Co przyniesie sobota?

Nie mam pojęcia. Jest ranek. Teoretycznie jestem wyspana, bo po maratonie bezsenności wczoraj popołudniu padłam i potem też wieczorową porą wcześnie poszłam spać. Nie byłam w stanie nawet zacząć nowej książki. ” Na progu zła” skończyłam” i mogę powtórzyć: polecam.

Wczoraj wreszcie znalazłam zagubioną bramę. Otóż z racji przypominania sobie renesansowych podwórek chciałam zajrzeć za jedną bramę. Wielka, przeznaczona do wjazdów powozów. Na dziedzińcu widok oficyny w kształcie zamkowej baszty obrośniętej winem z rosnącego w kącie wiekowego krzewu o grubych łodygach, które przypominają konary.

Trzy dni jej szukałam. Uparłam się, że jest ona na Corso Mazzini w pobliżu piazza del Popolo. Chodziłam tam i z powrotem . Nie ma. Wszystkie inne są a tej nie ma. Już podejrzewałam, że zlikwidował ją sklep Bennetona, który tam powstał, ale to żadną miarą do lokalizacji mi nie pasowało.

Aż w nocy ( bezsennej ) przyszło olśnienie, że ta brama może być w pobliżu, ale na innej ulicy. Była tam tablica z informacją o mieszczącej się tam Szkole Położnych. I wczoraj poszłam jej poszukać. Znalazłam. Niestety zamkniętą z wielką informacją na branie, że z racji trzęsienia ziemi pocztę należy dostarczać pod inny adres. Nie było nas kilka lat w Ascoli to nie wiedziałam. A brama zawsze była otwarta. Teraz wyglądała obco.

Będę musiała poszukać zdjęć.

Ale jest i pewnie kiedyś kamienice doczekają się remontu. W pobliżu jest nasza kamienica na Lisa i też z zamkniętą brama. Widocznie zgodnie z planem najcięższe uszkodzenia na końcu.

Pocieszające jest to, że w całym Starym Ascoli na uliczkach stoją rusztowania i remonty w toku. Niedługo będzie cztery lata od tamtego 24 sierpnia, kiedy podobnie jak teraz choć nie wszystkim zawalił się i to dosłownie świat.

Dziś mało memów politycznych. Nastąpił widocznie przesyt.

Za to trochę żartów.

I piękne zdjęcia mojego Krakowa.

Na kolejny spacer wybiorę się na pewno o ile nie będzie padać, bo jakoś niebo zachmurzone.

I zobaczymy co przyniesie sobota.

6 myśli na temat “Co przyniesie sobota?

  1. Cześć Luciu, nie zaglądałam dawno do Ciebie to nadrabiam teraz zaległości. Cieszą mnie Twoje spacerki po uliczkach i te podglądanie podwórek. Dla mnie to nie bywała frajda zobaczyć ich urok i roślinność , róże piękne.Zapewne nadwagę już dawno zgubiłaś. Ja popadłam w małą depresję, walczę z towarzystwem ubezpieczeniowym. Pa, pozdrawiam i pokazuj piękno Ascoli. Lidka

    Polubione przez 1 osoba

    1. Och Lidziu ja też walczę z depresją. Właśnie tymi spacerami i robieniem zdjęć i wszystkim co mogę tylko wymyślić.
      Jak to mówią : każdy ma swojego gryzia co go moli. 😀 jakoś trzeba to wszystko przewalczyc. Uściski. Trzymam kciuki za Twoje kłopoty.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s