Przesądna jestem

Dawno dawno temu, byłam jeszcze podlotkiem czyli pewnie sześćdziesiąt lat temu Cyganka mi wróżyła .  Samej wróżby nie pamiętam . Jedno utkwiło mi w głowie.

– Twoją  nieszczęśliwą (  pechową ) liczbą  jest 17.

I pewnie zapomniałabym o tym gdyby nie fakty. Mnóstwo nieszczęść spotkało mnie właśnie siedemnastego.

A wczoraj był siedemnasty i zmienił się w „czarną niedziele ” za przyczyną V.

Nie będę się rozpisywać co i jak, ale tego nie da się .zrozumieć inaczej jak chorobą psychiczną

Dziś atmosfera jest napiętą ale spokój . Wstałam późno i zrobiłam kawę tylko dla siebie. Ponieważ zachowywał się w miarę normalnie to obiad zjedliśmy razem. Mój nerwoból trzyma mocno bo wciąż ma pożywkę. Ogarnęłam dom i dokończyłam przenoszenie rzeczy moich z pokoju księdza do sypialni która się stała moją  i V. na odwrót . I jak to mówi moja przyjaciółka z którą w ramach poprawy nastroju ucięłam sobie telefoniczne pogaduszki „oflagowalam się”. Reaguję na sprawy konieczne.

Jutro pójdę na Lisa i zobaczę czy został tam koc elektryczny. Jak został to sobie przyniosę, bo pościel jest wilgotna.

Takie ogrzewanie typu ” aby Italia nie zginęła ” nic nie daje. Żyć się da, ale miłego ciepło nie ma. Na dworze zaświeciło słońce i już wiem gdzie będzie w lecie świecić.

Jutro pokażę widok z okien. I chyba na dniach zrobię Lucię  Modną skoro opanowałem wklejanie fotek z aparatu do bloga. A o Internet idę walczyć popołudniu oby z efektem.

To…

Do widzenia się z Państwem.

 

11 myśli na temat “Przesądna jestem

  1. Luciu życzę żeby nerwoból szybko puścił a co do V. to myślę że jego ta cała sytuacja też go może przerastać .Nie mniej „cierpliwość jest cnotą wiec bądź cnotliwa „ale to słowa mojej babci 😀

    Polubienie

  2. Lucia. 17 to numerologiczne 8. Od tego momentu znosi się klątwa siedemnastki. Koniec i kropka, od tej chwili jesteś zdrowa, szczęśliwa, zadowolona i tak ma być.
    Buziaki 🙂

    Polubienie

  3. O! I do powyższych komentarzy się przykleja także i ja.
    A co do Cyganki (!), to mi jak powróżyła, to nieszczęścia się trzymały przez siedem lat. Chyba przeszło 🙂 Ale trzynastego na wszelki wypadek jestem ostrożna :))))

    Polubienie

  4. Ja bym raczej powiedziała, że się okopalas niż oflagowalas:) I dobrze, trzeba mieć ten kawałek własnej podłogi i tylko własnej. V. pewnie poczuł się odtrącony, więc może z tego powodu się wściekał, ale dobrze, że z nim obiad zjadłaś, to takie zawieszenie broni. Oby skończyło się pokojem w dwóch pokojach;)

    Polubione przez 1 osoba

    1. A wiesz możesz mieć racje z tym odtraceniem. Ze biedaczek musi spać sam. Trudno jak nie chce spać na wielkim łóżku w sypinalni to jego wola. Ja się umartwiać nie mam zamiaru. Nie te lata.. Na całkowity pokój w dwóch pokojach nie ma co liczyć ale taki pokój ruchomy czyli na dół. I do gory chętnie wezmę. Buziaki

      Polubienie

Odpowiedz na Nicka Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s