Innego wyjścia nie było

Szkoda tylko, że przynajmniej o dwa tygodnie za późno. Pewnie, już wiecie, że cała Italia została ” czerwoną strefą” ze wszystkimi obostrzeniami. Łatwo nie będzie. Bo myślicie, że to niektórych  wzruszyło ? Ależ skąd.

Wyzwirzyłam się dzisiaj na znajomych V.

Wyszliśmy na moment rankiem, bo wczoraj z racji zamkniętej giełdy V. nie dokończył bankowej operacji i musiał tam być dzisiaj rano.  Muszę przyznać, że przynajmniej osobisty docenia wagę problemu i nie chojrakuje.

Nawet z busika dzisiaj nie korzystaliśmy mimo, że jeździ tylko kierowca i przednie drzwi są oddzielone od części użytkowej.

Wychodzimy i co widzimy na piazza?  Nasz przyjaciel, którego wczoraj V, postraszył i podobno zadzwonił do szpitala. Kazali mu siedzie w domu. To siedział. Jeden dzień. A dziś przylazł do centrum do baru. I z drugim mądrym siedzą sobie w ogródku, na szczęście za plastikowym murkiem.

To zza tego murka usłyszeli obydwaj moje kazanie. A, że ja zawsze grzeczna, to im szczęka opadła.

Bo na pytanie:

-Co oni tu robią?

Generalnie usłyszałam śmiech i sławetne włoskie ” frega” im. Co w tej sytuacji można spokojnie przetłumaczyć, że maja wszystko w dupie.

Ciśnienie mi skoczyło.

-Wy możecie mieć w dupie, ale ja i inni nie, a to co się dzieje, to własnie przez takich jak wy, co nie stosują się do żadnych zaleceń i zakazów.

O dziwi V. powiedział:

-Ona ma rację.

I poszliśmy do banku.

W banku pełna ostrożność z wyłożonymi płynami do dezynfekcji rąk.

Kiedy wyszliśmy z banku V. zapytał:

-To co robimy?

-Wracamy spacerem do domu.

Nie zaprotestował.

Najgorsi są starzy i młodzież. Chociaż młodzież ma rodziców, którzy są również nieodpowiedzialni. Podobno zorganizowano prywatną studniówkę na która przyjechała młodzież z północy.

I co tu mówić.

Zobaczymy jak to dalej się potoczy.

Łatwo nie będzie.

Dziewczyny z Włoch piszcie co u Was. Bo nie powiem, że się nie martwię.

 

 

20 myśli na temat “Innego wyjścia nie było

  1. My zdrowi. Ale w miasteczku 3 min.od nas są już pierwsze zachorowania. Także staramy się bardzo uważać. Stosujemy się do zaleceń. Ja z domu wychodzę tylko do ogródka. Mój mąż jeździ do i z pracy, no i raz w tyg.zakupy. Wiem, że takie przymusowe siedzenie w domu działa na psychikę. Wcześniej ile razy się mówiło, że fajnie by było móc pobyc w domu… a teraz dusza się rwie do wojaży. Ale czym bardziej będziemy przestrzegać teraz- tym szybciej się to zakończy, bo zminimalizujemy liczbę nowych zakażeń. Także warto. W domu warto sobie ten czas jakoś zorganizować. Ja mam cały ogród do zagospodarowania… Mam książki zaległe do przeczytania… Wzięłam się za haftowanie na które od ponad roku nie miałam czasu…

    Polubione przez 1 osoba

  2. Współczuję wam wszystkim we Włoszech. Beztroska, o której piszesz , zadziwia.
    Nie ma wyjścia, trzeba ograniczać spacery i spotkania. Życzę Wam zdrowia i wytrwałości. Ściskam serdecznie.

    Polubione przez 1 osoba

    1. U nas od dziś zero imprez masowych powyżej 1000 osób – to rząd . A samorządy mogą same decydować co z mniejszymi . Od jutra przestają w moim mieście działać uczelnie wyższe – a mamy …4 chorych w szpitalu . Firmy i właściciele budynków wieszają mydła w dozownikach gdzie ich nie było , na sklepach ogłoszenia , na dziale z pieczywem dziś stał dyżurny koleś i patrzył , czy nakładają ludzie rękawiczki a przy kasach stojaki z wódką żołądkowa – pojemność 250 mln. Czyli działamy , granice od wczoraj służby medyczne z wojskiem . Powoli udziela mi się nastrój stanu wyjątkowego. No ale , grunt aby zadziałała ta prewencja.

      Polubione przez 1 osoba

  3. amore i la guerra, taki temperament,
    tyle nas o tych Włochach z południa na studiach uczyli przy okazji języka włoskiego
    ale niestety wirus nie te Włochy zaatakował,
    na północy to inaczej myśleli i dupa,
    trup za trupem się ściele
    i nie wolno przebywać w kościele…

    1. Wiesz ja myślę ze gdyby to kwybuchło na południu to dopiero byłaby tragedia. Z racji różnic ogólnych. Ekonomicznych i kulturowych. Południe to nie europejska północ.

      Polubienie

  4. Ja mam dzisiaj, prawdę mówiąc, lekki dołek :(. Włoski „nemefregizm” jest porażający …
    Na pocieszenie czytam – odpakowaną z niemałym trudem – książkę 🙂 – Lucusiu, dziękuję !! :)**

    Polubienie

  5. U nas już 21 przypadków. Od jutra nieczynne szkoły , na razie do poniedziałku ale to zarządzenie lokalne. I pustki w sklepach ale dokładniej o tym u mnie na blogu. Słusznie, że objechałaś to towarzystwo .

    Polubione przez 1 osoba

  6. Lucia, niewesoło to wszystko wygląda. Między innymi przez głupotę niektórych osobników, a na głupotę nie ma lekarstwa. TRZYMAJCIE SIĘ, WSZYSTKIE WŁOSKIE DZIEWCZYNY!!! U kolejne zakażone osoby.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s