Ważny moment

Dzisiaj postawiłam ostatnią kropkę w książce ” Polskie smaki i włoskie przysmaki”. Teraz pozostaje kosmetyka tekstu i ewentualne oczekiwanie czy jakieś wydawnictwo kulinarne tym się zainteresuje.

Dlatego o kciuki poproszę długoterminowe.

Co prawda jeżeli nikt się tymi moimi przepisami nie zainteresuje jak zwykle wydam tak jak moje poprzednie książki.

Jeszcze trochę pracy wymaga tekst więc na razie nie zabiorę się za ten pomysł na nową książkę, który jawi mi się coraz wyraźniej.

Mam prośbę. Jeżeli znacie wydawnictwo, które wydaje książki kucharskie będę wdzięczna za podpowiedz.

Dzisiaj przed południem połaziłam po mieście. Zrobiłam zakupy domowe a dodatkowo nabyłam dżinsy na wyprzedaży i kolejną koszulkę z serii bieliźnianej w kolorze czerwonym. Kolejny raz przyjechał ten sam sprzedawca. I jak poprzednio za podkoszulki płaciłam po 5 euro, to tym razem cena spadła do 3 euro.

Tym razem ta podkoszulka jest a la haleczka, bo prawie do kolan. Wykończona koronką zastąpi wkładaną pod spódniczki pół-halkę.

A ostatnie targi antykwaryczne przeszły u mnie bez entuzjazmu. W sobotę nic specjalnego nie widziałam.

Ulubione psy kolorowe, znane nam gęsi…

i z nowości koń, kaczka dziwaczka, kredens jako mebelek dla lalek i dwa nocniki porcelanowe stanowiące małżeński sypialniany komplet.

Wczoraj dręczyła mnie chandra taka, że z domu nie wyszłam.

Czytam ” Cukiernię pod Amorem” kończę drugi tom. Ciekawa jestem tych trzech kolejnych ostatnich tomów, których nie czytałam.

Jutro wybiorę się na spacer i może wstąpię na Lisa, bo mam tam jedna rzecz na oku, której mi tu brakuje.

W sumie poniedziałek zaczął się nie najgorzej.

 

 

 

10 myśli na temat “Ważny moment

  1. Kaczki w trampkach wymiatają . Mam całkiem sporo książek kulinarnych ale z zamierzchłych czasów. Kto wydaję obecnie , nie mam pojęcia , ale kciuki trzymam .

    Polubione przez 1 osoba

  2. Życzę powodzenia w wydaniu książki, mocno trzymam kciuki.
    Wynajmiesz jakiegoś korektora przed wysłaniem do druku? Pytam, bo o ile osobiście w życiu codziennym używam często niestarannej polszczyzny, czasem nawet celowo, to w książce każdy błąd razi mnie okropnie:) A zdarzało mi się czytać takie książki bez korekty… Wiadomo, potocznie mówimy inaczej, na piśmie każda ewentualna pomyłka zostaje na zawsze.

    Polubienie

    1. Zielonapiranio narazie szukam profesjonalnego wydawnictwa, które w umowie zapewnia korektę. Chociaż wydany profesjonalnie ” Dziennik badante…” też nie ustrzegł się błędów. Tak to teraz jest. Jak nie znajdę będę się zastanawiać. Kciuki konieczne. Buziaki

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s