Dziennik polski

Dzień ósmy.

Po wczorajszym dniu, który spędziłam oszczędzając kolano i wychodząc tylko na drobne zakupy i dużo  większe do apteki po zapas lekarstw, które lubię mieć w Italii, dziś od rana wczesnego rozpoczęłam piątek urozmaicony.

Najpierw włączyłam sobie pierwszy odcinek” Lucyfera” i już wiem, że będzie mi się podobał.

Potem potwierdziłam swój powrót do Italii.

I wybrałam się na parkowe spotkanie z ulubionymi dziewczynami.

Trakcja wiązana do Rynku i z Rynku tak doskonale się poskładała, że byłam na umówionym miejscu ” pod żyrafą”CIMG3390 czyli przed wejściem do ZOO przed czasem. CIMG3397

Nie ma co ukrywać nasz park zwany teraz Śląskim a poprzednio Wojewódzkim Parkiem Kultury i Wypoczynku założony na nieużytkach w 1951 roku  jest piękny.

Zaczęłam od fotki rowerów na miłośników rowerowych wycieczek po parku. CIMG3386

A potem urokliwe widoczki w oczekiwaniu na Dziewczyny.

Kiedy nadeszły ruszyłyśmy na długi parkowy spacer przy przepiekanej pogodzie. Dzięki temu mam kilka własnych zdjęć.

A potem znowu kilka parkowych widoczków

aż do naszego parkowego stawu,

gdzie mam kolejne zdjęcie.

Z parku widać nasze katowickie ” kukurydze”CIMG3410 i oczywiście odnowioną i przywróconą naszą kolejkę krzesełkową.

Za naszych czasów były 3 linie. Teraz jeździ tylko jedna.

Spotkanie było cudowne. Dawno tak nie naładowałam przyjacielskich emocji. Mnóstwo tematów, żartów. Jednym słowem spotkanie do niezapomnienia. CIMG3422

Dostałam urocze prezenty. Jak je sfotografuje, to pokaże.

A potem nastał czas na …. gofry,CIMG3425 których nie jadłyśmy od wyjazdów z dzieciakami naszymi nad morze.

Były pyszne.

Szkoda, że mój polski czas się zbliża do wyjazdu.

Mam nadzieje, że jednak przyjadę szybciej niż po kilku latach.

Dziś jeszcze przyjedzie mój wnuk i pojedziemy do jego domu czyli pogadać z moim synem i synową.

Jutro wolna sobota dla Agi więc kto wie gdzie nas poniesie. Może znów na spotkanie z przyjaciółką. 🙂 Naturalnie w jej ogródku.

W moich aktualnościach.

Prawda w oczy kole.Screenshot_2

Bulwersująca wiadomość.

Screenshot_9

https://oko.press/unijni-sledczy-podejrzewaja-ze-ryszard-czarnecki-wyludzil-pieniadze-z-parlamentu-europejskiego/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook&fbclid=IwAR3SY_UDXOCqtX9PJzicILrmbcKlkeHkW4GGO7YDyyCuVzapCCwxglDBRyg#Echobox=1596086957

Dla poprawy nastroju fantastyczne ujęcie .116132838_2760481734181909_6294808597040699242_o

Dzisiaj jest i stary KrakówScreenshot_8

Galeria Memów otwarta.

Jutro mój ostatni weekend w Polsce. Mam mieszane uczucia.

Do jutra.

19 myśli na temat “Dziennik polski

  1. To widać Luciu, po Twoim pełnym i szczerym uśmiechu, ze spotkania z przyjaciółmi były wspaniałe. Pewnie na długo naładowałaś się dobra energią. Zdjęcia z Parku Chorzowskiego są wspaniałe, szczególnie spodobały mi się kreciki.
    Tak co roku powinnaś sama przyjeżdżać w swoje strony, po dobrą energię. Całusy !

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Duński obrazek polskiej rodziny mówi sam za siebie…
    Kwiatowe figury takie jak w Szczawnicy 🙂 Bardzo mi się podobają, od razu gęba mi się uśmiechnęła 🙂
    Lucia, ale to tak szybko, już wracasz do Italii? Strasznie szybko ten czas zleciał. Buziaki 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Luciu, przypomniałaś mi moje i moich dzieci dzieciństwo i tak liczylismy i liczyliśmy i wyszło ,że ostatni raz byłam w Chorzowie z 12 lat temu. A jest ładniejszy niż wtedy. A dwa lata temu moja bratowa przysłała mi fotki parku wiosną, to dopiero był szał kwitnących kwiatów i krzewów. Wiesz, Ty kompletujesz zakupy na powrót do Włoch, a ja na wyjazd do Polski, dzisiaj już prawie wszystko kupiłam ,zostały jeszcze drobnostki, ale mam jeszcze tydzień. A przy okazji pochodziłąm po sklepach i byłam w szoku. Wystawy szare , bure i ponure, a w środku tęcza barw. Kwiatki, kratki i panterka w palecie barw . I już pokazują się jesienne ciuszki, dużo w tzw.pepitkę.Baw się dobrze przez te ostatnie dni, nie połknij wirusa.Do poczytania.

    Polubienie

    1. Dziękuję/ Plany spędzenia miłego czasu zarysowują się dość ciekawie. Wiosna w naszym parku zawsze cudowna. A park ma partie odrestaurowane i te czekające na odnowienie. Wesołe Miasteczko w Chorzowie to był śląski Disneyland . Zakupy wyjazdowe w obie strony konieczne. Uściski

      Polubienie

  4. W moich latach szkolnych (podstawówka) bywałem w „Wesołym miasteczku” – tak żeśmy go wówczas nazywali – co roku w czerwcu. Niezapomniane chwile! Tam dostałem pierwszego całusa od koleżanki. Ach… Co za czasy;-)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s