Mój osobisty nerwoból też nie lubi takiej pogody. Był uprzejmy zaatakować wczoraj i solidnie pokazał pazury w nocy.
I tak tę noc miałam przechodzoną, bo raz mi tak było lepiej, a potem kładłam się do łóżka i naturalnie nie było dobrze. Dziś solidnie się potrulam i mnie ścięło. Wyłączyłam się na kilka godzin. Tyle z tego dobrego, że się wyspałam podczas tej ” śpiączki farmakologicznej”. Mój nerwoból wszedł w fazę drugą czyli jest nadzieja, że minie może jutro
Ale dość opowieści boleściwych.
Otóż podczas tej bezsennej nocy wymyśliłam powrót do organizowania brydża. Kiedyś u nas kiedy tylko znalazło się choćby trzy osoby szukaliśmy czwartego. Na szczęście wszyscy nasi grający przyjaciele mieli telefony. A kiedy się nie udało łupiiśmy w kierki, ale same ‚ rozbójniki”. To informacja dla karcianych .
Mój mąż po raz pierwszy, ojciec moich dzieci w brydża grał świetnie i to on mnie uczył. Zaczęło się to jeszcze podczas jego studiów w Krakowie. Na stancji w postaci niezapomnianej kawalerki na ulicy Sarego mieszkali we trzech. Mój mąż po raz pierwszy, studiujący prawo i jego dwóch przyjaciół z Politechniki. Kochali grać w brydża, ale było ich trzech więc mój po raz pierwszy zaczął uczyć mnie, bo ja często tam bywałam. Wtedy już brydż szedł pełną parą.
Ale czas studiów dobiegł końca i chłopaki wróciły do domu. Marek do Szczecina, a pozostali do Chorzowa. I nastąpiły śluby. Najpierw Bronka najlepszego przyjaciela męża po raz pierwszy, potem nasz.
I zaczęliśmy kontynuować granie w Chorzowie. Wszyscy nasi przyjaciele grali, bo wtedy tak było w pewnych kręgach.

Ileż ja mam wspomnień z tych czasów
Chyba kiedyś o tym napiszę. Na razie chcę reaktywować rodzinny brydż. Niestety prawie nie ma nikogo z tamtych czasach. Mają czwórkę do brydża gdzie indziej.
Ale mój syn trochę gra, Aga też. To już trójka. Trzeba namówić wnuka. A ja szukam w pamięci czwartego do brydża. I wymyśliłam kilka osób. Napisałam już jeden mail bo nie mam telefonu. A do reszty kandydatów będę dzwonić . I zorganizuje ten powrotny brydż. I znowu usłyszę powiedzenia brydżowe, jak to ” spod dużego palca” 😀 przy dylemacie czym tu wyjść podczas zaczęcia partii brydżowej.
Do jutra.




















































































