Kolejny etap

Po okresie dołka psychicznego mam kolejny etap. Agresji zewnętrznej. Jestem  tak naładowana  wściekłością, że i tylko jakiś wentyl bezpieczeństwa może mi pomóc.

Na V. na jego postępowanie, na siebie, że sobie z tymi emocjami nie radzę, na zimno jak w psiarni, na spóźnione ciepło, bo na górach leży śnieg i kiedy dzisiaj otworzyłam okno, to szybko je zamknęłam. Na to, że mam problemy z czytaniem, na to, że nic mi się nie chce. I tak mogłabym wymieniać bez końca.

W Italii bałagan w związku ze złagodzeniem rygorów dotyczących spacerów z dziećmi. Co prawda na godzinę i w pobliżu domu i tylko opiekun i dziecko, ale pojawiły się głosy „za” i „przeciw”.

Dotyczy to również osób starszych, które mogą wyjść z opiekunką.

A z drugiej strony izolacja została przedłużona do 13 kwietnia.

V. wczoraj postał sobie na powietrzu ponad godzinę stojąc w kolejce do sklepu. Jego oszczędna dusza zagnała go do supermarcetu, żeby nie przepłacać w sklepie w pobliżu o co była awantura ze mną, bo ja chodzę w pobliże,

Popołudniu też wyleciał się przejść. Za to przyniósł dwie maseczki i tym samym mamy aż trzy.

Ja też wyszłam zgodnie z planem po chemię i doładować telefon. Czyli oboje zażyliśmy powietrza. Dziś nie mam zamiaru się ruszać.

Zaczęłam czytać ” Genialną przyjaciółkę” i muszę jak na razie napisać, nie powala mnie.

Może dlatego, że obrazki są mi znane z filmów, które lecą w tv. Może czas nie sprzyja. Jedno muszę napisać książka jest bardzo plastyczna.  Własnie w porównaniu z tymi scenami z filmów. I co zastanawiające moja przyjaciółka, która też czyta a nawet zaczęła pierwsza ma podobne refleksje jak ja. Pewnie akcja się rozwinie. A więc zgodnie z moim zwyczajem z pewnością przeczytam wszystkie cztery tomy.

A teraz aktualne doniesienia z Italii.

https://www.ilsussidiario.net/news/conferenza-stampa-protezione-civile-diretta-video-bollettino-coronavirus-1-aprile/2004286/?fbclid=IwAR2WauSzhWjd0iwvzZ5L69j6D-QSx1O5EaoA1PCmMd1WIgRKdByFaNqgbFg

Wiem, że sporo osób zagląda na blog po porcję uśmiechu a więc kolejne memy.

W memach pogodnych są dwa cudowne murale. jeden warszawski a drugi z Łodzi. Podziękowanie ludziom na pierwszej linii frontu.

A te refleksje nie maja niestety z uśmiechem

nic wspólnego.

I wstrząsający list dziennikarki włoskiej, który poza Internetem opublikowano w ” Wysokich obcasach”. Z pewnością przez wiele osób czytany.

Jednak warto go zapisać i na blogu.

https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,66725,25827166,list-z-przyszlosci-z-wloch-do-calej-europy-to-wiemy-o-waszej.html?disableRedirects=true

Z nadzieją na lepsze jutro piszę:

Do jutra.

14 myśli na temat “Kolejny etap

  1. Luciu, nie denerwuj się na samą siebie. Te nerwy będą z nas wychodzić. Ten cały stres. Ważne żebyśmy dawali radę sobie z nim jakoś radzić. Musimy szukać zajęć które pozwolą nam się odstresować. Trzymaj się i zdrówka życzę. Ps. Pocieszające jest to( i tego musimy się trzymać), że z każdym dniem będzie lepiej.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Chciałabym radzić sobie z emocjami, ale nie umiem, taki już mój urok…niestety. Dowiedziałam się dziś rano, że od poniedziałku wracam do pracy. Normalnie od poniedziałku miałam zaplanowany urlop na wyjazd do Polski, taka ironia losu…Ale nic to, najważniejsze, zebysmy zdrowi byli…Z drugiej strony chociaż na razie nie szykują się zwolnienia. Uśmiałam się przy aplikacji czopka…buziaki

    Polubione przez 1 osoba

  3. Mem o spaniu z sąsiadką – przedni ! To dziś ja wczoraj – złość kipiała . Tak jak Ci dziewczyny piszą – cudów nie ma – tak olbrzymi stres to wielkie emocje – trzeba to jakoś zneutralizować – bo oszalejemy. Mój małżonek ma dziś taki dzień , w pracy wióry latały a i ja za za słuchacza o tych koviidiotach robiłam . Rozpakował się . Ja tylko pilnowałam aby nie nakręcać go a robić natomiast za gumowany ścianę . Udało się, strat nie poniosłam . Mąż jest waleczny , trzyma w kupie rozdygotaną załogę , która w stresie głupoty robi.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Luciu kochana, przeczytałam list dziennikarki włoskiej, jakie to poruszające, jakie prawdziwe! A postępowanie rządzicieli – słów brak, to o memie z Millerem.
    Tyle już przetrzymałaś, kochana, przetrzymasz jeszcze trochę. Przytulam Cię serdecznie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Mnie też dziś ciśnienie w górę poszło , ale ze względów zawodowych , ale dopięłam swego . Gabinet prezydenta i Fafik przebijają wszystko co dotąd pokazałaś – pokulałam się ze śmiechu !

    Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz na azalia17 Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s