Między bólem a bólem

Tak właśnie usiłuję egzystować. W przerwach bólowych zajmuje się dodawaniem ebooków na nowego Kindle mojej przyjaciółki, który to Kindle wyraźnie ma humory i momentami odmawia współpracy. Ale jakoś trochę mi się udało.

Poza tym mam serdeczną prośbę do Hani Onyks o rozszyfrowanie prezentu, który moja kuma dostała na urodziny. Ja oczywiście nie wiem, bo mądra jestem wtedy kiedy Ty mi powiesz, co to za kamienie. Poleciłam zrobić fotki. Kamienie są z lekka przezroczyste

. Z góry dziękujemy za konsultację naszemu ekspertowi.

A,że  sezon na pomidory, to zanim rozpocznę szaleństwo kulinarne z przepisami z ” Zapachu włoskiej kuchni czyli badante ze Wzgórza Czterech Wiatrów” ostatni przepis z ” Opowieści ascolańskich i innej włoszczyzny”.

LETNI DODATEK KULINARNY CZYLI MOJE PRZEPISY”

” Wszystko Czerwone ” – zwłaszcza pomidory
Środa, 24 sierpnia 2011 r.

Już teraz rozumiem, czemu P. nalegał na czerwone kafelki w kuchni. Podejrzewałam a teraz mam pewność. Pomidory są czerwone, sok z pomidorów też, to tak na czerwonych kaflach nie widać. Ale umyć i tak je trzeba. Te kafelki.
No wiec misterium się dokonało. Wreszcie byłam świadkiem robienia prawdziwego przecieru pomidorowego w domu włoskim. Zawsze, ktoś mi dostarczał gotowy. Jakaś ciotka, kuzynka, zaprzyjaźniona Włoszka. A wczoraj przyłożyłam do tego rękę – polską rękę. Żadna filozofia. Bez konserwantów z pięknych włoskich pomidorów. Nabyliśmy wczoraj 5 kg po 0,33 euro. Wyszło prawidłowo, czyli około 5 litrów i jeszcze sugo na jutro.
Najważniejsze, jest takie ustrojstwo do przecierania pomidorów, które jest w każdym włoskim domu. P. kupił drugie większe, bo mniejsze to jest do przecierania ziemniaków na kluski. Właśnie myślę, czym by to zastąpić w Polsce. Żaden mikser, ma być ręcznie przetarte.
Pomidory w garnku zostały zalane woda i zagotowane przez moment. Później całe ze skórką wrzucane systematycznie do ” przecieraka ” i siłą  jednego osła, czyli Luci, przetarte solidnie. To, co zostało, czyli pestki i skórkę nie wyrzuca się a jeszcze raz przeciera się z wodą  I z tego, właśnie powstało sugo na jutrzejszy obiad.
Ten przecier pomidorowy został wlany do słoików i dodana do niego została świeża bazylia. Bez soli i cukru i niczego z przypraw. Tylko bazylia. Słoiki zamknął mistrz męską siłą i w garnku zostały całe zalane wodą i zagotowane. Koniec. Oto włoska ” passata “, czyli przecier pomidorowy na sugo.
Ja jeszcze opisałam słoiki i usunęłam ślady czerwonej działalności.
Teraz wypada mi powiedzieć, że nawet pomidory po włosku nie stanowią dla mnie tajemnicy. I oczywiście zaraz się tą tajemnicą podzieliłam. Kto lubi działać w kuchni i kocha kuchnię  włoską zapraszam do działalności pod hasłem ” Wszystko czerwone – zwłaszcza pomidory „.

11 myśli na temat “Między bólem a bólem

  1. Czerwone, zwłaszcza pomidory i ja uwielbiam Gdy robię sos z pomidorów, to podobnie jak Ty, przecieram ręcznie przez durszlak.
    Pomidory zajadam do późnej jesieni, potem zamieniam je na jabłka, w porze zimowej.
    Życzę Ci dużo zdrowia, niech już przestanie boleć ! )*

    Polubienie

  2. Luciu biedulku… przytulam. Obecnie siedzę na poczekalni po wyrwaniu ósemki, lecz póki co znieczulenie działa. Pomidory przecieram przecierakiem do porzeczek 😀

    Polubienie

  3. Mam lekki kłopot z tymi kamieniami , bo wyglądają na trzy różne . Może to być chalcedon, odmiana tzw. niebieska korona, ale wygląda też na selenit – podrasowany oczywiście , bo zwykle jest biały , albo na syntetyczną odmianę opalu nazywaną opalitem. Ewentualnie jeszcze podbarwiony kwarc , ale w tak mocno błękitnej wersji kwarcu jeszcze nie spotkałam . Myślę , że najbliższy prawdy będzie opalit – ze względu na tę przejrzystość o której piszesz.

    Polubienie

  4. A mogłabyś pokazać ten przecierak do pomidorów?
    Chciałabym sprawdzić czy da się zrobić włoski sos ze szwedzkich pomidorów.
    Naprawdę nie wiem co ja, miłośniczka pomidorów i papryki, robię w Szwecji? Powinnam mieszkać we Włoszech!

    Polubienie

    1. Witam Cię serdecznie miłośniczko pomidorów. Oczywiście że pokażę. Nawet dzisiaj jak coś napiszę. Los plata nam figle. Często trafiamy do innych miejsc a nie tych ulubionych. Serdeczności.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s