Być kobietą w pogodnej Italii

I nie chodzi mi tu o Włoszki a o kobiety w ogóle, bez różnic . Wspólnym mianownikiem jest mieszkanie w Italii.

Nieraz pisałam o tym, że czasem jak tak patrzę na to co się tu dzieje w temacie gwałtów i przemocy od psychicznej do fizycznej i na dodatek na niesamowitą ilość zabójstw kobiet mam wrażenie, że cofnęłam się do zamierzchłych czasów.

Nie będę ukrywać, że ten temat wywołał wpis blogowy ” Ratunku Italia”. Bardzo dobry wpis. Dlatego przytaczam link i proszę o jego przeczytanie.

http://www.ratunkuitalia.eu/2019/09/koncz-juz-vespa-wstydu-oszczedz.html

Oczywiście cisza panuje dalej a nawet osobisty, który o dziwo za Bruno Vespa nie przepada nic o jego telewizyjnej wpadce nie wiedział.  Mimo, że ma podobne zdanie jak pan Vespa. Może nie w tej konkretnej sprawie, ale we wszystkich innych dotyczących przemocy.

Ileż to razy dochodziło miedzy nami do awantur na ten temat. W przewadze, to wszystko wina kobiet. Moim koronnym argumentem jest:

-A gdyby taka sytuacja dotyczyła twoich córek, to co?

Najwyżej zapada cisza lub stwierdzenie, że jego córki nigdy ( nigdy nie mów nigdy) się w podobnej sytuacji nie znajdą.

Czego im zresztą nie życzę. Amen.

Kiedyś pomyślałam, że być może kiedy wymrze pokolenie V. i pana Vespy będzie lepiej. Nie będzie lepiej. A wiecie dlaczego?

Oto scenka, którą opowiedziała mi przyjaciółka.

W autobusie mamusia wysoko w ciąży pieczołowicie na jedynym wolnym miejscu usadowiła tak na oko dziesięcioletniego synusia. Sama stała. I tak rośnie kolejny Włoch przekonany o służebnej roli kobiet.

Na poparcie dzisiejsza scenka ze sklepu. Stoimy z V. do kasy. Nasze zakupy nie przekraczają 5 kg wliczając butelkę wina. Przed nami para. Na taśmie wszystkie produkty z oferty. 8 butelek oleju słonecznikowego, kilogramy jabłek , kilogramy bananów i kilogramy śliwek i brzoskwiń. I coś tam jeszcze z drobnicy. Na oko okolu 20 kilogramów. Pan płaci a pani upycha wszystko do ogromnej torby. Pan prosi o paragon a pani zawiesza tę torbę na ramieniu ( bo pewnie by ją do ziemi przygięła) i kieruje się do wyjścia. Pan z rekami w kieszeni idzie za nią.

Wierzcie mi miałam odruch kopnięcia go w dupę. Jednak czekałam na V., żeby mu tę naszą reklamówkę z zakupami wręczyć.

Może w innym przypadku wzięłabym sama, ale nie w tej sytuacji.

Z tej historii wypływa morał dla pań zafascynowanych włoskimi mężczyznami. Przyjrzyjcie się im dobrze, bo może pod tym upiększającym makijażem dostrzeżecie inną twarz. Tę na codzień a nie podczas spotkań.

 

21 myśli na temat “Być kobietą w pogodnej Italii

  1. Pisałaś już kiedyś o tym , zrobił ten wpis na mnie wrażenie . Takie , że sprawdziłam jak jest w Polsce . Otóż oficjalne dane mówią , że i w Polsce kobiety giną z rąk mężczyzn. Inna skala oczywiście w porównaniu z Włochami , ale giną . A niemała liczba kobiet pada ofiarą bicia i znecania się psychicznego badź ekonomicznego. Straszne to . W Polsce jest mniejsze przyzwolenie społeczne na to niż we Włoszech , jak sądzę . Kobiety są bardziej uświadomione i wojownicze . Ja nigdy nie musiałam się bać bliskich przynajmniej z nazwy osób . Ani ojca , ani męża – nawet inwektywy są nie do przyjęcia . Pewnie ten pan Vespa powiedziałby, że mam po prostu szczęście. No mam , ale czy to znaczy , że problem mnie nie boli ? Nie . Ciągle trzeba nagłaśniać takie sprawy i piętnować . A kobiety powinny stać jednym frontem.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ja patrze na to z bliska. I codziennie telewizja spokojnie donosi, ze gdzieś tam kolejna kobieta. I to jest przeradzając. Co z tego, ze niby działają organizacje mające na celu pomaganie kobietom, jednak prawo włoskie jest tak skonstruowane, że często karabinierzy nic nie zrobią, chyba, ze dojdzie do tragedii.

      Polubienie

      1. Bo to prawo opresyjne dla kobiet . Wierzę ci na słowo , że tak jest. W krajach południa Europy jest pod tym względem gorzej . Nie chcę vnie idealizować północy, bo i w krajach północnych przemoc domowa jest. Ale prawo jest dla mężczyzn dotkliwsze .

        Polubione przez 1 osoba

  2. Przemoc wobec kobiet jest w każdym kraju. Wzajemna przemoc w rodzinie jest niedopuszczalna, nie powinna być tolerowana, nie ma na nią wytłumaczenia i musi być karalna.Przemoc to nie tylko uderzenie, atak bezpośredni czy znęcanie się psychiczne. Przemoc to także ustawianie kobiety w hierarchii rodziny na samym końcu, to nieliczenie się z jej zdaniem i opinią, to lekceważenie jej potrzeb i niedocenianie jej zdolności, talentów i umiejętności.To brak szacunku. Wiele zależy od świadomości kobiety, więc uważam, że tędy jest droga do likwidacji przemocy – należy uświadomić kobiecie, jakie ma prawa i możliwości, sprawić, aby była silna i pewna swoich racji oraz gotowa żyć bez mężczyzny, który zastosował wobec niej przemoc. Bo on się nie zmieni. To pewne. Natomiast ona może się zmienić i żyć godnie, bez przemocy, zachowując cały życiowy dorobek.
    Pamiętam, że kiedyś, gdy maż znęcał się nad rodziną, policja i sąd pytały kobietę: dlaczego się pani nie wyprowadziła? To pytanie zawsze doprowadzało mnie do szału. A czym ona zawiniła, że musi zostawiać wszystko swojemu oprawcy, aby żył wygodnie, a ona z dziećmi ma się tułać ? To on powinien się wynieść i policja powinna mu skutecznie w tym „pomóc”. Teraz świadomość Polek jest nieco większa niż kilka lat temu, są bardziej odważne, ale te ze starszego pokolenia często nadal żyją pod pięścią męża lub partnera. Osobiście tego nie rozumiem wcale. Niestety, nadal w ustawach nie ma w Polsce nie ma przepisu o równości płci, choć np. prawa wyborcze w Szwajcarii kobiety uzyskały dopiero w 1971 roku, w Polsce już w 1918 roku:)

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Czytalam niedawno o Szwajcarkach. Masz rację. Tylko że ja nie wierzę w akcje uswiadamiania kobiet na wielką skalę ani w ich solidarność. Te ktorych to dotyczy a przynajmniej poza grupką nie zaangazuja się chocby z braku sił i odwagi. Bo prawo za nimi nie stoi. ** A prawo wciąż ustanawiają mężczyźni.

      Polubienie

    1. Oczywiscie ze jego zachowanie podada pid tę kategorie. Tylko że ja w tej przestrzeni umiem się poruszać i nie dam się sprowadzić do roli biernej ofiary. Dlatego tak jestem wyczulona na te historie. Wloch starej daty taki był i jest i nie da się go zmienić mimo starań. Mozna nauczyć się stawiać go przed sytuacjami dla niego obcymi i zmusić do akceptacji pewnych zachowań. 🙂

      Polubienie

  3. W Polsce to też jest problem . Może na mniejszą skalę niż we Włoszech , ale tego nie wiem , bo nie mam danych .Albo po prostu mniej się o tym mówi , a nasza obecna władza taki stan rzeczy popiera . Jak czerwona płachta na byka działają na nich prawa kobiet czy jakieś pakiety antyprzemocowe . A że jest to wiem . Moje koleżanki sobie z tym poradziły . Jedna jak jej ślubny z łapami do niej wyleciał zapowiedziała , że to pierwszy i ostatni raz, a przy kolejnej próbie dała mu gazem pieprzowym po oczach , a druga jakiś 1,55 i 45 kg wagi złapała taboret i tak oddała , że facet ponad 1,80 i ponad sto kg wagi dwa tygodnie posiniaczony chodził a taboret się połamał . Jak nam to opowiadały to płakaliśmy ze śmiechu , ale w gruncie rzeczy to śmieszne nie jest . Chyba przez to ,że Polki nie boją się obronić mamy trochę lepiej.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Prawo kobiet od poniżającego traktowania jest w Polsce martwym prawem.Brakuje krajowego programu przeciwdziałania przemocy.PAD lekceważąco mówi o Konwencji antyprzemocowej,która jako konwencja jest prawem międzynarodowya,jest obowiązującym prawem,zachęca by jej nie stosować.A pan premier na przemoc ma najlepszą receptę miłość i małżeństwo

    Polubione przez 1 osoba

  5. Ja mam to ogromne szczęście, że mój mąż ma zdrowe i prawidłowe podejście do równouprawnienia. U moich teściów też nie widać sprowadzania kobiety do roli służby. Ale jest to rzeczywiście duży problem tutaj. I wiele zależy od tego jaka „silna” jest kobieta. Tutaj ze starego pokolenia idzie fama, że kobiety nie pracują,a to mąż utrzymuje rodzinę. Więc jeśli kobieta jest źle traktowana to i tak nie odchodzi bo za co ma żyć. A ten „biedny, zapracowany” małżonek na kimś musi wyładować własną frustrację….

    Polubienie

    1. Dobrze że trafiłas wyjątkowo. Pewnie dlatego że i rodzice nie preferowali tego modelu. Tak jak chodzi o pracę kobiet w Italii to taku system był. Teraz względy ekonomiczne wymusiły pracę kobiet. Ake znam Włoszke która pracuje ale pieniądze za pracę ma dla siebie i dzieci. Nie dokłada do domu bo to jest obowiązek męża utrzymać i ją i dzieci i dom. A jest jak jest o czym wiesz. :)**

      Polubienie

  6. Temat rzeka, ile kobiet tyle doświadczeń. Wiem jedno, kiedy przeczytałam „Żywcem spaloną” byłam szczęśliwa, że mieszkam w Polsce, jaka by nie była i przez kogo rządzona. Tak wtedy pomyślałam, choć mec. Giertych wtedy był w rządzie, stwierdziłam, że wolę naszych „nawiedzonych” od wszystkich innych…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s