Dziennik polski

Dzień pierwszy.

Nie da się ukryć. Czas zapycha jak błyskawica. Dopiero był ranek a już czas szykować się do spania. Może nie dosłownie, ale niedługo wieczór.

Jak spędziłam ten pierwszy dzień? Intensywnie. Rano wraz z moim dzieckiem poszłyśmy na zakupy. Kupiłyśmy sobie po kiecce. Ja taką trykotową na po domu, bo nic takiego nie przywiozłam a Aga letnią uliczną.

Potem był w planie operator komórkowy. Zapomniałam paszportu i nic nie mogłam załatwić. To tylko udało mi się pobrać formularz do wyrobienia dowodu osobistego. Żeby go złożyć trzeba się umówić telefonicznie. Nie zdążyłam bo do trzynastej. Jak jutro nie da rady, to dopiero w poniedziałek.

Zrobiłyśmy  zakupy jedzeniowe. Kupiłam sobie śledziki i polską wędlinę i nawet w pierogarni pierogi. Ja z mięsem a Aga z serem.

Na rynku w Chorzowie pięknie wreszcie zagospodarowanym ( zdjęcia zrobię kiedy indziej) wyrosły palmy i tak poczułam się jak w Italii 😀

I czas było wracać do domu, bo  jak wiecie miałam zamówionego fryzjera.

Na pierogi nie było czasu. Machnęłam z apetytem kanapki i pognałam do fryzjera.

Posiedziałam tam trochę, ale jak zwykle wyszłam zadowolona.

Za ciosem wróciłam do operatora. I załatwiłam wszystko. Mam nowa komórkę i podpisałam nowy kontrakt.

A ponieważ pilnie musiałam skorzystać z toalety to zaszalałam i poszłam do naszej „Caffe Chopin” na sok porzeczkowy i ogromne ciastko z pianką owocową i galaretką. Było pyszne.

A potem okazało się, że zdjęć do dowodu już nie zrobię, bo minęła siedemnasta i wszystko się pozamykało. zapomniałam, ze taki model jest w Chorzowie.

Tak, że zdjęcia dopiero w poniedziałek.

Wróciłam do domu i czekam na burzę. Może jednak przejdzie bokiem. Zaraz coś tam zrobię sobie na kolację. I poczytam.

Jutro dzień telefonów. Może rozpocznę spotkania z przyjaciółkami. Muszę trochę ogarnąć w domu. To jest tylko pokój w którym śpię, bo to siedzenie telewizyjne eksa i Aga tam przestała sprzątać. Jak zajął dwa pokoje i nic w nich nie robi, to ona mu sprzątać nie będzie. Wystarczy, że okna myje.

Inna sprawa, że eks wygląda jakby chciał opuścić ten padół ziemski. Ciągi alkoholowe wyniszczyły go strasznie. Najwięcej kurzu w książkach.  Nie mam zamiaru tego kurzu z kilku lat wdychać.

Na czas pobytu w kraju Galeria Memów będzie nieregularna.

Czasu, czasu mało.

Ale pisać postaram się regularnie.

Do jutra. Wieczorowa porą.

 

 

 

15 myśli na temat “Dziennik polski

  1. Dobry wieczór Luciu, podziwiam Twoją fantazję i energię. Wspaniałe zdjęcia i nowa fryzura, ładny kolor włosów. Teraz dwa dni bez urzędów, będzie okazja na spotkania i spacer po Twoim Chorzowie. Buziaki i dalej życzę powodzenia w załatwianiu spraw.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dobry wieczór Madzia. Zdjęcia robiła Aga więc sa dobre. Kolor na zdjęciach ciut inny ale jest ciekawy. Balejaż doskonały. Dlatego są refleksy koloru. Dwa dni inaczej. Buziaki

      Polubienie

  2. Lucia! Ależ Ty masz fantastyczne włosy! Rewelacja, w Italii rzeczywiście nie widać, że aż takie piękne!
    Trzymaj się w tym naszym pięknym kraju, aczkolwiek zwariowanym kompletnie… Buziaki!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s