Mimozami w Italii wiosna się zaczyna

I teraz kiedy dotknęłam, zrobiłam zdjęcie wiem, że ta wiosna tuż tuż.

Dzisiaj popracowałam solidnie nad ” Polskimi smakami i włoskimi przysmakami”. Do polskich przepisów dodałam ostatnie i do opracowania pozostała mi część włoską.

Może jakoś w końcu to ogarnę. Nabrałam chęci, bo kręci mnie ten nowy pomysł. Wreszcie może mi ten marazm trzęsieniowy minie. I dobre fluidy tego mieszkania pomogą. A najpewniej pomoże mi nadejście wiosny.

Wiosna czyni w człowieku cuda.

Co prawda wczoraj raz zatrzęsło, ale to był tylko huk, jakby gdzieś coś pękło. Odczuliśmy, bo na niewielkiej głębokości… trzech kilometrów.

Dużo gorzej się znosi kołysanie.

Ortopeda zapisał mi serię zabiegów i zlecił trochę badań. I co dziwne okazało się, że na rezonansie magnetycznym, który zrobiłam w zeszłym roku pod koniec maja już to pęknięcie jest.

Mądra Lucia do ortopedy wcześniej nie poszła i w błogiej nieświadomości chodziła z nim ( z tym pęknięciem) aż do grudnia.

No to teraz wiem… 😀

Ale wracając do wiosny.

Popołudniu poszłam sobie na drobne zakupy pod kątem wypieków, to jest tłusto czwartkowych faworków. Mianowicie nabyłam rum 40 %. 😀 I naturalnie schowałam. Mój ci on jest.

Zapłaciłam za następny miesiąc Internet w laptopie.

W polskim telefonie zamknęłam Internet, bo Play był uprzejmy przywrócić mi opląty roomingowe z tej racji, że za dużo przebywam zagranicą.

A niech się w dupę pocałują. Mam ten sam Internet w numerze włoskim bez łaski, I w laptopie. Tak, że polski numer będę używać tylko w konieczności.

A wracając zobaczyłam pięknie kwitnący migdałek. To mu zrobiłam sesję

i zaraz stanęłam pod mimozą z aparatem, żeby nie poczuła się obrażona, bo to ona jest symbolem włoskiej wiosny.

A na skwerkach już poza bratkami prymulki.

Czyli jak nie kalendarzowa to przedwiosenna wiosna już w Ascoli jest.

 

 

6 myśli na temat “Mimozami w Italii wiosna się zaczyna

  1. No to sobie zapracowałaś z tym kręgosłupem. Dbaj o siebie . Wiosna na całego u Was . Ja ostatnio zaobserwowałam zielone pączki na krzakach bzu.

    Polubienie

    1. Pączki na bazie w lutym to prawie jak u mnie. U nas czarny bez w zielonych listach. Bzu jest mało więc nie wiem. Ano zapracowalam sobie przez l ekkomyslnosc. Teraz muszę uważać.**

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s