Siły i cierpliwości

Wdech, wydech, wdech. I blog. Nie tak dawno miałam paskudny sen. Nie pisałam, bo niby nie wierzę, ale zawsze lubi się sprawdzić i nadejdą kłopoty.

I zaczęło się od rana. Odebrałam telefon od zdenerwowanej na maksa córki. Otóż eks dostał telefon Z DOS, że jest miejsce i w piątek go zabiorą. A on odpowiedział, ze nie ma zamiaru tam jechać. telefon dostała Agnieszka i zadzwoniła do mnie, co ma robić. Zdenerwowanie przeszło na mnie. Zadzwoniłam do eksa i obsobaczyłam mówiąc:

-A ty, co myślisz, że my mamy obowiązek się tobą zajmować. Agnieszka stwierdziła, że się wyprowadza, a ja nie przyjadę. I zostaniesz sam, bez lekarstw i podstawowej opieki, bo twoja rodzina się wypięła. – Usłyszałam:

-To zostawcie mnie niech zdechnę. -Emocjonalny szantaż.

– O nie. Jeżeli nie pojedziesz dobrowolnie, to masz jak w banku, że wystąpię do sądu o umieszczenie cię w domu opieki. I tam też zostaniesz sam. W innym przypadku będziemy się z tobą kontaktować i pomagać jak dotąd.

-Ponieważ eks wie, że ja nie rzucam słów na wiatr, to usłyszałam:

-To ja to przemyślę.

-O nie, zaraz dzwonisz i wyrażasz zgodę. Bo ja nie po to załatwiałam ten DOS, na który ludzie czekają latami, żebyś ty teraz odprawiali komedie. I zadzwonił.

Aga rozmawiała z panią z tego domu i są umówieni na piątek.

I wydawałoby się, że wszystko się ułożyło. O nie. Bo V. urządził cyrk, kiedy dowiedział się, że w przyszłym tygodniu jadę do Polski, uładzić resztę spraw.

Dostałam ultimatum:

– Jak pojedziesz, to możesz nie wracać.

Kolejny terror emocjonalny.

Czekam na telefon od Agi w piątek, że dom jest pusty i zamawiam na środę przewoźnika. Jeżeli będzie miał miejsce jadę.

Powiedziałam:

-Twoja decyzja. Mój dom jest dla ciebie otwarty.

I tyle dzisiaj. O kciuki poproszę, bo bardzo potrzebne.

Wyrzuciłam, to z siebie czyli blog dziś tylko terapeutyczny.

Do jutra.

39 myśli na temat “Siły i cierpliwości

  1. Trzymam kciuki za ….nawet podwójnie.. oby się tobie wszystko udało….. żeby dom był pusty…żeby miejsce w busiku było i żeby V. się pamiętał . Śle milion pozytywnych emocji ….oby pomogły 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. O kurczę ! i ja się zdenerwowałam .
    Niby super, zmusiłaś eksa do wyrażenia zgody , tylko teraz V……
    Emocje Cię nie opuszczają. Trzymam kciuki za wszystkie Twoje sprawy, aby się wszystko ułożyło jak należy.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Będę dziękować potem. Jestem tak zmęczona psychicznie a dodatkowo dostałam wiadomość o śmierć córki moich przyjaciół. 41 lat nigdy nie chorowała na serce. Zatrzymało się. Dół za domem.

      Polubienie

  3. Ku@wa mąć! Co za jazda z tymi facetami . Zazdrośnik, ( V) się znalazł. Mocno trzymam za Ciebie kciuki , bo w takich okolicznościach to można oszaleć. Jednym słowem masz szansę mieć ciepło w swoim domu . A czego Ty pragniesz ?

    Polubione przez 1 osoba

      1. To ja ci życzę Świętego spokoju, żeby nadszedł… A V. na serio zazdrosny. Boże, co z tymi chłopami się wyprawia, pozostaje o resztki zdrowego rozsądku apelować.
        Luciu, ściskam serdecznie.

        Polubione przez 1 osoba

  4. Faceci… Ale w sumie i tak na plus. jedna sprawa się rozwiąże na dniach , a druga , hmmm , pewnie i V się opamięta . Trzymam kciuki za powodzenie obu .

    Polubione przez 1 osoba

  5. Och, zwroty akcji jak w brazylijskiej telenoweli, szkoda, że to jednak nie tylko na ekranie, a w realnym życiu fochy i wymysły niepotrzebnie szarpią Twoje nerwy. Trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie , potrzebujesz psychicznego odpoczynku i wytchnienia. Oby się wszystko pomyślnie ułożyło !

    Polubione przez 1 osoba

  6. To nie takie łatwe jak myślałaś. EX ma jeszcze sprawne szare komórki i nie jest z tych co siedział potulnie. Ale…krakać nie będę. Trzymam kciuki i powodzenia w ostatecznym załatwieniu wcale nie łatwej sprawy.
    Bierz poprawkę do wszystkiego…życie płata figle…. oby u ciebie ich nie było.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mam nadzieję, że mu się tam spodoba, bo zdecydowanie wygląda to dobrze. Życie spłatało mi nie jeden figiel więc może chociaż w tej sprawie będzie po mojej stronie. Uściski

      Polubienie

  7. Masz talent Luciu do wiazania sie ze zlymi, uciazliwymi, toksycznymi facetami. Sa na ten temat ksiazki, terapie ale juz wiem, ze odmawiasz pomocy. Nie bede wiec pisac juz wiecej nt.

    Oczywiscie trzymam kciuki za Ciebie i Twoja troske o wlasne zycie, przyszle lata i swiety spokoj. Faktycznie, modlitwa do Swietych moze pomoze? Sw Rita, Sw Tadeusz Juda czy Sw Antoni od zagubionych? Trzymaj sie i probuj nie oszalec w tym stresie… Niech sie wreszcie to pouklada, nawet jesli maja zajsc powazne zmiany. Tego Ci zycze 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wdzięczna jestem za kciuki. Każdy jest inny. Ja po pierwsze jestem z pokolenia niekozetkowego. Po drugie mam wrażenie, że dla odmiany Ty widzisz wszystkich mężczyzn w kategorii zły – dobry. Nie ma takich. I nie ma takich ludzi. Zarówno kobiet jak i mężczyzn. A poza tym, co do terapii, to szkoda mi czasu na mądrości osób o wiele młodszych, które niewiele przeżyły. A swoje mądrości czerpią z książek, na które mnie szkoda już czasu.
      Nie wiem czy jesteś w związku, ale chyba nie i chyba usilnie chcesz wierzyć, że tak dla Ciebie najlepiej. Czego Ci zresztą życzę jak najserdeczniej.

      Polubienie

      1. Luciu sa faceci z ktorymi da sie zyc. Poniewaz moi nie byli – odmowilam dalszych problemow z nimi, potyczek i przepychanek. Nie bawi mnie to, bezsensownie absorbuje, a to MOJE JEDYNE ZYCIE (przynajmniej tu, na ziemi) i nikt nie bedzie mi go marnowal, wykanczal mnie psychicznie ani wykorzystywal. Jestem lojalna i przyjacielska tylko dla ludzi ktorzy tacy sa dla mnie. Charytatywnie moge sobie dzialac dla obcych ale nie dla zadnych drani.

        Wiem, ze rozni nas mentalnosc roznych pokolen. Moje pokolenie sie zbuntowalo lub buntuje przeciw patriarchatowi i sluzebnej roli kobiety wobec mezczyzny. Dlatego tyle zwiazkow sie rozpada. Na ogol przez mezczyzn, ktorzy nie dorosli. Moze wygina wiec (ci niereformowalni)? Zeby zaszly zmiany po prostu pewnych patologii nie mozna tolerowac. Czerp z naszej sily i sprzeciwu, ile mozesz. Ksiazki sa pomocne bo pokazuja mechanizmy. Ale Ty masz sile ducha i jestes waleczna (podobnie jak ja jestem) i latwo sie nie poddasz. Bardzo serdecznie Ci zycze dobrych kolejnych lat. Po co marnowac je z kims niefajnym?

        Dbaj o siebie i glownie o siebie. Z V-em czy bez V-a. Po dlugim pracowitym zyciu naleza Ci sie lata spokoju, dobrostanu, milosci, przyjazni i ciepla rodzinnego. Zamiast awantur, wariata obok i ciaglych hustawek emocji oraz dyskomfortu, niepokoju. Naprawde to my wybieramy jak chcemy zyc i co ma nas spotykac. Dobro czy zlo. Zycze Ci tego pierwszego! 🙂

        Polubione przez 2 ludzi

      2. Oczywiście życzenia przyjmuję i dziękuję, bo dobrych życzeń nigdy dość.
        Jednak w wielu kwestiach nie zmienię zdania. Właśnie dlatego, że to co piszesz, to są stereotypy a życie, które ja m za sobą pokazuje co innego. Serdeczności.

        Polubienie

      3. I jeszcze jedno. To, że my wybieramy, to tylko nam się tak wydaje, albo sobie to usilnie wmawiamy. Niestety, to życie i okoliczności podsuwa nam takie rozwiązanie a my myślimy, że to my tak chcemy. Chociaż bywają wyjątki, a te jak wiadomo potwierdzają regułę.

        Polubienie

  8. Lucio wdech wydech i zimna krew.
    Trzymam kciuki, musi się ułożyć .
    Może zaproponuj V żeby pojechał z Tobą ? Albo niech do ciebie dotrze po paru dniach ?
    Usciski
    Penna

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ależ zaproponowałam. Nie chcę słyszeć. A dotrzeć do mnie, to dla niego za skomplikowane. Dlatego musi jechać ze mną. Inaczej będzie ciężko. Językowe problemy przy logistyce. Uściski

      Polubienie

  9. Luciu, V reaguje jak dziecko na zabranie zabawki- „Lucia jest moja i nikt nie ma do niej praw”. No on po prostu taki jest, próbuje Cię szantażować, ale Ty znasz jego zagrania i masz to, jak jedna babcia mówiła, „koło dupy” . Myśl o własnym dobrostanie, działaj przede wszystkim na swoją korzyść, jak będzie trzeba to zażyj coś na uspokojenie i bardzo Cię prosimy, słuchaj tej babci, co powyżej :):):).
    Jeszcze będziemy się wspólnie śmiały, zobaczysz. Nie wiem czemu, ale mam przeczucie, że wszystko znowu ułoży się po Twojej myśli. Kosmos Ci sprzyja. Ściskam najczulej:):):)

    Polubione przez 1 osoba

  10. Też tak myślę, zaproponuj V wyjazd z Tobą.
    I myślę, że jego zagrania biorą się z tego, że ma coraz mniej siły i zdany jest na Ciebie. Stąd lęk przed Twoim wyjazdem. Tym bardziej że już wie,że masz gdzie mieszkać, że masz uregulowane sprawy mieszkaniowe i z exem i tylko od Ciebie zależy czy zechcesz znosić jego niehumory. Przez niego przemawia strach coraz starszego człowieka. A Ty po prostu rób to co musisz zrobić. Pozdrawiam. Ja.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Powtarzam, że propozycja jest aktualna, a on raczej jest na nie. masz rację, przemawia przez niego strach. Spróbuję skrócić wyjazd do minimum, Zobaczymy czy na to pójdzie, skoro nie chce jechać.. Ja też pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s