Zgodnie z tradycją

Ascoli jak co roku postąpiło zgodnie z tradycją. Tym bardziej, ze pogoda dopisała i aż do wieczora było naprawdę ciepło. Przed obiadem zrobiliśmy rekonesans po najgłówniejszych placach. Ruch był jeszcze taki sobie, bardziej niedzielny, ale najwierniejsi przebierańcy już spacerowali po ulicach. Nas interesowały rozbijające swoje dekoracje teatrzyki uliczne. Oni też przez cały rok czekają na tę ostatnią niedzielę karnawałową, żeby pokazać swoje scenki o wydźwięku satyrycznym.

Widzieliśmy przygotowywane dekoracje fontann ascolańskich, superstradę prowadzącą nad morze pełną znaków o robotach drogowych i innych zakazach. A na piazza del Popolo wnętrze kościoła.

I tak powstał ten oto album z przedpołudnia karnawałowego

. A popołudniu, to już było karnawałowe szaleństwo . Były takie tłumy, ze nie mogłam uwiecznić szeregu zabawnych kostiumów. Jak na przykład Kopciuszka w towarzystwie księcia, który na poduszce niósł szklany pantofelek. Zabawną dziewczynę w stroju damy z napisem na drążku mopa trzymanego w ręce ” regina di casa”. A strój zabezpieczony fartuszkiem domowym.

Zobaczyliśmy w całości dwa spektakle uliczne. Jeden z fontannami, które miały zamiast figur osoby i wtrącające do akcji ” sika nie sika” , bo fontanny w Ascoli w większości nie działają, swoje ” trzy grosze”.

Szczególnie najsłynniejsza w Ascoli ” fontanna di cane”  z lwicami a nie psami… co chwilę pooprawiała słysząc nazwę ” fontanna psów”.

-” Fontanna lwów” proszę…

Drugim spektaklem była satyra na pokaz ogni sztucznych podczas święta patrona Ascoli S’Emidio,

No i pooglądaliśmy sobie już zagospodarowane wnętrze kościoła z ożywionymi świętymi.

Zerknęliśmy też na naszego znajomego w charakterze  aktora w innym zabawnym spektaklu w ogródku dziecięcym.

We wtorek powtórka z rozrywki a ja chcę jeszcze raz zobaczyć inscenizację ” Ostatniej wieczerzy”. Było mroczno i sporo ludzi i zdjęcie mi nie wyszło.

Jak widać podczas włoskiego karnawału wszystko jest dozwolone.

A teraz zapraszam do karnawałowego albumu.

Nikt specjalnie nie przejmował się wizją zarażenia się koronowirusem . Tłum był jak co roku.

 

14 myśli na temat “Zgodnie z tradycją

    1. Chcę się i stroje robić i teksty pisać i raz w roku występować przed publicznością. Oni kilka razy to odgrywają . Z przerwami całe popołudnie bo tylu jest sluchajachi oglądających. I o czym zapomniałam napisać to wszystko jest w diaekcie ascolanskim.
      .

      Polubienie

  1. To musiało być świetne widowisko i dobra zabawa, szkoda ,że u mnie tak nie kończą karnawału. Chętnie bym się zagłębiła w ten tłum. Podobają mi się Ci święci, a tak na marginesie, to na zdjęciach z wczoraj zobaczyłam balonik Pszczółkę Maję, hi hi. Szaleństwa w tych ostatnich dniach karnawału, pewnie rozmasowana możesz więcej. Całuski.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Poszalałaś, Lucia, to ból wrócił. Uważaj na siebie. Relacja kolorowa, wesoła, aż lżej na duszy się robi na myśl, że są ludzie, którzy potrafią się bawić i upiększać świat. Buziaki 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s