Miłość na zamówienie

Z takim właśnie zamówieniem na uczucia kojarzy mi się dzisiejszy dzień. Zwany Świętem Zakochanych lub San Valentino.

W tym roku jakoś mało widoczny na wystawach sklepowych. Nawet zabawnych kartek nie było w sprzedaży. A szukałam. Pewnie cała korespondencja przeniosła się do sfery internetowej.

Wiem, że V, jako Włoch uwielbia wszystkie święta nawet takie więc nie mogłam ” odpuścić”.

Kartki nie dostałam, to upiekłam rankiem włoską crostate zwaną całkiem słusznie przez Anię ” jednojajkowcem”.

A, że dzień specjalny to i element dekoracyjny inny. Zamiast tradycyjnej krateczki serce i inicjałem osobistego.

Uważam, że się postarałam.

Osobisty wywiózł mnie natomiast na obiad nad morzem. Szlakiem mimozy… tyle jej widziałam z samochodu, że jestem pewna, że to już początek wiosny.

Ba nawet na magnoliach spore pąki, które lada dzień się rozwiną.

W radiu królowała nieśmiertelna włoska ” pościelówa” wszech czasów czyli po polsku” Róże róże dla ciebie kupiłem wieczorem”

 

Oczywiście i u mnie nie może jej zabraknąć.

I uważam, że miłość na zamówienie wykonałam. 😀  😀  😀

8 myśli na temat “Miłość na zamówienie

  1. Z całą pewnością wykonałaś :):) . Święto miłe oczywiście jak ma się drugą połowę , gorzej jak nie i wtedy trzeba ten dzień jakoś przeżyć . Byłam i po tamtej stronie , miło nie jest . Ale to były czasy gdy to święto dopiero raczkowało . Dziś w ramach ” starań” zrobiłam ulubioną sałatkę męża i nabyłam też na jego życzenie sery i będziemy do nich pić białe wino . Co mnie cieszy , bo bialey wino dobrze mi robi na nerwobóle :)::)) . No co zrobić , jak się parę tych latek już ma . Jest też ciasto. A nawet czekoladki w ładnym opakowaniu serduszkiem .

    Polubienie

  2. Walentynki ? Mnie się kojarzą negatywnie, bo miałam dziś mieć w czasie pracy pracową roboczą nasiadówkę, ale że walentynki! to ją przenieśli na przyszły tydzień i muszę wtedy zostać po pracy wrrr… Ale, że święcić dzień Walentego, świętego od nerwic i psychicznie chorych :))?? Eeee…:))
    Mimo to, fajne ciasto:)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s