Środa już podróżna

I ranek miałam zajęty. Okazało się, że wyjadę wcześniej niż nawet wieczorny wyjazd. Podobno już popołudniu.

Rano zadzwonił przewoźnik z wiadomością, że jest już w Italii i wyjedziemy wcześniej. Żeby czuwać pod telefonem i podać adres gdzie wsiadam.

Wiadomo, że w moją uliczkę nie wjadą dlatego spotkam się nimi przed wejściem na piazza Arringo. Rzut beretem od domu.

Rano zrobiliśmy ostatnie zakupy. Produkty jedzeniowe na drogę. melona dla córki i jeszcze trochę sera.

Wszystko wpakowałam do walizki tak, że ma sporo kilogramów. I własnie dlatego wolę jechać busikiem. Wysiądę pod domem i tylko problem z wtaskaniem jej na trzecie piętro bez windy. Tradycyjnie rozładuję na parterze. 😀

Komórki , komputer i Kindle się ładują.  To jednak cały dzień i noc w podróży.

Walizka zamknięta ostatecznie. Kanapki zrobione. I zaczynam czas oczekiwania.

Odezwę się jutro z drogi.  A potem bee opowiadać, co w kraju.

Buziaki moi mili.

 

 

 

22 myśli na temat “Środa już podróżna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s