Kalendarz podpowiada, że dziś poniedziałek

A skoro dziś jest poniedziałek, to wczoraj była niedziela… a jak była niedziela, to w porządnym włoskim domu na obiad powinno być: lasagna zwana w Ascoli timbalo, cannelloni lub makaron tagliatelle.

Dom co prawda nie jest w 100 % włoski , bo skażony Polską, ale włoskie obyczaje z racji tyranii włoskiej przeważają.

Właściwie to piszę o wczorajszym obiedzie, żeby jeszcze raz przypomnieć, że makaron po ugotowaniu wrzuca się na patelnię do sosu lub składników a nie odwrotnie do salaterki. I sos na makaron. Nawet wymieszany nie ma tego prawdziwego włoskiego smaku.

Sezon szparagowy w pełni, to były szparagi i tagliatelle.

CIMG1834

Szparagi do makaronu V. robi bardzo smaczne i bardzo prosto.

Na patelni dusi cebulę. Początkowo na wodzie. Dodaje pokrojone szparagi. Najpierw te z części jadalnej czyli nietwardej łodyg a potem resztę.  Pod koniec do duszenia dodaje oliwę z oliwek. Tworzy się masa do makaronu. Oczywiście sól i pieprz.CIMG1832

I wtedy po ugotowaniu makaronu wkładamy go na patelnięCIMG1844 i po chwili kiedy jest  wymieszany i  przyjmuje smak i aromat szparagów wkładam go na talerze. CIMG1848

Dla nas jedno danie wystarcza. Mięso lub ryby czy coś innego jemy na kolację. Wczoraj były poza tym truskawki z bitą śmietaną

więc wstaliśmy od obiadu najedzeni po uszy.

jak wiadomo ” cudze lepsze” 😀CIMG1852

Do domu przyniosłam różyczkiCIMG1825 i z zazdrością patrzę na balkon sąsiadów. I tych na wyciągnięcie rekiCIMG1842 i tych z dalszej części uliczki. CIMG1839

Widok z okna łazienki, za którym są przesadzone moje margerytki, które przekwitły i rozrosły się. Czekam aż zakwitną znowu. CIMG1841

Tyle z pamiętnika i przechodzimy do wiadomości.

Otóż zaczynamy się obawiać. Tak było w sobotę w Mediolanie.

Ale i u nas młodzież szwendała się nocą w dużych grupach po Ascoli.

Z Krakowa dziś sporo fotek.

Ukochana moja ulica św. Jana z lat 60 czyli wtedy kiedy chodziłam po niej do dwóch prywatnych bibliotek. 89766728_2615407155390680_6777951541232926720_o

Kopiec Kościuszki we mgle.100532070_2988433997846793_5687704471447011328_o

Rynek wieczorem100502351_2991024644254395_7046237287557890048_o

I zdjęcie Skałki z 1944 roku.100089312_3092813454112749_7820588804053401600_o

Ciekawostki:

Porcelanowe i wiklinowe cudo.

Architektura z Filipin,98349476_718832905530212_8560287643936489472_n

I przedziwny kwiat.Screenshot_4

A teraz już aktualne memy.

I kontekście mem znaleziony u mojej wirtualnej przyjaciółki.

95924755_2943568342403769_3167017027604840448_n„Niektóre starożytne ludy, żeby uwolnić się od epidemii, składały w ofierze swoich przywódców…

…składały w ofierze… tak sobie tylko… proponuję…”

A teraz reszta.

U mnie wygrywa skrót.100478891_3117569935039309_7910708419198189568_n

A u Was?

To do jutra. Spokojnego tygodnia.

20 myśli na temat “Kalendarz podpowiada, że dziś poniedziałek

  1. W takim zielonym domu to chętnie bym zamieszkała. Nawet nie musi być na Filipinach 😉
    Składanie ofiar przebłagalnych … – ciekawam, czy któryś z naszych „przywódców” poświęcił by się dla dobra ogółu ..
    I, Luciu, też się boję, że to zbyt szybko 😦 – u nas sąsiedzi hucznie imprezowali przez cały weekend 😦

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mnie też mimo gustów takich staroświeckich podobał się ten zielony dom. I nawet nie na Filipinach a przede wszystkim nie na Filipinach. Jak pisałam mam nadzieje w temperaturze. Może ten wirus rzeczywiście zasycha. U mnie też młodzież imprezowała. Opowiem jutro. Buziaki

      Polubienie

      1. Żeby tylko nie padało cały dzień. Ja rozumiem, że deszcz jest zbawieniem, ale niech będą choć krótkie przerwy na wysiew tego, co nie wysiane, bo nie zdazylam…

        Polubione przez 1 osoba

      2. Dokladnie!
        Bo nie padało, wiec poszłam do sklepu. Po znicz (3 pln w promocji)-wydałam 64 zlote, po łopatkę do ogrodu-180 zł (łopatki nie kupułam), po informację do stomatologa – 100 pln. Gdyby nie padało, byłabym w ogrodzie i nie wydalłabym pieniędzy…. a poza tym wszystko podrożało…

        Polubione przez 1 osoba

  2. Też pamiętam ten stary i zaniedbany Kraków, wtedy urzędowałyśmy po tych uliczkach. Teraz jak przyjeżdżam do Krakowa, to zachwycam się pięknymi elewacjami, wszystkie podwórka są czyste i zagospodarowane . Stare Miasto , to jeden wielki salon.
    Chociaż, nie powiem , widok z Twojego łazienkowego okna , jest pełen uroku. Całusy.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Szczerze mówiąc krakowska Starówka mimo a może przede wszystkim dla mnie stała się muzeum… Nie ma w niej prawdziwego życia. Jest życie turystyczne. A gdzie klimat, który nadają mieszkańcy. Dlatego lubię Starówkę w Ascoli. Są skutery samochody pachnie kawą słychać życie. Całusy

      Polubienie

  3. Żaba 🙂 choć anty męski . Dzieciaczek w produktach sypkich – sama prawda ! Ile razy moi mi taki Sajgon zrobili. Druga wersja , którą praktykowali , to w wannie kąpiąc się wlewali moje i swoje płyny do kąpieli i szampony – produkcja piany szła . Ile to razy nie miałam czym umyć głowy ? 🙂

    1. My też uwielbiamy wszelką „zielenine”. Dzisiaj krolowala cukinia. Jako risotto i nadziewana.
      A co do cuda rzeczywiscie może wprawić w oslupienie. Dlatego je pokazalam. Ciekawostka. 🙂

      Polubienie

  4. Zawsze lubię zdjęcia Krakowa oglądać. Ofiara przebłagalna… dobre, coś w tym jest! Szczególnie, że majątek nie przepisany… Ale motocykl pędzący z szybkością – rewelacja. I refleksja pozytywna – niczego bym nie zgubiła 🙂
    Buziaki 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s