27 stycznia 2022 r. – czwartek

Codzienność włosko- polska.

Bardzo nie lubię jak mój komputer serwuje mi na dzień dobry w trosce o moje bezpieczeństwo, jak mnie uprzejmie poinformował aktualizacje programu Windows 10. Trwało to z pewnością godzinę i spowolniło przygotowanie bloga.

A fobia z ogrzewaniem zatacza krąg. V. w nocy a właściwie nad ranem miał żołądkowe sensacje i poprosił w końcu o ” żółtą tabletkę” jak nazywa NO – SPA. I zasnął w końcu. Ja wstałam przed ósmą. Wypiłam kawę, naprawiłam zamek błyskawiczny w bluzie V. , coś tam ogarnęłam w telefonie i w domu. V. wstał po dziesiątej. Idąc do łazienki natychmiast wyłączył ogrzewanie. Już chyba automatycznie. Dobrze, Że wcześniej podgrzałam kaloryfery w kuchni i w pokoju księdza. Tam są z reguły oficjalnie wyłączone. Fobia? Fobia.

Potem wpadłam w sidła premiery kontrowersyjnego tłumaczenia ” Ani z Zielonego Wzgórza”, która dziś ukazała się pod tytułem ” Ania z zielonych szczytów”. Przeczytałam ten oto wywiad z tłumaczką i mam jakie takie pojęcie o temacie.

https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,28025319,zabila-anie-zburzyla-zielone-wzgorze-pozbawila-je-pokoiku.html

E booka znalazłam i kupiłam. Chętnie się podzielę. Sama zabiorę się do czytania jak ogarnę ” Panny i wdowy” czytane prawie 20 lat temu i nie pamiętajĄĆ czy ostatni tom czytałam.

I jak już czytelniczo, to idąc za ciosem chciałam zarekomendować moim przyjaciołom tym, którzy tam jeszcze nie bywają cudowny blog Ultry. Oto perełka czyli ostatni wpis.

Dzisiaj o szesnastej mamy spotkanie w Federacji Konsumenta w związku z tymi problemami z fakturami za wodę na Lisa. Zgodnie z poleceniem spisaliśmy założony tam nowy ( po trzęsieniu ziemi) licznik, a nawet zrobiłam zdjęcia. Z jego numerem seryjnym. Stan licznika wynosi 0000. Tak, że zużycie wody na fakturze nijak się ma do stanu licznika.

Czyli jest normalnie polsko- włosko.

To teraz :

DZIENNIK INTERNETOWY.

GALERIA SLĄSKA

GALERIA LWOWSKA

II Rzeczpospolita

Rozkład jazdy autobusu, marki krajowej „Ursus” kursujący z Winnik do rogatki Łyczakowskiej (do tramwaju 1) i z powrotem od dnia 10 sierpnia 1931 r.

I popularny w moim rodzinnym domu

GALERIA KRAKOWSKA

Tu też rodzinne wspomnienia. Ulubiona restauracja i kawiarnia mojej babci. Od zawsze… Hawełka

Andrzej Bogunia

„Czar zimy: puch śnieżny pokrył całe wzgórze Wawelskie – wejście do Smoczej Jamy „, Agencja Fotograficzna „Światowida”, styczeń 1929

Mieszanka krakowska

https://www.radiokrakow.pl/aktualnosci/krakow/centrum-handlowe-plaza-w-krakowie-zniknie-z-powierzchni-ziemi?fbclid=IwAR2xP3KTxtTZcoINgbxRr10PM0KMzPMcgNZC1zPHlFX2-R2-q3ouWouNBo8

Poradnik PPD

Kulinarnie

Kącik LM

Porady

Wspomnień czar. I moje marzenie w cieplnych krajach zimą.

Kącik Mola Książkowego

Chochlik kulturalny Sto pięć lat temu zmarła pisarka Antonina Domańska, autorka m.in.: „Historii żółtej ciżemki”, „Paziów króla Zygmunta”, ” Krysi Bezimiennej” czy zbioru baśni „Przy kominku”. Stała się (jako ciotka poety Lucjana Rydla) pierwowzorem postaci Radczyni z „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego.

GALERIA MEMÓW I AKTUALNOŚCI

Platforma Polityczna

Uśmiechy

Karnawałowe tango. Chyba najsłynniejsze.

Mądrość na czwartek dzisiejszy:

Do jutra.

18 myśli na temat “27 stycznia 2022 r. – czwartek

  1. Ja mam od bardzo dawna w jednym komputerze to10. Cud, że Cię pokarało dopiero teraz. Wszyscy to strasznie krytykują, niedokładnie wiem dlaczego. Reszta sprzętu u mnie Apple na iOS, gdzie uszczęśliwiło mnie już chyba 14. Maszyny nami rządzą. W tv pokazuje się komunikat, że wyłączy się z baku aktywności, wiec trzeba kliknąć w pilota. O matko!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie narzekam. Za przeszło dwa lata drugi raz mi się aktualizowali. Może dlatego, że zmieniłam modem. A to wyłączenie tv bym chciała dla V. To by była jazda. 😆

      Polubienie

  2. Hi, hi, nie tęsknię do pieców kaflowych, bo tylko one były ciepłe, a dalej to tuż chłodek. Memy jak zwykle – śmieszne i aktualne.
    Dziękuję za miłe słowa. Bajka z hipotycznego kraju dotyka sporo państw, w których władza może wszystko i oszukuje własny elektorat.
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziś zrobili się wspomnieniowo. Ja pierwszą czytałam chyba ” Paziowie króla Zygmunta”. Do dziś ją lubię jak i ” Krysie bezimienna”. Zresztą właśnie w ” Krysi bezimiennej” grałam za szkolnych lat Annę Jagiellonkę. Potem dopiero szła ciżemka. 😄

      Polubienie

  3. Uwielbiałam siedzieć przy piecu i czytać . Przez całe dzieciństwo u babci tak mi upływały wieczory. Ciekawe pomysły na ziemniaczane zapiekanki. Buziaki

    Polubione przez 1 osoba

  4. A wiesz, ja niedługo będę takim zmarzluchem jak ty. Od kilku tygodni ciągle mi zimno! Ubiegłą zimę śmigałam po domu w t-shirtcie z krótkim rękawem a teraz nie dość że bluzka z długim rękawem, to jeszcze sweter na to. A zima się w zasadzie skończyła…
    Ja ja bym chciała mieć wannę by poleżeć w gorącej wodzie, Ych.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Gdyby nie to, że ja zawsze taka byłam napisałabym, że to z wiekiem przychodzi 😆 ale na to za wcześnie. Poprostu masz taki okres spadku formy. Jak my wszyscy. Stres spowodowany covidem i życiem. Przyjdzie wiosna i będzie lepiej. Buziaki

      Polubienie

  5. Uwielbiam kaflowe piece, to dla mnie ciepłe wspomnienie z wczesnej młodości. Zawsze marzyłam o kuchennym kaflowym piecu na drewno, tylko w odwiedzinach u cioci mogłam się takim nacieszyć.
    Z pomysłu na makaronową zapiekankę również zamierzam skorzystać, prosty, szybki, a mój K. lubi makarony.
    Uśmiałam się z zacytowanej rozmowy z wirtualnym asystentem- jednak nie w każdym przypadku sztuczna inteligencja daje radę – do widzenia 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. To jest a La włoska frittata czyli ichnis jajecznica podobna do omletu. Tym razem w wersji inna carbonara. Zrobię i się pochwalę. A piec. Miałam w dzieciństwie w Krakowie. Piękne pokojowe ale już w widełki na gaz. W Italii poznałam kominki. I polubiłam. Nawet sprzątanie po ich działaniu. Uściski

      Polubienie

  6. Taki …nieekologiczny piec kaflowy jest jeszcze w moim domu rodzinnym. Teraz nawet nie ma kto w nim palić (dom stoi pusty)… Ale pamiętam ten zapach przemoczonych skarpetek, które na nim suszyliśmy po sankach albo lodowisku;-);-);-) Oj czasy dzieciństwa… Życzę mnóstwo wewnętrznego i zewnętrznego ciepła, Luciu. Uściski.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s