Wspomnienia wokół… rosołu

Kiedy już pozbyłam się rosołowego pypcia rosół prześladował mnie nadal. We wspomnieniach. I nie tyle rosół ile dodatki o niego.

Bo z czym kojarzy się rosół normalnemu człowiekowi jadającemu go zwykle w niedzielę lub inny świąteczny dzień. Oczywiście z makaronem . Oczywiście domowym makaronem.

Otóż u mnie w domu rodzinnym ten ” rosół z makaronem” znajdował się na ostatnim miejscu.

Moja babcia uważała tę wersję rosołu za najmniej elegancką a nawet za przeproszeniem plebejską. Ciekawe co powiedziałaby na te michy makaronu zjadane przeze mnie u schyłku życia. 😀

I teraz będzie o dodatkach do rosołu.

Otóż sam rosół u mnie w domu był rosołem okolicznościowym. Towarzyszyła mu na pierwszym miejscu kaszka manna zwana grysikiem.

Jeżeli w domu były malutkie dzieci, to rosół zasypywało się owym grysikiem i można go było nawet podawać w butelce ze smoczkiem. Potem naturalnie była elegancka forma, którą wczoraj przypomniała Ewa z Wiednia. Mianowicie grysikowe kostki do rosołu. Gotowało się ten grysik na gęsto. Wylewało do specjalnej foremki i po zastygnięciu kroiło w eleganckie kostki. Polecam.

Jednak pierwsze miejsce zajmował u mnie w domu i do dziś nic go nie przebiło :

ROSÓŁ Z KLUSECZKAMI GRYSIKOWYMI 

To była specjalność mojej babci. Nie udało mi się do dziś uzyskać tego smaku mimo, że robię je w miarę smaczne.

Moja babcia pytała czasem :

-To z czym chcecie ten rosół?

I wtedy rozlegał się jęk.

-Babciu, z kluseczkami grysikowymi.

-Znowu. – Niby oburzała się babcia.

-No dobrze.

Na marginesie powiem, że i moje dzieci zapisały się do fan klubu kluseczek grysikowych.

Nie będę ” taka” i podzielę się wiedzą tajemną o nich.

Składniki)

jajka i grysik 

łyżka masła

sól

jajka rozdzielamy na żółtka i białka. Do żółtek wsypujemy grysik na zasadzie ” ile zabierze” i ucieramy  razem z masłem na gładką grysikową masę. Białka ubijamy na sztywno ( ze szczypta soli) i ostrożnie łączymy masę żółtkowo grysikową z pianą. Nie może być za rzadka. To trzeba wyczuć. Trening czyni mistrza. 

Na wrzący rosół ale nie bulgoczący maleńką łyżeczką wrzucamy kluseczki. Po wypłynięciu gotujemy do miękkości. To trochę trwa, bo grysik należy ugotować. Dlatego nie polecam tych grysików szybko gotujących się, Najlepiej tradycyjny. 

I to cały sekret. Kluseczki przechodzą smakiem rosołu i całość to przysłowiowe ” niebo w gębie.

Teraz rosół kiedy mamy chorego w domu. Też manna, ale rosół zaciągamy również surowym żółtkiem. Przypominam: broń Boże zagotować. Ma być gorący tak, żeby żółtko się nie ścięło.

I wersja ” na kaca”. Czysty rosół z owym żółtkiem. Działa lepiej jak kefir i inne leki na syndrom dnia wczorajszego.

Teraz inne dodatki, bo wciąż to jeszcze nie koniec.

O naleśnikach krojonych w makaronik było wczoraj.

Teraz coś co powstawało u mnie w czasie wakacji. Mianowicie ” tarte ciasto do rosołu”.

Na wakacjach kiedy jechałam z babcią na zaprzyjaźnioną wieś powstawały zapasy na zimę.

Suszone owoce do pogryzania i na kompot wigilijny (jabłka, gruszki i śliwki). I owo tarte ciasto.

Babcia brała ogromną wiejską stolnicę i zagniatała twarde ciasto z doskonałej wiejskiej mąki i samych żółtek.  Później to ciasto tarła na grubej tarce i suszyła na arkuszach papieru pakowego na słońcu. Po wysuszeniu zsypywała do papierowych torebek.

To było tarte ciasto do rosołu ale i innych zup.

Do rosołu bywało naturalnie i ” lane ” ciasto i jego inna wersja ” lane kluseczki”. Ciasto sporo gęściejsze tak, żeby łyżeczką kłaść maleńkie kluseczki na rosole. Ale gdzie im tam do grysikowych. 🙂

I dopiero potem ewentualnie pojawiał się rosół z makaronem. Domowym oczywiście. Często przywiezionym z wakacyjnej wsi. Robiony w wersji wstążek i cieniutkich nitek własnie do rosołu. Tez suszony na słońcu i stanowiący domowa rezerwę.

I tak chyba już teraz wspomnienia rosołowe mam za sobą.

Wydaje mi się, że dzisiejsza opowieść zasłużyła na mój słynny ” żółty garnek”.0_0_productGfx_43c8379e7d8517823af5680648dfd53e

Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi. 😀

I mam pytanie. Z czym jecie i z czym lubicie rosół..

I zdradzę jeszcze domową tajemnicę. Otóż moja babcia lubiła rosół z ziemniakami. Nikt poza nią nie brał tego do ust. Czasami zostawiała sobie trochę rosołu i zjadała sama. Ja tak mam ze smalcem. Uwielbiam słodkie bułeczki maślane właśnie ze smalcem.

Czyli… czasami smak  nas zaskakuje. I dobrze, bo inaczej byłoby nudno.

 

 

 

 

 

20 myśli na temat “Wspomnienia wokół… rosołu

  1. No tak rosół z grysikowymi kulami – to wersja mojej mamy 🙂 . Ja nie robiłam do tej pory , bo weszłam jak w masło w makaron, ale jak podajesz przepis to może zrobię . Robi je ciągle moja bocheńska ciocia .

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ja generalnie lubię rosół i to właściwie ze wszystkim. Ale najbardziej jednak plebejska wersje z makaronem. Albo lanymi kluseczkami, ale nie z grysikiem, No zjem, ale bez zachwytu. Może dlatego, ze nie próbowałam Twojego. A to tarte ciasto, co to można zamrozić mnie zafascynowało. Jaka wygoda! Bo ja nie cierpię wałkować ciasta, nie umiem tego robić, klei mi się i w ogóle wkurza. A kuchnia potem jak pobojowisko, a ja cała w mące, podłoga w kluskach rozdeptanych. Uraz mam jakiś i w ogóle jak mam się zabrać, to już wiem, ze się nie uda :)) Tragedia. Luciu, wiesz może jak to z tym ciastem z maki i żółtek, ile czego? Buziaki.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Szmy tartego ciasta się nie mrozi. A wręcz przeciwnie suszy na słońcu. I takie suche przechowuje sie w torebkach papierowych. A ciasto jak na makaron tylko na samych zoltkach. Pyszne do rosołu i do zup. Buziaki

      Polubienie

  3. Zdecydowanie z domowym makaronem . Ale nie tylko; moja babcia , zwłaszcza jak zostawało trochę rosołu i nie było potrzeby robienia większej ilości makaronu to albo zaciągała kaszką manną albo robiła lane kluski. I to było to co do dziś lubię najbardziej , choć rzadko zdarza mi się robić, bo jak rosół to dla całej rodziny czyli duuuużo . I zdziwisz się zapewne . Lubię też rosołek z pokruszonymi kawałkami chleba, pychota ! Jeśli zostanie mi trochę gotowanego w rosole kurczaka robię mięso w cieście. Ciasto jak na naleśniki ale trochę gęściejsze i doprawione na ostro ( pieprz ew. ziółka) , do ciasta wrzucam pokrojone albo poskubane na drobno kawałki mięsa , mieszam i smażę na patelni nakładając po łyżce ciasta niewielkie kotleciki. Można jeść na ciepło i na zimno.

    Polubienie

  4. Lucia, podczas naszych dwutygodniowych wczasów mąż z córką codziennie zamawiali rosół. Sama rozumiesz. Mogłabym gotować co tydzień wielki gar i się nie zastanawiać nad zupą, raczej im się nie znudzi. U nas rosół z makaronem, a jak się kończy, robię pomidorowa. I to jest moja ulubiona zupa, pomidorowa z makaronem na rosole.

    Polubione przez 1 osoba

  5. rosół lubię z makaronem. Li i jedynie, bo tak się u mnie w rodzinie jadało. Makaron to najchętniej drobniutkie, łamane nitki – nie spaghetti, tylko się kupuje już taki drobno połamany.
    Może być jeszcze makaron wstążki, jest u mnie w sklepach taki przypominający makaron domowy.
    Ale to przeszłość, bo od kilku miesięcy wystrzegam się mięsa i jego pochodnych…Choć ostatnio mąż gotował rosół to miałam chęć spróbować, ale potem mi się „odniechciało” bo było za gorąco.

    Polubienie

  6. Lucia, najbardziej lubiłam w dzieciństwie rosół z kostkami grysikowymi oraz z ziemniakami. To już znasz takie trzy 🙂
    Jeszcze z makaronem robionym przez babcię, tego smaku nie da się zapomnieć. O grysiku mi przypomniałaś w postaci kostek, zupełnie o nim zapomniałam. Lubiłam też polane sokiem malinowym albo wiśniowym, oczywiście robionym przez babcię. I jeszcze porzeczkowa galaretka była pyszna, którą kręciłyśmy (pomagałam) w czasie wakacji.

    Polubienie

    1. Babcine galaretki i konfitura z poziomek do kruchych babeczek to byla czysta poezja. Okazuje się ze te ziemniaki w rosole to wcale nie rzadkość. Taku nostalgiczny wpis mi wyszedł. Buziaki

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s