15 maja 2022 r. – niedziela

Jest dokładnie taka temperatura jaką kocham. I oczywiście zaczęłam pisać blog na ławce. Może po obiedzie uda mi się obrobić poletko internetowo.

A teraz o wczoraj. Jak pisałam trwa pchli targ. Nie wiem czy nie ostatni, bo na letnie miesiące przenosi się do San Benedetto nad morze.

To zapraszsm do Tygla na trochę wczorajszych zdjęć.

U nas kwitną róże i oto w Tyglu nasze przydomowe towarzyszki czarnego bzu. Już wiem dlaczego tak męczą mnie spacery z V. Otóż my nie chodzimy my stoimy z elementami chodzenia, które przesuwa nas do przodu. Bo osobisty idzie kilka kroków i staje gapiąc się na różne głupoty, bo ciekawy jak Włoch tylko może. O czym ktoś rozmawia, co jedzą w knajpkach na powietrzu, że coś, że ktoś. Można ogłupieć. I stoimy zamiast iść.

Co prawda wypaczył wzruszony nowy model Lamretty,

która i mnie kojarzy się z młodością. Jest fota, ale V. ostatnio ma manię fotografowania i mnie.

To będę się pokazywać, bo komuś muszę. Padło na Was

A potem załapaliśmy się na darmową kolację. Na piazza di verdura otworzył się nowy lokal po zmianie właściciela. Nazywa się ” Chiosto di sepia”. Będzie jako danie wiodące serwował potrawy z sepii. Ja uwielbiam. I dlatego zgodnie z włoskim zwyczajem wszyscy byli częstowani. Czarną pizzą od farby, którą ma sepia i sepią fritto czyli smażoną. Pychota. szampan się lał, ale V. trwa w abstynencji więc i ja do towarzystwa nie piję nic poza wodą. I jakoś mnie do trunków nie ciągnie. Mam ochotę na koniak ” Vecchia Romania” i chyba sobie kupię i schowam. Jak mnie najdzie ochota, to sobie lampeczkę machnę. A teraz zdjęcia z owej niespodziewanej kolacji 😀

I dodatkowo trochę mody. Jedno, co zaobserwowałam, to niekończącą się miłość Włoszek do wysokich butów. Tu akurat nie ma, ale po ulicach chodzą dziewczyny rozebrane od góry do granic przyzwoitości a na gołych nogach wysokie jesienne żeby nie napisać zimowe botki. Czasem tylko kolorowe, jak białe !!! lub odblaskowe żółte. Takie widziałam.

Wieczorem naturalnie znów w miasto. Zrobiłam trochę fotek dla LM. I natknęliśmy się na konkurentkę Lambretty Vespę i znów V. mnie uwiecznił. Ale tu już widać, że nerwoból dal mi popalić.

A dzis kolejne marsze stojące.

Zapraszam do Tygla:

https://luciadruga.blogspot.com/2022/05/tygiel-z-internetem-16052022-r.html

W kuchni włoskiej:

Jeszcze Poradnik PPD

I naruralnie Marta Mirska.

Pozdrawiam z piazza Roma.

Do jutra.

8 myśli na temat “15 maja 2022 r. – niedziela

    1. Tak właśnie. Więcej stoimy jak chodzimy. 😄 Dziękuję. Z nerwobólem jest z są pan brat, ale bez niego zdecydowanie lepiej. I Tobie miłego tygodnia. Uściski

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s