Dziwne Ferragosto

Właściwie niby wszystko jest jak zawsze. Czyli nadupał. Ludzie robiący zakupy bez opamiętania. V. przypominający przysłowie”

” Dopo ferragosto amore mio non ti conosco”. Co tłumaczy się, że po święcie kończy się nasza miłość. ( nie znam cię ). Kiedyś w stosownym czasie przychodziło na świat sporo dzieciaków, ale to akurat mamy z głowy.

jednym słowem nic nowego.

Ale jest polityczny ewenement. Jak Italia Italia nigdy nie zdarzyło się, żeby Parlament zebrał się w sierpniu w okolicy Ferragosto. Przecież to wakacje.

A tu zafundowano Włochom kryzys rządowy zwany  przez media ” Kryzys drugiego Mateusza”. Nie maja Włosi szczęścia do tego imienia. Najpierw Renzi a teraz Salvini.

V. wczoraj siedział pod telewizorem i nie mógł zrozumieć,żze mnie te ich przepychanki nic a nic nie obchodzą.

Ja sobie zakupy książkowe zrobiłam. Ni z gruszki ni z pietruszki nabyłam: „Dziewczynę z kabaretu” i tom drugi ” Koniec i początek „. Czekam na tom trzeci, którego premiera była wczoraj. Nazwisko autorki nic mi nie mówi. 🙂

I zatęskniłam za ulubioną książką ” Strachy’ Ukniewskiej. Mam ją oczywiście w wydaniu papierowym. O własnie tym, 352x500

A właśnie przed chwilą z tej tęsknoty za tamtą książką kupiłam ebooka.

Cała ja.

I to właściwie wszystko. Oczywiście

” LETNI DODATEK KULINARNY CZYLI MOJE PRZEPISY” też wklejam. Pomysł na tort. 

Na wszelki wypadek

.Piątek, 20 kwietnia 2012 r.

Na wszelki wypadek wzdycham do bezimiennego patrona od pieczenia ciast.  Nie jest to żadna sprawa wielkiej wagi ale…

O moją „sławę mołojecką ” chodzi. Wieść w naród okoliczny włoski zresztą, poszla, o moich umiejętnościach kulinarnych a zwłaszcza w dziedzinie ciast. Obiecałam tort Giulianie na jutrzejsze urodziny a ja specjalnego nabożeństwa do tortów nie mam.

Bo tak, tort robi się z jakiejś tam okazji. I właśnie wtedy szczególnie zależy nam na tym żeby „dzieło” było udane.

I co? I bardzo często mimo naszych starań efekt, jest daleki od naszych oczekiwań. Nie raz mi się tak przydarzyło.

 Wczoraj upiekłam biszkopt( wzdychając do świętego od ciast – bezimiennie) i udał się nad podziw. No ale może już limit westchnień do niego ( niej) wykorzystałam. Tort dziś już przekroiłam. Wszystko ok. I teraz obawiam się o masę, mimo, że to już o wiele łatwiejsze. No i wymyśliłam sobie ten tort: biszkopt, marmolada czereśniowa, warstwa beżów, krem kawowo-kakaowy, warstwa bezów, krem i biszkopt na górze. Później Fabiola pobawi się tym wyciskaczem w ozdoby. Pokryje się go bitą śmietaną z dodatkiem nutelli dla koloru. Może coś tam ja jeszcze na środku wymyślę.

Masę robię jajeczno- maślaną z kawą i rumem. Całe jajka ubiję na parze z cukrem i po trochu utrę z masłem ( świeżym oczywiście – choć z lodówki). To znaczy już nie z lodówki, bo rano wyjęłam, co by się nie namęczyć przy ucieraniu, bo makutry nie mam i pałki drewnianej też. A ja tak w domu masy kręcę.”

A ponieważ i w kraju długi weekend się trafił, to wszystkiego co dobre .

Jeżeli po ferragosto spadnie deszcz, to koniec lata włoskiego i nadejdzie letnia jesień.

I wcale się nie zmartwię a wręcz ucieszę, bo noc ostatnia to był horror. Marzyłam rano o kawie i prysznicu.

Co naturalnie uzyskałam natychmiast.

Jednak zgodnie z włoską tradycja i dobrym wychowaniem napiszę.

:BUON FERRAGOSTO. 

 

 

8 myśli na temat “Dziwne Ferragosto

  1. Manula Kalicka podobno dobra, ja czytałam, ale nazwisko kojarzę. Lucia, czasem dobrze pomyśleć, że nie tylko u nas kryzys, choć powiem szczerze – wolałabym otwierać gazetę i nie denerwować się tym, co tam czytam. Marzenie! Mimo wszystko, spokojnego święta dzisiaj!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s