Słodkie śniadanie

I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo śniadanie włoskie jest słodkie. Do porannej kawy rogalik słodki albo inny herbatnik, co jest nazwa dziwna, bo nie zjadany do herbaty.

Ale dziś do kawy miałam polskie pierniki, kto re wreszcie do mnie dotarły.

Haniu Kochana serdecznie Ci dziękuję a osobne podziękowania za cudowne zyczenia Wam Obojgu z mężem.

No teraz moja figura w zagrożeniu, bo tych pierników jest naprawdę sporo.

A teraz będzie o wczorajszym koncercie. Zrobiło się zamieszanie, bo podczas sylwestrowej nocy zmarł młody człowiek, który na San Marco odpalał ognie czy petardy.

Magistrat najpierw chciał odwołać koncert, potem jednak postanowiono zrezygnować tylko z toastu noworocznego i życzeń i koncert poświecić pamięci zmarłego. Trochę mnie to zdziwiło, No ale nie będę zabierać głosu.

Po minucie ciszy koncert przebiegł bez zmian.

Prześliczny nasz ascolański teatr. Doskonała orkiestra i chór. Soliści również nie zawiedli.

Były bisy. A ja znów miałam problem z tym nowym aparatem, Zdecydowanie lepiej jest nakręcać starym.

Oto dwa filmiki.

Jeden ze starego aparatu.

A ten to właśnie to nowe ustrojstwo.

Zapraszam do podglądu z sali koncertowej.

Oto fotki, które zrobiła moja przyjaciółka.

A mój album, co do którego mam wiele zastrzeżeń.

Nic tylko muszę kupić nowy aparat.

To do widzenia się z Państwem.

 

9 myśli na temat “Słodkie śniadanie

  1. Musiało być imponująco! A repertuar oprócz „Zemsty Nietoperza”? Cieszę się , że w końcu pierniki dojechały , chociaż z takim ogonem . Aż mi głupio , bo miał byc prezent od Gwiazdora ; wyszło ,ze się po cichu z włoską Befaną dogadał ( dobrze pamiętam ,że to w Trzech Króli?)

    Polubione przez 1 osoba

  2. Zatęskniłam za taką atmosferą, w dzieciństwie mama zabierała mnie często do Opery, miała wykupiony abonament. Na początku trochę kręciłam nosem, ale wybierała ,,lżejszy” repertuar i skończyło się tak, ze zabierałam koleżankę i np. Zemstę Nietoperza nuciłyśmy na przerwach w szkole. Strasznie się w tym względzie zaniedbałam, choć nucić raczej już nie będę 😂 Buziaki

    Polubienie

    1. Mnie mana zabraka pierwszy raz w Krakowie chyba mialan ze sześć lat na ” Straszny Dwór „. I ta opera została moją ulubioną. Potem już poszło. Zaniedbałam operę mieszkając na Śląsku. Wiecej chodzilam na iperetki które uwielbiam. Teraz w nadrabiam muzyczne zaległości. To też powód do bycua tutaj. Buziaki.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s