Tylko krowa nie zmienia poglądów

Kiedyś sporo lat temu napisałam z lekka złośliwy tekst ” Święto dyni”. Bo ani rusz ono do mnie nie przemawiało. Ja wychowana w tradycji kultu zmarłych jakoś nie mogłam się z tymi przebierankami pogodzić. No i jeszcze to, że ta zabawa dotarła z Ameryki umownie mówiąc a ja fanką amerykanizmu nie jestem.

Ale czas swoje zrobił, czy chciałam, czy nie DYNIA i jej pochodne opanowały i nasz kraj.

I tak sobie pomyślałam”

-A cóż właściwie jest w tym złego, że dzieciaki mają uciechę przy pomocy dorosłych. Że pospacerują zamiast tkwić przed komputerem? I komu to przeszkadza tym bardziej, że nie jest to w dniu tradycyjnie poświęconym katolickiemu świętu Wszystkich Świętych i pamieć naszych najbliższych.

W tym roku szczeka mi opadła całkiem na modłę Halloween kiedy zobaczyłam takie różne wywieszki w szkołach rozwieszane przez katechetów

i naklejki anty Halloween.

A już dobił mnie taki oto obrazek.comment_9xvqFbltrot78okkeLVegUI1dwkdXclM,w400

Sama nie wiem. Śmiać się czy płakać.

Nie zdawałam sobie sprawy z powagi sytuacji na linii kościół w Polsce  a ludzie.

Pachnie świętą Inkwizycją.

A teraz z mojego osobistego podwórka. Był telefon z agencji i o 19 tej mamy spotkanie z właścicielami. Osobisty chciał spotkanie przełożyć, ale tak się rozdarłam, że zgodził sie na dzisiejsze. Żadne odkładanie po włosku.Słynne ” domani” czyli jutro.

Podobno brakuje jeszcze zamontowania kabiny prysznicowej. Ja chcę zobaczyć skończone mieszkanie czyli takie w jakim mamy szansę zamieszkać.

I tego się będę trzymać.

Wiem, że wszyscy zagonieni i w ten weekend mało kto do mnie zajrzy jednak to nie zwalnia mnie od pożegnania:

Do widzenia się z Państwem. Już w listopadzie. 😀

 

20 myśli na temat “Tylko krowa nie zmienia poglądów

  1. Przecież Halloween to nie jest żadne wyznawanie innej wiary? Ja osobiście Halloween nie obchodzę jakoś, ale to pewnie z powodu braku dzieci. Myslę, że szczególnie dla maluchów, to okazja do świetnej zabawy, integracji z innymi, zabawy z rodzicami… Dokąd nie opiera się to tylko o „Święto komercjalne” – pójście do sklepu i tam zakupienie wszystkiego.
    Co do mieszkanka, to trzymam kciuki za owocne spotkanie! Oby już wszystko zostało dogadane i terminy dotrzymane.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Dobrze, że pójdziecie oglądać mieszkanko, będzie okazja, żeby chwalić urodę i inne zalety nowego miejsca.
    Hierarchowie kościelni dają tak popalić, że niedługo kościoły będą świecić pustkami.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dami sobie będą winni. Do mnie dopiero dziś dotarło jaj bardzo zmienił się polski kościół. O wizycie dzisiejszej napiszę. Nie wiem czy tam dziś pojdziemy ale jakieś ustalenia chyba będą. Buziaki

      Polubienie

  3. Luciu jestem zagoniona ale znalazłam czas … o 1- 2 w nocy ciebie czytam ….. i bardzo dobrze ze sie wydarłaś ..kuj żelazo póki co a Halloween ja też nie obchodzę bo nie…. Moje dzieci nigdy nie chodziły nie straszyły bo nie….chciały się prosić o słodkości uważały to za bezsens 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dida cieszę się bardzo że mimo braku czasu zagladasz. Kiedyś byłam bardzo na nie ale właściwie dlaczego nie.:) Nie ma obowiazku w obie strony. W sumie jak tak patrzę jak Włosi się bawią z dzieciakami w różnych miejscach to może być całkiem rodzinnie a o to w tym zabieganym czasie chodzi. Buziaki

      Polubienie

  4. Ja tak sobie myśle, ze w tym smutnym jesiennym świecie świecące dynie i uśmiechnięte dzieciaki to naprawdę dobra odmiana. Nie mogę powiedzieć, ze obchodzę to święto, bo dla mnie to nie żadne święto, po prostu zabawa. Powodzenia z mieszkaniem.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Idei Halloween zbyt nie rozumiem, a w dobie nadmiaru słodyczy, dawanie ich dzieciom staje się wręcz niestosowne:) Podziwiam za to talent ludzi do przebrań, strasznych makijaży itp. Dzisiaj widziałam dziewczynę po południu, czekającą na przystanku na autobus z umalowaną na zombie twarzą. Świetna charakteryzacja, bo zakładam, że to namalowane było 😉
    Co do przeprowadzki do nowego miejsca-trzymam mocno za powodzenie sprawy. A poza tym, tak z czystej ciekawości zapytam- mama V. to ma jakieś wielkie mieszkanie?

    Polubione przez 1 osoba

    1. kciuki są niezbędne. Co do cukierków. Hmm… a przebieranki ukochane zajęcie Włochów. Lubię to chociaż ten czas mam za sobą :* mama V. ma duże śliczne mieszkanie. 90 m2

      Polubienie

  6. No , to po tych obrazkach , które pokazałaś mam dodatkowy powód do odszczekiwania tematu Halloween. A noszę się już z tym zamiarem od paru dni.
    Dobrze ,że wrzasnęłaś i tym samym dopilnowałaś sprawy mieszkania. Oby już nie było następnych wpadek.

    Polubienie

  7. Dzieje się bardzo źle, zwłaszcza jak masz szeroki ogląd sytuacji na linii Polska – kościół. Takiego poziomu zidiocenia nie pamiętam, choć w latach 90. obserwowałam podobny wzrost religijności. Czekam aż sinusoida opadnie, co się niechybnie stanie, z nadzieją, że ludzie się opamiętają i na dobre odwrócą od tej zdegenerowanej instytucji.
    Lucia, za mieszkanie trzymam kciuki! Nie ma to jak gwałtowna i emocjonalna reakcja, zazwyczaj działa :-*

    Polubienie

  8. Lucia! Do pewnej części ludzi nie trafi nic, kompletnie nic, są zaimpregnowani dokładnie, żadnej szczelinki nie ma przez którą trochę zdrowego rozsądku mogłoby się przedostać. Z opowiadań rodzinnych pamiętam, że przed wojną dzieciaki we wsiach (pod Krakowem) po zmroku biegały z wydrążonymi dyniami, z zapaloną świeczką w środku i z prześcieradłem albo inną jasną szmatą. Na zdrowy rozum – ten zwyczaj popłynął do Ameryki z emigrantami a teraz wrócił, że on niby amerykański jest. A przecież Indianie z dyniami nie latali po preriach 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s