Ulgowo dziś będzie

Żadnych zdjęć w ilość ogromnej. Żadnych opowieści sprzed lat. Noc zarwałam za sprawą książki ” Kobieta w oknie”… dla mnie doskonała. O czym świadczy ta noc. Czytałam aż skończyłam. 617018-352x500

Przedpołudniem trochę jeździliśmy po okolicy. I mój aparat znów odmówił współpracy. W domu udało mi się go odblokować, ale jakość zdjęć jest straszna. Tak, że czeka mnie zakup nowego. Najchętniej kupiłabym tej samej marki, żeby karta pamięci  a przede wszystkim bateria pasowała. Przy mojej fotografomanii dwie baterie na wycieczkach się przydadzą. Ale nie wiem czy jeszcze jest ten typ w sprzedaży. W końcu ma swoje lata i tysiące zdjęć.

Nie udało mi się ustawić normalnej jakości zdjęć i trzeba kupić nowy. Amen.

Pogoda wreszcie w nocy daje oddychać i poranny prysznic nie jest już tylko oddechem po spoconej nocy.

A nawet stwierdziłam, że te 24 stopnie wywołały u mnie o dziesiątej rano w cieni uliczek ascolańskich ” gęsią skórkę”. Włoszki wskoczyły w jakieś wdzianka i kurteczki, które potem w godzinach południowych wiążą w pasie. Jesień włoska… ciepła ale i momentami chłodna. Za to mam nadzieję potrwa przynajmniej do końca listopada. W tej słonecznej i ciepłej wersji.

Jutro ma wrócić właścicielka mieszkania które nas interesuje. Oby jak najszybciej udało się z nią zobaczyć.

To jeszcze

„LETNI DODATEK KULINARNY CZYLI MOJE PRZEPISY”, który też wraz z latem dobiega końca.

Kapusta faszerowana wg przepisu mojego
Kapustę ( najlepiej włoską) obgotowujemy ( jak na gołąbki). Mięso mielone ( dziś wieprzowo- cielęce) wyrobić z jajkami, czosnkiem i pieprzem. I solą też. Kapustę podzielić na 4 części i miedzy liście wkładać mięso. Obwiązać nitką i układać w garnku. Zalać wodą, dodać kostkę bulionową ( ja dałam 1 warzywną, 1 grzybową) i gotować na maleńkim ogniu do miękkości. Prawie 2 godziny się gotowało.
Zrobić sos grzybowy. Może być i pomidorowy ja jednak wole grzybowy.

Może jutro będzie ciekawie. Statystyki wczoraj wróciły na normalny poziom. 🙂 Ale i tak miesiąc zapowiada się pod tym względem na rekordowy.

To do jutra.

 

17 myśli na temat “Ulgowo dziś będzie

  1. Czytałam „Kobietę w oknie ” …. Dla mnie było szokiem..Jak bardzo wierzymy w to co widzimy… Jak można manipulować ludźmi, ich życiem. .. Pozdrawiam zagorzałą czytelnicze 🙂

    Polubienie

  2. Ja też czytałam,akcja rozkręca się bardzo powoli,mimo wszystko czyta się całkiem dobrze.U nas spadł dzisiaj długo oczekiwany i bardzo potrzebny deszcz,już nie będę musiała tańczyć z konewkami w moim ogrodzie

    Polubienie

  3. Trzymam kciuki za jutrzejsze spotkanie, byłoby wspaniałe gdyby się powiodło. Ja właściwie nie widzę powodów, by nie miało się udać. U nas paskudny wiatr, deszcz do południa, Z. zainaugurował sezon kominkowy. Teraz na dworze słońce, a ja się gotuje przy tym ogniu 😂

    Polubienie

    1. Szmy dzisiaj tochyba nic z tego nie będzie. Jak pisałam wlascicielja dopiero dzisiaj wraca więc kiedy to spotkanie zobaczymy. U mnie też chłodniej. Zaledwie 25 w poludnie. Chyba zamienie japonki na jesienne klapki na soliidnej gumie. Wczesna ta jesień. A mówiłam żeby nie narzekać na upały. Już wolę sie się pocić niż marznąć. 😄

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s