Pogoda zobowiązuje czyli opowięści ascolańskie

Oczywiście piękna pogoda jaką nam wczoraj święty od pogody zafundował w Ascoli. Było około 15 stopni i bezwietrznie. Ponieważ osobisty był w humorze zmierzłym typu ” stary kapeć”, policzyłam do dziesięciu i zamiast się denerwować poszłam na spacer.

Mój nerwoból wszedł w fazę lekkiego spokoju a więc aparat fotograficzny wrócił do kieszeni.

Zrobiłam klasyczne kółko wokół domu i zupełnie nieświadomie wróciłam w miejsce z którego wyszłam. Tak to jest w labiryncie ascolańskich uliczek na Starówce.

Zapraszam na słoneczny spacer.

Pierwszy rzut oka na nasz plac świętego Grzegorza a właściwie kościół tego patrona.CIMG0099 Sam plac pokażę przy innej okazji, bo jest to najstarszy plac w Ascoli i mieszkamy w jego najstarszej części. I boczna brama do naszego Magistratu.CIMG0101 Teraz  obok czarnego bzu, który ma już zielone listki wśród tych zeszłorocznych poszłam szukać różnych zapamiętanych szczegółów.

Na ulicy Pretorianów brakuje jedynej w Ascoli studzienki z wodą pitną w formie muszli. Muszę poszperać za tym zdjęciem. Może jeszcze powróci na stare miejsce. Pewnie winne jest temu trzęsienie ziemi.

Nadziałam się na tablicę informacyjną

 

i poszłam pod kościół ” Anioła Wielkiego” czyli Archanioła Gabriela. CIMG0109Też mam gdzieś fotki, bo w środku jet piękny jego pomnik. Kościół zamknięty na głucho a na uliczce która jest wspinająca się do góry i trzeba iść po schodach znalazłam zapamiętany obrazek czyli kafelek z majoliki ze świętym Emidio.

Kamienica wygląda na nieuszkodzoną w odróżnieniu od sąsiadek gdzie jeszcze trwają potrzęsieniowe remonty. Teraz znalazłam ślad wiosny. I kapary na murze.

Uliczką znów wspinającą   się do góry wyszłam u stóp ascolańskiej fortecy.

Na wspinanie się na szczyt jednak nie miałam siły i poszłam inną ścieżką. Wiele ich jest zamkniętych. I tu też  musiałam powpinać się po schodach.

Tak, że zaliczyłam pól wzgórza. Doszłam do Wydziału Architektury w starym klasztorze i potem już rozpoczęłam szukanie wiosny

i jednego pomnika, który w parkowej części widziałam z samochodu. Ponieważ wzgórze okrążają spiralnie jezdnie bez miejsca dla pieszych, dla nich są   zejścia po schodach.CIMG0150  I lepiej z nich korzystać bo samochody jadą szybko. Odkryłam nie tylko posąg

ale i takie niesamowite drzewo na łapach.

A potem syta chwały zeszłam gapiąc się na ascolańskie wieże

w pobliże domu gdzie jeszcze można spotkać maleńkie sklepiki z włoskimi specjałami CIMG0160pizzerię jeszcze o tej porze zamkniętą, bo na pizzę wychodzi się wieczorem

i uliczkęCIMG0165 i  takie detale.

I zaraz byłam w domu.

Podobał się Wam spacer? Bo mnie tak.

To zapraszam na kolejne. Przy ładnej pogodzie naturalnie. 🙂

14 myśli na temat “Pogoda zobowiązuje czyli opowięści ascolańskie

  1. Spacer wspaniały i pogoda już jest wiosenna. U nas jeszcze codziennie rano szron na wszystkim, chociaż o zimowych widokach można zapomnieć. Już też chciałabym patrzeć za pąkami w trawie i na krzewach.

    Polubione przez 1 osoba

  2. No jak miał się nie podobać , pokazałaś kawał świata do , którego już chyba nie zawitam. Pokazuj, pokazuj ja się wręcz delektuję tym i widokami. No i te brateczki jak tylko na nie zerknę poprawiają mi nastój. Pozdrawiam serdecznie Lidka.
    .

    Polubienie

  3. Ascoli Piceno ciągle coś nowego ma dla nas (od Ciebie). Jestem pełna podziwu dla tego miasta. tyle razy fotografowane, a zawsze coś świeżego odkrywasz nam. Oj ciągnie mnie tam, ciągnie…Mam też jedno pytanie, napisałaś, że kościół S. Angelo Magno jest Gabriela, ja skojarzyłabym to raczej z Michałem (Arcangelo Michele). Czy są jakieś „znaki anielskie” obraz, rzeźba w tym kościele?

    Polubione przez 1 osoba

    1. I pewnie masz rację. Zawsze myle tych Archaniolów . Ale poszukam. Bylam tam w środku tylko raz i gdzieś jest. .fotka posągu archaniola. Może to rzeczywiscie Michal. A Ascoli przyciąga jak prawdziwy magnes. Ja jestem od niego uzalezniona. Buziaki

      Polubienie

    2. Wyglada ns to ze to kościół pod wezwaniem Archaniola Michała. Przynajmniej inne kościoły pid takim wezwaniem są kojarzone z Michałem. Cóż walczacy Archaniol. Patron ” makego rycerza”. Dobrze że zwróciłas na to uwagę. Będę szukać fotek bi kościół pi trzesieniu ziemi zamknięty chyba do renowacji. Na wieżyczce nie ma krzyża. Zobaczymy. Dziękuję. :*

      Polubienie

  4. Ile detali ! Wciąż jestem pod wrażeniem ilości zabytkowych budynków. Są bardzo malownicze . I po którymś już oglądaniu widoczków ascolańskich rzuciły mi się w oczy …instalacje ! Tak mam , zboczenie zawodowe . Jak biorę do ręki gazetę lub czasopismo pierwsze co mi w oko wpada to telefony .

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s