Wystawiona do wiatru

I dokładnie na własne życzenie. Kolejny raz moja wiara w ludzi przyniosła mi nie tylko ból i rozczarowanie ale i stratę finansowa.

Miałam ci ja ogródek jak na Śląsku mówimy o działce. Fakt, że teraz była ona zaniedbana i opuszczona bo mój ex nigdy poza pierwszymi latami w nią się nie angażował a moja córka pracuje praktycznie cały dzień, bo sam dojazd do i z pracy zajmuje jej trzy godziny a i odezwały się kontuzje po jeździe konnej.

Otóż na akcie kupna działki figurował   mój mąż.Tak jakoś to durnie zostało załatwione. Po rozwodzie nie dopilnowałam  załatwienia tej sprawy i wydawało mi się, że skoro był kupiony w czasie trwania małżeństwa i wszyscy w Zarządzie wiedzieli, że tylko ja w nim pracuję to  automatycznie jestem współwłaścicielem.

Nawet rozmawiałam z poprzednią księgową, jak to rozwiązać. Powiedziała, że musimy się określić oboje czyj będzie ogródek.  W międzyczasie było trzęsienie ziemi i ta sprawa uległa zawieszeniu.

Nasze działki zostały w czasie reorganizacji wcielone do sąsiednich gdzie naturalnie nikt sprawy nie znal.

I wczoraj dowiedziałam się, że mój ex małżonek sprzedał bez mojej zgody działkę.

I jeszcze to nie byłoby takie okropne, bo pewnie na to w końcu, choć z bólem serca zgodziłabym się, cóż coraz starsza jestem i praktycznie mieszkam w Ascoli , ale sprzedał za psie pieniądze, albo jak mówi moja przyjaciółka ściemnia, bo w tym momencie ogródki nawet zaniedbane poszły bardzo cenowo do góry.

Dobry pan podzielił kwotę ( 4 000) której nikt nie skontrolował na pół . Dla mnie i mojej Agi 2 000,- a dla niego druga cześć. Do przepicia.

A ja idiotka nie potrafię wywalić go z mojego de fakto mieszkania, bo nie ma gdzie pójść i jest schorowany. ba płacę cały czynsz co miesiąc 750,- z mojej emerytury, żeby mieć podkładkę i pewność, że nie nastąpi kolejny wniosek o  eksmisję kiedy to wysyłałam z Italii pieniądze a mieszkanie nie było płacone.

Co własnie skończyło się najpierw separacją a potem szybkim rozwodem.

I tak się zastanawiam, co z tym pasztetem zrobić.

Wczoraj ryczałam i buchałam wściekłością. Dziś problem przespałam o ile spalam i emocje opadły.

Kto ma miękkie serce, to powinien mieć twardą dupę. Stara prawda.

Nic to Lucia. Ogarniemy to albo i nie.

Poszłam wczoraj na targi antykwaryczne.

Macie w bonusie lamentu trochę fotek.

Wczoraj królowały nocniki porcelanowe.

A ja kupiłam dwa łabądki

i to był pocieszający aspekt dnia.

Wybaczcie, że dziś galeria memów pusta. Nie miałam ani głowy ani nastroju, żeby ją przygotować.

Jutro kolejne notatki jeszcze nie wiem czy Lucia Modna czy coś innego.

Do zobaczenia.

 

 

34 myśli na temat “Wystawiona do wiatru

  1. Luciu, nie gniewaj się, ale jestem bardzo zła. I powiem Ci prawdę, jak zawsze. Jeśli go nie wywalisz, to będziesz miała kłopoty do końca życia. Ja w ogóle nie pojmuje, czemu tego nie zrobisz, to nie mieści mi się w głowie. I jeszcze Ci powiem, mam nadzieje, ze się nie obrazisz, ze ja mu się nie dziwie, tez bym na jego miejscu sprzedała. Cud, ze coś dostałaś. Sorry, taka prawda. Przepraszam, zbyt szczerze, ale się wkurzyłam, wybacz. Ja dopilnowałem przepisałam działki na mnie, i w ogóle wszystkiego, inaczej teraz nie miałabym nic, prócz majątku wspólnego z Z. A ja chce mieć zabezpieczenie, bo nigdy nie wiadomo. A to, ze płacisz za niego, tego to nawet nie skomentuje.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kochana jak to mówia każdy kij ma dwa końce. Płace, bo inaczej nie mialabym domu. Wywalić go bez sadu nie mogę. Złożyłam papiery w sadzie i nic się nie dzieje. Dlatego muszę to sprawdzić, bo mam potwierdzenie złożenia pozwu. A na adwokata mnie zwyczajnie nie stać. Oczywiście, że się nie gniewam. sama wiem jak to wygląda. całusy
      Ja zwyczajnie nie umiem się w takich przepychankach znaleźć. Wole darować.

      Polubienie

      1. Luciu sprawdź to, bo być może Sąd wysłał jakieś zawiadomienie i przepadło. Albo odebrał je ex i ukrył, Czasem wzywają do uzupełnienia jakiś danych . Ty nie wiesz a oni zawieszają sprawę.

        Polubione przez 1 osoba

      2. O właśnie, bo to jest aż niemożliwe, żeby tyle czasu to trwało. Dziękuję. Te perturbacje trzęsieniowe zupełnie mnie wyłączyły ze spraw polskich i mam jak mam.

        Polubienie

  2. Nie znam się na tych sprawach, ale czy to nie jest tak, że jak się coś kupuje będąc w związku małżeńskim to po jakimś czasie współmałżonek staje się współwłaścicielem? A poza tym…niech to szlag…i z tą twarda dupa to prawda, niestety… ściskam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bo to nie takie proste. To mieszkanie po moich teściach z pierwszego małżeństwa a ja dopisalam mojego drugiego męża do przydziału, bo to spółdzielcze ale nie własnościowe. Złożyłam pozew w sądzie o ustalenie prawa do mieszkania i nic nie dostałam. jak pisałam mam potwierdzenie złożenia pozwu. I tak nie mam go jak wywalić.

      Polubienie

  3. Nie dziwię się, że jesteś mocno wkurzona. Okropność ! Luciu trzeba poszukać prawnika, który z Twojego upoważnienia poprowadziłby te wszystkie sprawy. Na odległość się nie da.
    Przytulam Cię i życzę dobrych rozwiązań.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Kochana, ale jeśli V. nie daj Boże coś się stanie, to co Ty zrobisz? Może lepiej nawet na tego prawnika pożyczyć? Czy będziesz cokolwiek miała?

    Polubienie

  5. To pozostaje mi życzyć Ci, by sąd ruszył dupę. Może warto napisać jakaś skargę na brak odpowiedzi. Z mieszkaniem oczywiście chodziło mi o lokatorów, ale u nas tak było, ze był tzw. bodajże główny lokator i on mógł wymeldować innych. Trzymaj się kochana.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Luciu zadzwoń do spółdzielni do działu członkowskiego i przedstaw swoja sytuację. Chyba to Ty jesteś głównym lokatorem, może coś podpowiedzą co masz zrobić. Może niech córka zadzwoni bo Ciebie telefon trochę może kosztować.

    Polubienie

    1. Lidziu. W Sp ni mają wszystkie dokumenty dotyczące mieszkania. Mają potwierdzenie złożenia sprawy w sądzie o status głównego najemcy. To muszę wyjaśnić w sądzie. Bylam w Sp ni osobiście i mam potwierdzenia . Tu nie chodzi w tej chwili o mieszkanie A o sprzedaż ogródka bez mojej zgody. Usciski

      Polubienie

  7. Gdybyś czynsz płaciła przez pół to miałabyś na prawnika. Poza tym prawnik by miał czuwanie na korespondencję z sądu . Chytry dwa razy traci – znasz to przysłowie wszak. W czasie pandemii działki skoczyły bardzo – można pewnie było wziąć więcej. Podzielił się – ludzki pan . On jest ojcem Twoich dzieci ? Ja dziś też na takim targu byłam .

    Polubienie

    1. Nie jest. To mój drugi mąż. Zaczęłam akcję. Azalia gdybym ja nie płaciła to już bym nie miała domu. Już to przerabialam. A wyegzekwować od niego byłoby ciężko. Ma zajęcie 1/4 emerytury więc komornik odpada. To zreszta historia wieloletnia.

      Polubienie

  8. Luciu przymierzałam się kupić, w centrum bez altanki , tylko skrzynka była przed pandemią 7 tys, nie było chętnych zeszli do 5,9 tys, za ile poszła nie wiem. Zaniedbana , domek zrujnowany 8 tys, ale peryferie miasta. Wypasiona z drzewkami , domkiem , grzadkami 25tys, a i cena zalezy od wielkości. Może ktoś podszedł i się zgodził, co ja pisze wejdż na nieruchomości w tej lokalizacji i sprawdź cenę. Kupisz sobie drugą jak będziesz potrzebowała, zresztą to chyba tyko odstępne za działkę, bo przecież grunt należy do związku działkowców.

    Polubione przez 1 osoba

  9. Nie chcę się wymądrzać , ale wydaje mi się , że w sprawie działki już nic raczej nie zrobisz, bo działka formalnie była na ex. W kwestii mieszkania ,myślę , że powinnaś z jakimś prawnikiem się skontaktować i faktycznie wywalić . Płacisz za coś z czego nawet nie korzystasz . Targ przecudny ; kaczorki w butach wymiatają

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s