Piekne nasze Marche .. całe 2

Kiedy wyjechaliśmy z Santa Vittoria M. i postawiłam na swoim, żeby tę miejscowość zobaczyć, było mi wszystko jedno, co dalej. Jeszcze nie była pora obiadowa więc jechaliśmy dokładnie przed siebie. I niespodziewanie znaleźliśmy się w bardzo ciekawym miejscu. Na wprost nas wyrosła mi przed oczami piękna brama.IMG_2461

Naturalnie wjechaliśmy w nią i te pierwsze zdjęcia są z samochodu. Jeszcze nie wiedziałam, czy zrobimy postój w tym miejscu.

Zobaczyłam jeden z największych placów jaki widziałam w życiu Pewnie wydawałby się jeszcze większy, gdyby nie trybuny widowiskowe ustawione na nim.

To było Servigliano.  Zaparkowaliśmy i zaczęliśmy oglądać plac, który zamykały trzy przepiękne bramy a na czwartej ścianie stała Bazylika.

Teraz kiedy już widziałam tę ciekawą miejscowość, której Stare Miasto to właściwie sam ogromny plac z przyległościami znalazłam taką informację. Otóż ta cześć przypomina kwadrat o wymiarach 159 metrów na 140 metrów. I taką fotkę znalazłam2Zaczęliśmy zwiedzanie a właściwie spacer po tym urokliwym kwadracie. Zaczęliśmy od Bazyliki, bo na szczęście była otwarta.

A potem już patrzyłam sobie zachwycona na bramy, detale i bandery, bo Servigliano szykowało się do imprezy. Pewnie na kształt naszej ascolańskiej Quintany.

To zwiedzamy.

Wypiliśmy kawę i pojechaliśmy w kolejną trasę.

Po prawej stronie na wysokim wzgórzu widziałam ciekawie zapowiadającą się miejscowość.

Jednak V. nie miał do niej sentymentu i została w tyle. Natomiast po prawej stronie ukazał się drogowskaz z nazwą Smerillo.

I w tę drogie postanowił wjechać V. I Pan Bóg go pokarał. Co to była za droga. Jakiejś entej kategorii. Kręta i prowadząca pod górę. Zawrócić nie było gdzie i tak z mozołem wjechaliśmy do miasteczka. Tuż przy ruinach zamku.

V. twierdził, że musi być inna droga, bo ta jest nie do przyjęcia dla mieszkańców.

Teraz zastrajkował mój aparat fotograficzny i przełączyłam się na telefon.

Okazało się, że Smerillo leży ponad 800 m n.p.m

Obejście go zajęło nam jakieś pół godziny.

I przy tej bramie V. znalazł inną drogę.

Jeszcze gorszą jak się okazało. Ale jakoś zjechaliśmy do głównej drogi.  I po kilku kilometrach trafiliśmy na właściwy dojazd do Smerillo. Miał rację. Była wygodna droga.

Mój telefon też padł i dlatego nie mam zdjęcia klasztoru San Ruffino i jeziora ” Lago San Ruffino”. Bardzo ładny kompleks wypoczynkowy.

Nie wiem po co pojechaliśmy do Amandola. Tam w parku zjedliśmy w końcu dary boże w postaci buły z mortadelą V. i bułki z boczkiem wędzonym ja. Kawa i nad głowami zaczęło się błyskać i grzmieć. Przy pierwszych kroplach wyruszyliśmy z powrotem. Złapała nas burza i deszcz. Jednak po minięciu tunelu przed Ascoli po burzy i deszczu nie było śladu. Został w górach.

I to już wszystko o tym gdzie byłam jak mnie nie było.

Jutro normalna kartka z dziennika. Nie zanosi się na żaden wycieczkowy rejs samochodowy.

8 myśli na temat “Piekne nasze Marche .. całe 2

  1. Lucia, plus największy jest taki, że macie blisko i w góry i nad morze. Też bym tak chciała! Kręte drogi to coś, co bardzo mi się z Włochami kojarzy.

    Polubienie

  2. To pierwsze miasteczko z wielkim placem i bramami jest rzeczywiście piękne. Fajna taka wycieczka, gdzie na sąsiednich górach górują pełne starych murów miejscowości.

    Polubienie

Odpowiedz na antonina Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s