A we środę. Dzisiejsza środę

I zrobił WordPress brzydki kawał. Cały tekst zniknął nagle. Nie do odnalezienia.

Nic tylko muszę teraz ten tekst odtworzyć.

Rankiem jeździliśmy po Ascoli samochodem, momentami spacerując. Spraw, tych które chciał V. załatwić nie załatwił, bo osoby kompetentnej nie było. Pogoda była prześliczna w odróżnieniu od zapowiadanej po południu. Własnie za oknem ciemno, pada i grzmi.

Sprawdziła się prognoza.

Zajrzeliśmy na ” Rua Eurialo Morani”. I tu mam przewagę nad V. który tego imienia EURIALO nie potrafi zapamiętać i wymówić. :D. I twierdzi, że pierwszy raz takie imię słyszy.

Dziś nie zobaczyliśmy efektów pracy. Brama była zamknięta i tylko jedna okiennica otwarta.  Brama, która jest brzydka i  zniszczona ma jedną ładną rzecz. Ma kołatkę. Taką prawdziwą. A za bramą odkryłam stojak na parasole. Przy okazji wszystko pokażę. I wiem, że na piętro prowadzą dwa ciągi schodów. Pierwszy kończy się drzwiami do pomieszczenia gospodarczego. A za drzwiami kolejne schodki. No to będę miała codzienną gimnastykę. Drugi ciąg schodów prowadzi na podest pierwszego piętra. Tu jest okno, które nie wiem gdzie wychodzi, bo nie spojrzałam. I są drzwi do mieszkania.

Jest jeszcze jedno maleńkie ciemne okienko zaraz ze schodów za bramą. Ciemne, bo wychodzi pod sklepieniem przejścia za rogiem kamienicy. Muszę tam zawiesić jakąś zazdrostkę.

I znów widzę, że coś się dzieje i obawiam się o kolejny tekst. Jutro opowiem to co dzisiaj mi zniknęło. Bez powodu.

Za to zaproszę na kolejny spacer po Ascoli sprzed prawie dziesięciu lat

Te wszystkie kłopoty, to chyba wina Internetu. Burza i paskudnie za oknem. Jutro będzie klasyczna opowieść ascolańska z elementami aktualnymi. Może się uda.

Do widzenia się z Państwem.

8 myśli na temat “A we środę. Dzisiejsza środę

  1. Byłam , zdjęcia oglądnęłam i teraz czekam na jutrzejsze relacje.
    U nas dzisiaj też ciepły i słoneczny dzień, a od jutra ma być już zimno i deszczowo. Chyba zacznę nucić piosenkę …a mnie jest szkoda lata… 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zwykle kopiuję na bieżąco, ale wczoraj nie zdążyłam. Czasami taki pech. Mam nadzieję, że nie bedzie to sie zdarzało za często. Nawet nie przypuszcza lam ile zdjęć ascolańskich mam. Sama sobie przypominam. Serdeczności

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s