Opowieści LUCI MODNEJ

Właściwie muszę trochę napisać tytułem wstępu.

Czas koronawirusa namieszał i w modzie . W modzie, którą pokazuję czyli w tej, co się znajduje w sklepach.

Kiedy wyjeżdżałam do Polski większość sklepów nie organizowała wyprzedaży czyli „Saldi”.  Kiedy wróciłam okazało się, że „Saldi” w każdym sklepie.

Raczej nigdy Lucia Modna nie pokazywała witryn z tej akcji, bo to było upłynnianie ciuchów nietrafionych w lepszej aranżacji i licząc na to, że jednak się sprzedadzą.

Tym razem, ciuchy są niezłe a co najdziwniejsze nie ma propozycji typowo letnich, co przed nowościami jesiennymi powinno być normą.

Wszystko do góry nogami. W modzie też.

A, że Lucia Modna też się boi, ze znów jakaś izolacja od wszystkiego nas dopadnie, to zrobiłam dzisiejszą opowieść.

Pooglądamy kilka sklepów. I myślę, że najlepiej się sprawdza model poszczególnych witryn.

Zapraszam ….

W pierwszym butiku z nowych aranżacji tylko jedna wystawa.

Cała w kolorze niebieskim. Bardzo spokojnie, co będzie widać w innych propozycjach. Zdecydowanie sukienki są, przykrywające kolana lub całkiem długie.

No cóż gdyby nie było Luisa Spagnoli to nie była Lucia Modna.

Wystawa pierwsza.

Powiedziałabym, że powiało jesienią a nie wyprzedażą letnią. Ale klasyka zawsze na topie.

Wystawa druga.

Biała koronkowa sukienka bardzo elegancka i bez awangardy i spokojny klasyczny zestaw. Długie rękawy….

Wystawa trzecia.

W kolorze proponowanym czyli niebieskim i modnymi paskami, ale znów spokojnie i klasycznie. Nieśmiertelne szmizjerki.

Wystawa czwarta.

Jakoś upału na tej wystawie nie widać. Sukienka flagowa LS czyli z dzianiny i bluzka ze spodniami ( szerokimi) . Znów paleta barw oscyluje w niebieskim. A mój aparat pokazał i inną kolorystykę. 😀 Kto wie, czy nie lepszą. 😀

W dzwiach wejściowych taka oto koronkowa sukienka. Zielona. CIMG3576

A na ostatniej wystawie … Oczywiście klasycznie …. nieco nudą powiało, ale generalnie ładnie. Bezpiecznie.

Za to obok rozmaitość.

Już nie tak klasycznie i można zaszaleć wybierając  coś dla siebie.

Hit Luci Modnej. Sukienka, która urzekła moje modne serce. Nawet nie z racji fasonu, jakkolwiek też ciekawy, ale materiału. Kolor perłowy, cała opalizującą i dół sukienki przechodzący z perłowego blasku w spokojny mieniący się białoszary jedwab.

Tego nie da się pokazać na zdjęciach, ale się starałam.

Na ostatniej wystawie dość ciekawie i znów szmizjerka ozdobiona szerokim paskiem i bordowa sukienka z ciekawią górą.

I jeszcze zwróćcie uwagę na  torebkę taką dywanikową ( aparat zmienił kolor )CIMG3593 i zmieniamy butik.

A w nim bardziej letnie klimaty. Biało.

I przepiękna bluzka koszulowa.  Z ozdobionym karczkiem haftem richelieu,

Wystawa kolejna to propozycja wakacyjna. Na dzieńCIMG3607 i na wieczór. CIMG3608

Idziemy dalej. Tu wszelakiego dobra moc, ale ciekawie.

Zwłaszcza ta sukienka spodobała mi się. Taka właśnie na sezon letni.CIMG3611

Na kolejnej wystawie wreszcie ” saldi” czyli dziwności.

Takie z piórkami czy frędzelkami. Kolor prawdziwy to lekki róż. Aparat nie potrafił sobie z nim poradzić. Ale letnia sukienka oczywiście długa podobała mi sięCIMG3617

Na zakończenie koszulka. CIMG3620Z motywem wiśniowo oryginalnym.

I to wszystko.

Zapraszam na kolejna opowieść. Kiedy? A jeszcze nie wiem 🙂

12 myśli na temat “Opowieści LUCI MODNEJ

  1. Natychmiast zakładam tą czarną sukienkę plus oczywiście buty kowbojki do kompletu, te drugie buty tez bym przyjęła. Poza tym proszę o wszystko z piórami, nieco białych rzeczy, sukienkę z plisowanego jedwabiu i tę ciemno szara, na początku zdjęć. To już się ubrałam. Na ceny staram się nie patrzeć, bo to nie na nasza polską kieszeń. Za koszyczek za ponad 4 stówy podziękuję 😁 Dzięki Luciu Modna, uwielbiam oglądać Twoje pokazy.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Przyjemność oglądania Luci Modnej – nie do porównania z niczym:) Ze szmatek zrezygnuję tym razem, choć kilka by mi pasowało, najpierw powinnam zrobić remanent w swoich szafach, bo ręce opadają 😉 Tyle tego a nie ma co na siebie założyć… głównie się skurczyły, skurczyszmatki jakieś czy co 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak skurczyszmatki to jakaś choroba naszych ciuchów. Ja też odeszłam od straganu, bo gdybym codziennie co zakładała z letnich rzeczy Sylwester by mnie zastał. Ale LM tylko pokazuje bez obowiązku kupowania. :)***

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s