Kwiecień

A ja wciąż na łóżku mam flanelową pościel i kiedy na nim siadam a właściwie półleżę, jako, że nie mam kanapy ani fotela, to przykrywam się grubym kocem. A kiedyś w Italii zmieniało się kołdry na letni wystrój. Własnie pierwszego kwietnia. Żeby w październiku powrócić do kołdry.

Wczoraj padało i jaka poza tym była pogoda nie mam pojęcia. Muszę dzisiaj wyjść doładować telefon. I szczerze mówiąc nie mam chęci.

W doniesieniach telewizyjnych jakieś samobójstwo i morderstwo. Zdaje się, że ta izolacja zaczyna nam się odbijać czkawką psychiczną.

Najmodniejsze ostatnio słowo ” zaraza”… a mnie tłucze się w głowie, fragment wiersza niejakiego Adama Mickiewicza ” Grenada” ze słynnym ” zwierzem Alpuhary”. (  „broni się jeszcze z wież Alpuhary „).

Prawie cały pamiętam. Bo to było tak.

Jak wiadomo wychowałam się w rodzinie przedwojennej oficerskiej i patriotycznej. Mimo, że ja urodziłam się niestety w ustroju powojennym babcia, która  zajmowała się moim wychowaniem wpajała mi tradycje rodzinne.

Od dziecka czytała mi na głos a że miała zacięcie aktorskie były to najróżniejsze utwory. Dość szybko wyrosłam z cyklu książeczek ” Poczytaj mi mamo”, które wtedy wydawano dla maluchów.

I się zaczęło. Oprócz literatury dziecięcej typu ” Na jagody” czy ” Dzieci Pana Majstra” babcia czytała mi własnie Mickiewicza. ” Dziady” (” Ciemno wszędzie, głucho wszędzie „) i ulubione nasze ” Ballady i romanse” . I chyba wtedy powstała moja miłość do różnych thrillerów. ” Lilie” co to pani zabija pana i ” Ucieczka” z upiorem . 😀 I własnie „Grenada” z pocałunkiem śmierci dla Hiszpanów.

Ha …. ” ja wam zarazę przyniosłem”.

W wieku 5 lat nauczyłam się czytać i  od tego czasu czytam bez ustanku. A, że żyję już na tym świecie sporo lat to i książek przeczytałam sporo.

Właśnie się zastanawiam nad kupnem elektronicznej ” Trylogii”, bo zawsze była dla mnie pociechą i czytałam ją w różnych wariantach. Od części na którą miałam ochotę, po od miejsca, gdzie się otworzyła albo z mapą wykreślając podchody pana Kmicica czy co tam mi przyszło do głowy.

Wczoraj miałam atak paniki. Byłam nie do życia. Na szczęście już wieczorem powolutku odzyskałam równowagę. Ale uczciwie mówiąc nerwy mam w strzępach. Gdyby nie blog i kilka chwil rozmów telefonicznych zapomniałabym, co to jest rozmowa .

Czas na informacje.

Jak zwykle statystyka z Włoch.

https://m.calcionapoli24.it/notizie/coronavirus-italia-bollettino-protezione-civile-n437260.html?fbclid=IwAR1ZeOYWZXVxbubMuXWDxtXGKtfmlc0YKbR0bPwifOz1OP-E8PKFv1Bs6wc

I teraz możemy się pośmiać.

Jak zwykle mieszanka memów, które zwróciły moją uwagę.

Zaplatał mi się do memów zrzut z ekranu marca w mojej prywatnej statystce. Bardzo dziękuję za tak liczne zaglądanie na mój blog. Gdyby nie sytuacja pewnie cieszyłabym się jeszcze bardziej. Ale i tak widzę, że memy zyskują uznanie.

I muszę napisać , ja miłośniczka przysłów ” Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”.

Oto autorski mem nasze Kasi Trolli. Stworzyła go wczoraj a mnie przypadł zaszczyt jego upowszechnienia. Kasia czekamy na więcej.:Dunnamed

Na zakończenie taki przepis na bułeczki. Może ktoś upiecze w chwili potrzebnej.91959899_3362379130483969_255224282626392064_n

I tak oto pierwszy kwietniowy blog napisałam.

Do zobaczenia.

 

19 myśli na temat “Kwiecień

  1. Cześć Lucia, wczoraj i ja czułam się źle. Rozbolała mnie głowa po zakupach. Dla mnie to ogromny stres. Dobrze, że wprowadzili czas zakupów dla seniorów od 10oo do 12oo, chociaż ja i tak robię 2 razy w tygodniu, teraz będzie 1 raz. Dobiła mnie informacja, że lokalny hotel ma być przekształcony na miejsce dla osób objętych kwarantanną, czyli wszystko przed nami. Dobrze, że ktoś myśli na zaś. A memy wszystkie dobre, dziś nawet parsknęłam śmiechem, dzięki , nie damy się, tak trzymaj. Lidka, jeszcze dziś zajrzę do Ciebie.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Cześć Lidziu. Wczoraj widocznie był taki kryzysowy dzień. Dziś jestem ciut spokojniejsza. V. poszedł do supermarketu na zakupy większe. Chyba piechotą chociaż to dość daleko. Ale już nic nie mówię, bo jak trochę nie pochodzi to będzie coraz gorzej. Może zresztą weźmie samochód. Poszedł go zapalić, bo u nas zimno. Być
      ć może się załamie i pojedzie samochodem. Boi się, że potem nie znajdzie miejsca w pobliżu domu. Na Starówce z tym ciężko. Zaglądaj . Bardzo się cieszę. Uściski

      Polubienie

  2. Cześć kwietniowa Luciu, nastroje kiepskie, psychika siada i do tego zimno jak diabli. Dzisiaj chciałam coś chwilę porobić w ogródku, ale wiatr tak mroźny, że trzeba było uciekać do domu. Jeszcze do wczoraj spacerowałam po parku z psem , dzisiaj pozamykane wszystkie bramy, nie ma wstępu.
    Wnuk mój, trzeci dzień pisze online , próbny egzamin na zakończenie szkoły podstawowej. Wszystko stoi na głowie. Trzymaj się zdrowo , kochana.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Za przepisy na drożdże i bułki wielkie dzięki. ” Branża leży” – fajne 🙂 . We mnie coraz większy gniew – nie na koronę – a na tych naszych Pinokiów , co z sufitu dane podają . Ludzie nie przestaną łapać wirusa żeby im tabelki pasowały. Ludzie będą zaraz bankrutować . Od dziś obostrzenia w sklepach 3 osoby na jedną kasę . I obowiązkowe rękawiczki . ( A powinny być maseczki) Zrobiłam zakupy wczoraj , to dziś mam spokój.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Chciałoby się coś zrobić, ale nie ma do tego głowy…Czytać nie dam rady, nie mogę się skupić, mogłabym wziąć się za malowanie, farba czeka, ale będzie musiała czekać dalej…Jak siedzę w internecie i śledzę wiadomosci jest tylko gorzej. Nawet gotowanie przestaje mnie cieszyć. Dobrze,że mam możliwość chociaż wyjść się przewietrzyć. Tak, tak, psychika siada. Trzymaj sie, kiedyś pewnie będzie lepiej.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Ogromnie podziwiam przedwojenną erudycję. A przydałaby nam się wszystkim. Bo ludzie już prawie dzisiaj książek nie czytają. Tam zaś spoczywają bezcenne skarby…
    Ciepłe pozdrowienia i życzenia zdrowia

    Polubione przez 1 osoba

      1. Wiem, rozumiem, ale musisz się trzymać. U Ciebie już chyba pomału ruszy do przodu. U nas dwie zarazy. Jedna w koronie, druga koronę założyłaby sobie na łeb (nie na głowę), zakuty łeb.

        Polubione przez 1 osoba

  6. Luciu jestem, jak tam zakupy?. Z tym parkowaniem w śródmieściu to coś wiem i doskonale rozumiem, ale na piechotę na zakupy to ciężko, jeszcze dźwiganie. Cieszyłam się, że wyznaczyli godziny dla seniorów, ale po dzisiejszych migawkach w tv już mniej. Ja boję się w markecie młodych gadających przez telefon, nie wiem czy nie jest nosicielem, oni zresztą też, przechodzą bezobjawowo. Jutro siadam do szycia maseczki, bo z szalikiem jakoś niezbyt wygodnie, ciągle się zsuwa. Aha przepis na bułeczki zapisałam. Pisz ja czekam, pa.

    Polubienie

    1. V. się przeleciał i trochę zakupów zrobił. Ja wyszłam doładować telefon. Stosunkowo blisko i specjalnie mnie nie kręcił spacer. Bo na dworze zimno. Góry w sniegu. W domu jak to Italii zimno. W sumie w miarę upywu dnia uchodzi ze mnie powietrze. Buziaki.Śpij dobrze. Dobranoc

      Polubienie

  7. .Memy jak zawsze świetne ! Ja się bardziej od wirusów boję sytuacji gospodarczej . Zatory płatnicze już czujemy , a jak się sprawy dalej potoczą ??? To chyba tylko Pan Bóg wie . Lekko nie będzie , to pewne. Ale co tam ; trzymajmy się ! Na przekór zarazie ( nie wiadomo, która gorsza ; wirus czy polityka)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s