Poniedziałek zwany już Wielkim

Zaczynam chodzić po ścianach. Naturalnie w przenośni. U nas prawie miesiąc izolacji. A w Lombardii jeszcze więcej. Raczej nie liczę na złagodzenie reguł obowiązujacych w Italii, bo jakkolwiek jest spadek zachorowań i spadek zgonów, ale do odtrąbienia końca epidemii jeszcze długa droga.

Nie wiem co mam ze sobą zrobić, bo co prawda czytam i siedzę w Internecie a nawet na jakieś zakupy chodzę, jak dziś, ale to wszystko nie tak.

Dziś tak po dziesiątej było 16 stopni. To stanowczo za mało na ocieplenie domu. Wciąż musimy podgrzewać kaloryferami a z tym nie jest tak różowo. V. zawsze jest przeciwny.

Wczoraj przeżyłam chwilę grozy. Zablokował mi się dostęp do mojego internetowego banku. Na szczęście udało mi się dodzwonić do konsultanta i dostałam nowy pakiet aktywacyjny. Zmieniłam hasło i wszystko działa. Tak, że mogłam zrobić zakupy książkowe.

Kupiłam za podpowiedzią naturalnie: ” Szkołę wyprzedzania”  Joanny Krystyny Radosz 798517-352x500

i ” Córkę gliniarza” 791500-352x500

Tak, że zapasy do czytania mam naprawdę wielkie. Na szczęście chyba się odblokowałam, bo  czytam już kolejną część ” Genialnej przyjaciółki”.

Poszerzam wiedzę o Neapolu sprzed pięćdziesięciu lat. 😀

A w traktowaniu kobiet Włosi dalej są niereformowalni. Kolejna tragedia.

Pozwalam sobie przytoczyć ” Przystanek Italia” bardzo ciekawy blog osobisty na fb. 91970620_2787903514578530_3500198217943875584_n

Para na zdjęciu, którą widzicie poniżej, wydaje się być jak z obrazka. Piękna ona, piękny on, młodzi, szczęśliwi, zakochani, a przynajmniej tak się wydaje, patrząc na ich wspólną fotkę. Niestety, to już przeszłość, ponieważ kilka dni temu dziewczyna została brutalnie zamordowana przez swojego narzeczonego. Powodem zbrodni miał być jakoby fakt, iż zaraziła go koronawirusem. To wystarczyło, by ją udusić, choć badanie wykazało, iż oboje byli zdrowi.

Kiedy przeczytałam o tej historii, zdałam sobie sprawę, jak podwójnie ciężko musi być dzisiaj kobietom, które żyją w toksycznych związkach. Kto ochroni ofiary przemocy domowej? Teraz mężczyźni bijący i znęcający się nad żonami mają dopiero używane, gdyż biedne nie mogą wyjść z domów i nie mają się gdzie schronić. Lorena, bo tak się nazywała zabita dziewczyna, była studentką medycyny i miała zostać pediatrą. Kochała dzieci i zajmowanie się nimi zawodowo było jej wielkim pragnieniem. Zniszczył je jej chłopak, a ich znajomi mogą uwierzyć w to, co się stało, ponieważ zgodnym chórem twierdzą, że tak dobranej pary można było szukać ze świecą w ręku. Chyba nie do końca.

To, co mnie najbardziej boli w tej historii, to dorabianie do niej ideologii z koronawirusem. Wiele razy przeczytałam artykuły o tym, że „zamknięcie na siłę” doprowadziło do tej tragedii. Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie usprawiedliwiajcie mordercy! Zabił, gdyż tego chciał, a nie bo siedzenie w domu go do tego zmusiło. Miliony Włochów jest w podobnej sytuacji i jakoś żyją, a nie mordują się nawzajem. Mówienie o tym, iż koronawirus był tego przyczyną, jest obrazą dla ofiary, jej rodziny i przede wszystkim prezentem dla samego sprawcy, który na pewno długo sobie w więzieniu nie posiedzi, znając włoskie prawo i możliwości adwokatów.

Burmistrz miasteczka, z którego pochodziła ofiara, chce urządzić pogrzeb wbrew zakazowi, tylko dla rodziny, aby ta mogła ją pożegnać. Wszyscy są zrozpaczeni i zadają sobie pytanie, co skłoniło chłopaka do takiego czynu? Piękna, młoda dziewczyna, mająca przed sobą całe życie została zamordowana w okrutny sposób i to przez osobę, którą kochała. Ile jeszcze usłyszymy podobnych historii? I tak sobie myślę, że koronawirus prędzej czy później przejdzie, a na zarazę od lat gnębiąca Italię, czyli kobietobójstwo, nadal nie ma lekarstwa. Są za to jej kolejne wytłumaczenia. Spoczywaj w pokoju, Loreno…”

Temat bardzo niestety wpisał mi się w lekturę cyklu ” Genialna przyjaciółka” chociaż tam aż takiej tragedii z ofiarą kobiety nie ma.

Ja dzisiaj wyprasowałam, co uzbierałam. A tak w ogóle, to przeniosłam się do ” pokoju księdza”.

Mam tam spokój. I nawet spałam tam dzisiaj. telewizja w nocy mnie wykańcza psychicznie.

Czyli nasze wzajemne pożycie na równi pochyłej. I pewnie nie tylko u nas.

A teraz oczywiście porcja memów.

Dla mnie numerem jeden to ” emerytura pod palmami”.

Polecam się na jutro.

12 myśli na temat “Poniedziałek zwany już Wielkim

  1. Ta dziewczyna już na tym zdjęciu ma smutek w oczach. Bił ją już wcześniej napewno. Faceci byli i są niebezpieczni .A wyjątki tylko potwierdzają regułę . Choć wydaje się , że we Włoszech jakby tych wyjątków było mniej. U nas w małżeństwie jest bardzo dobrze – ale my niekłôtliwi jesteśmy ani nie despotyczni . Powiedziałabym , że jesteśmy bardzo blisko siebie , przede wszystkim psychicznie teraz.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Luciu melduję się, ale nie jestem w formie, jakiś marazm mnie ogarnął. Obejrzałam wczoraj Lucię Modną i stwierdziłam, że nie wiem kiedy tak ładnie się ubiorę i zrobiło mi się smutno. A najgorsze, że u mnie jest tak jak w tym memie z lodówką. Upomnienia eMa przynoszą skutek odwrotny. Czytam ?, nie, nie czytam, nie mogę się skupić, coś z tym muszę zrobić. Trzymajmy się,pa.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Lidziu kochana to niestety tak wpływa. Ja dziś lepiej. Nawet czytać mogę. Ale jak będzie jutro? Taka huśtawka u wszystkich. Jutro będzie chyba miesiąc naszego pobytu w domu. Nic Ci nie podpowiem bo sama jestem na tej hustawce rozbujana
      Ale musimy to przetrzymac. Jesteśmy zdecydowanie silniejsze od mężczyzn i to niech nas motywuje. Całuję

      Polubienie

  3. Strasznie smutna historia . Coraz częściej słychać,że ta izolacja ma wpływ na pożycie . Z memów ten o pustym żołądku i mózgu ! – ze specjalną dedykacją dla ekipy rządzącej .

    Polubione przez 1 osoba

    1. Oj ma oj ma. Szczegolnie mężczyźni mało odporni. Pewnie nie tylko w Italii. Słaba płeć. A przecież będzie to jeszcze trwało. I dzieci żal uwięzionych w domach. Często w blokach bez balkonów. O tym też pisała ” Przystanek Italia” Uściski

      Polubienie

  4. W tym poście Luciu jak w życiu, i smutno i wesoło. To jest niezrozumiałe, dlaczego tak się stało. Jeżeli wcześniej zgadzała się na przemoc…to wyniosła taka postawę z domu. Ale może być i wersja nagłego ataku. Ludzie w obliczu wirusa zachowują się różnie. A memy- dzięki, rozbawiłaś mnie. Pożyczanie śmieci, Wisła-Cracovia (w rodzinie podstawowe pytanie .) i Krówka, Ja dopóki nie widzę domowego ciasta to reszta może leżeć i nie wzrusza mnie. Natomiast ciasto w lodówce- wołałoby mnie nawet przez ścianę;)

    Polubienie

    1. Tragedia a tych tu nie brakuje. Pewnie nie dowiemy się czy obecna sytuacja przyczyniła się do niej. Z pewnością adwokaci postawią na nią.
      Dodatkowo mnie stlamsila.
      A memy zbieram i też traktuję je jako wentyl bezpieczeństwa. Bez tego naprawdę ciężko. Uściski

      Polubienie

Odpowiedz na lidka Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s