanturze. Z dużym prawdopodobieństwem pomógłby na to lek uspokajający, wiem to z autopsji. Jako pierwszy , bo rozluźniający .

    Polubienie

  5. Mnie to się nóż w kieszeni otwiera na samo wspomnienie V. Wybacz, Lucia, bo ja dla Ciebie to mam wiele szacunku, ale dla niego wcale. I nic tu nie ma do rzeczy, że Włoch. Są jakieś niewielkie różnice w mentalności osób różnych nacji, ale albo się jest partnerem i człowiekiem albo wygodnickim samcem bez honoru. Jak czytam o tym, co kobiety przechodzą z powodu mężczyzn, to sama sobie dziękuję, że od 20 lat mam tyle rozumu, żeby żadnego do domu nie wpuszczać. Bo trafić na normalnego (wg moich kryteriów) to jak trafić w totka szóstkę.
    Zdrowiej kochana i dbaj o siebie, bo potrzeba Ci jeszcze wiele siły, dla siebie samej.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Całe szczęście, że nic Ci się nie stało… Mogło skończyć się nieciekawie… V. się nie dziwię, miał czekać, więc spał z telefonem przy głowie… Ale brak szacunku, empatii, chęci pomocy i wielka znieczulica w miejscu ratowania życia- karygodne! I smutne!
    Mam nadzieję, że dzisiaj czujesz się lepiej! Dużo zdrowia życzę!

    Polubienie

  7. Lucia, brzmi jak horror, nie znoszę takich sytuacji. Wielu facetów zachowałoby się dokładnie tak samo, trzymał się instrukcji. Ale już podział na lepszych i gorszych pacjentów w zależności od nacji – karygodny.

    Polubienie

  8. Czyli nie tylko u nas służba zdrowia do d..y . Swoją drogą skrajna nieodpowiedzialność , personelu pogotowia ale V też . Buziaki.

    Polubienie

  9. V. czekał na telefon a to zwolniło od myślenia…
    Choć zwykły oxazepam albo relanium by Ci się przydało mieć, w przypadku nerwobólu pomaga, mnie przynajmniej, bo rozluźnia po chwili. Wiesz, zdziwił mnie ten stosunek do Ciebie jako do cudzoziemki, tak tylko do Polek czy w ogóle? Koleżanka mojej siostry wyszła za Włocha a potem, już z córeczką na rękach, uciekała do Polski tak jak stała, przez teściową m.in.
    Zdrowiej, kochana, zwolnij obroty i nie bierz wszystkiego na siebie.

    Polubienie

    1. Masz rację Aniu. Myślenie do przodu nie jest mocną stroną mężczyzn. Co do relanium masz rację. Muszę skołować z kraju. Co do relacji to są one mało przyjemne na linii Włoszka a cudzoziemka. Zwlaszcza my Polki mamy gorzej. Chodzi o to że one są zazdrosne i uważają że podbieramy im mezczyzn. Buziaki

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s