Ruskie pierogi w wersji włoskiej

Stwierdzam obiektywnie, że mi się pogorszyło. Zabrałam się za ruskie pierogi. Oczywiście z racji braku polskiego sera, który jak wszem wiadomo ma kwaśną nutę musiałam wziąć włoską ricottę, która jest co prawda delikatna, ale słodka.

I mimo reszty składników czyli ziemniaków i cebuli nie odbiegających od smaku naszego i wpakowania solidnej porcji pieprzu farsz wyszedł delikatny w smaku.

Ale smaczny. Nie lubię robić pierogów nawet nie z powodu pracy ale bałaganu jaki powstaje. Bo lepię i gotuję przemiennie, żeby nie zwariować z nudów.  Tym razem wyszło mi 60 pierogów. CIMG1008

A teraz coś co w moim rodzinnym domu nosiło nazwę ” maca” i było ubóstwiane i przeze mnie i przez moją mamę. Kiedy babcia robiła pierogi i zostawał kawałek ciasta piekła nam na suchej patelni takie placki.CIMG1012Z masłem i solą niebo w gębie.

A kiedy następnego dnia były już podeschnięte też smakowały fantastycznie chrupiąc mocno.

W domu już zapanował porządek a ja mam postną z racji Popielca kolację.

A żeby zrekompensować prozaiczne pierogi to tak rozwijają się kwiaty na mijanych podczas spaceru na magnetyczną kurację drzewach.

 

A nawet pokusiłam się o fotkę mimozy wiatrem targanej.

 

” Cukiernię pod Amorem ” skończyłam i całe sześć tomów mam zaliczone. Podobało mi się bardzo.

A teraz muszę jeszcze wyjść, bo V. ma do mnie prośbę a sam nie czuje się najlepiej. O czym zapomniałam napiszę jutro. 😀

 

13 myśli na temat “Ruskie pierogi w wersji włoskiej

  1. Pierogi bardzo smakowicie wyglądają, ale o takim zagospodarowaniu reszty ciasta, nie słyszałam. Zwykle wyrzucam . Następnym razem zrobię jak Ty, takie mace. )*

    Polubienie

  2. Smakowitości ! Takie placki piekła też moja babcia , ale robiła to specjalnie , z niewielkim dodatkiem sody , żeby rosły , a wypiekała je bezpośrednio na płycie kuchennej. Jadłyśmy to na letnie obiady do takiej kalarepy oprószanej z sosem pietruszkowym . Swoją drogą wieki już tego nie robiłam , a przecież proste i smaczne danie.

    Polubienie

  3. Lucia, do pierogów nie mam talentu, uznałam ten fakt z pokorą i odstąpiłam od znęcania się nad ciastem 😉 Jak jeszcze próbowałam ze złudną nadzieją i zostawały mi resztki, to kroiłam na drobno jak się dało i używałam np. do zupy grochowej. O smażeniu na patelni nie słyszałam do tej pory. Znowu się czegoś nowego dowiedziałam 🙂 Buziaki 🙂

    Polubienie

  4. Placki z blachy z mąki , maślanki i prozy to proziaki , rzeczywiście jadane z masłem i solą najlepiej jeszcze ciepłe – to moja babcia 😉 . A ja je robię z patelni i to dosyć często , bo wszyscy je lubimy. O cieście z pierogów – nie słyszałam , ale natychmiast wypróbuję 🙂 , bo pierogi robię często i to różne , ulubione to właśnie ruskie albo z mięsem , ale i że szpinakiem i serem . Pierogi to moje ukochane danie – niczym pasta dla Włochów .

    Polubione przez 1 osoba

  5. Do tej pory pozostałe ciasto z pierogów xawijalam w folię vi hop do zamrażarki . Po rozmrożeniu jak najbardziej do ponowny użycia . To tzw awaryjne użycie np na kolację . ( Szybkie rozmrożenie w mikrofali) .

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ja smażę nasuchej patelni. W cieście na pierogi jest trochę oleju. Wierzę że znikają. U mnie też zniknęły. I oczywiście V. stwierdził że oni też takie mają i nawet podał nazwę. Tylko ja się z nimi nie spotkałam. 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s