26 stycznia 2022 r. – środa

Nawet tygodnia nie ma do końca stycznia. Co mnie osobiście cieszy mimo, że raczej powodów do radości nie mam. A może właśnie dlatego. Każdy powód dobry. V. znowu ma manewry jedzeniowe i nijak nie mogę się do tego zdystansować. No, normalnie szlag mnie trafia i puszczają mi nerwy. A nie powinny.

Na dworze zimno. Wczoraj te trzy stopnie i mimo, że widzę za oknem słońce wcale mnie nie ciągnie na dwór. A wyjdę na moment, bo skisnę w domu. Na placu jest targ, ale też nie mam zamiaru po nim chodzić. Wystrzelałam się na ustrojstwo internetowe. 😀 Cóż przynajmniej nerwy mam zaoszczędzone. Wzięłam wczoraj ze sobą laptop do operatora i wszystko posprawdzałam, tak, że wiem, że to ten starego typu nośnik. I w domu załączyłam bez problemu.

Jedno przynajmniej mam z głowy.

Kończę Grabowskiej ” Matki i córki”. Już dawno pisałam, że leży mi jej styl pisania. Ale książka jest wielowątkowa i czasami mocno dołująca. Pewnie wrócę do Nurowskiej potem, bo przecież po to ją kupiłam.

Wczoraj był bardzo gruby DODATEK INTERNETOWY, to dziś go odchudziłam 😀

GALERIA ŚLĄSKA

Katowice 2021 r

Chorzowskie Planetarium w Parku Śląskim

GALERIA KRAKOWSKA

Opowieści krakowskie

Kazimierz BochenskiKOCHAM KRAKÓW

Każdy z Was zna tę ulicę. Ale nie każdy wie, jak wyglądała komunikacja miejska do Cichego Kącika. A zaczęło się to w 1902 roku, kiedy to wybudowano wąskotorową linię tramwajową. Pierwsza końcówka linii 4 powstała pod nazway Park Jordana. Funkcjonowała do 1937. W tym roku utworzono końcówka Małe Błonia. Ta była do 1953. W latach 1953-1954 linię przebudowano na normalnotorową. I wtedy zrobiono pętlę przy ul. Piastowskiej, od 1967 znaną pod nazwą Cichy Kącik. Linia 4 kursowała przez 50 lat na trasie Podgórze Cichy Kącik. Potem była linia 2 oraz 0. Wszystkie rzecz jasna wąskotorowe. Od 1953 wróciło 0. Potem 17 oraz widoczne na zdjęciu 18. Kursowały one od 1959 do 2012. Obecnie kursuje linia 20.

W 1882 roku uruchomiono w naszym mieście pierwsza linię tramwaju konnego. Czyli 140 lat temu. A w 1901 ruszyły tramwaje elektryczne. Cóż to jest 140 lat wobec wieczności. Ale jednak . Zbyt dużo się zmieniło, żeby to pominąć milczeniem .

Mieszanka krakowska

krakow4u.pl

Dom pod globusem – jeden z moich ulubionych budynków w Krakowie. Pamiętam, że jako kilkulatek byłem zafascynowany tą wieżą z globusem i poza niknącym w mroku nieba sklepieniem kościoła mariackiego, to właśnie globus pamiętam najbardziej.

Wspomnienie

Ten dom mnie zaciekawił

Lucyna Kleinert

Szukałam

Przedwojenny budynek szkolny przy ul.Truskawkowej 12 (część obecnego Zespołu Edukacyjnego nr 1). Widok od strony płn. (ze skrzyżowania z ul.Bukową).

Zielona Góra Chynów ul. Truskawkowa 12

Poradnik PPD

Najlepsze porady z tych, co widziałam

Dla łasuchów

Kącik LM

Historie ciekawe

GALERIA MEMÓW I AKTUALNOŚCI

https://muratordom.pl/instalacje/ogrzewanie-gazowe/nie-podlaczysz-domu-do-sieci-gazowej-do-2023-r-wstrzymano-podlaczanie-do-sieci-gazowej-nowych-inwestorow-aa-PLfk-oxKk-ENbR.html?fbclid=IwAR2yA3aAqEKbo3zfJ_ALbyo8qZH1_3g8zS7aBtguFkTBhyCPfthY1-ZgYvY

Platforma Polityczna

Uśmiechy

Od dziś słuchamy karnawałowych TANG.

Jedno z moich ulubionych. Ech….

I jeszcze ta mądrość i ….

do jutra.

25 stycznia 2022 r.- wtorek

Nie mam pojęcia czy dzisiejszy blog uda mi się napisać w wersji klasycznej. Czyli z Dodatkiem Internetowym i zdjęciami z wczorajszego spaceru. Internet w laptopie tak słabo ciągnie, że nie może załadować żadnej strony. Ostatnio na podobną sytuację skarżyła się moja koleżanka. Widocznie teraz padło na mnie. W telefonie jako tako, a w laptopie zero uczuć.

Jeżeli nie uda mi się załączyć normalnie Internetu korzystając z przerwy obiadowej, to może jutro opowiem i pokażę jak szukałam wczoraj może nie wiosny, ale zwykłego przedwiośnia.

Inna sprawa, że nie mogę zrozumieć dlaczego u jednego operatora Internet jest, a u drugiego problemy. Zresztą w tej materii Włochom daleko do Polski.

Chyba nic z tego nie będzie.

Może tylko uda mi się wkleić artykuł, który według mnie ma sens..

https://pulsmedycyny.pl/zespol-pan-szczepionka-przeciw-covid-19-najlepiej-zbadana-w-historii-szczepien-1139362?fbclid=IwAR3PB9Ry9zhwnX8vrVsZNTpecnqLup3oSnf2fYPVb-weM_MIjshjoulIlxE

I jednak nie była to wina Internetu, a mojego nośnika. Stary typ i odmówił dobrej współpracy. Poszłam do operatora i wróciłam lżejsza o 59 euro. Ale, co to jest wobec możliwości wrócenia do sieci.

Dlatego pokażę te fotki z szukania przedwiośnia. Jak wiadomo w Italii nigdy nie jest bez zieleni i dlatego nowości wiosenne często trudno zauważyć. Na skwerach posadzono już bratki i cyklameny i kwitną różne zimowe kwiaty jak te, co pokazywałam czyli nespole.

Wiosna przychodzi niepostrzeżenie. Po prostu zmienia się kolor zieleni na tę jasna i wiosenną.

Przedwiośnie znalazłam. Jeszcze nad ziemią, ale widać wyraźnie tę zmianę koloru.

Nawet glicynia ma maleńkie pęczniejące pąki

Czyli coś się dzieje w przyrodzie.

I dziś tyle, bo kłopoty z siecią wyssały ze mnie siły. Nie lubię jak nie wiem co się dzieje.

DODATEK INTERNETOWY

GALERIA ŚLĄSKA

Niektóre odnowione kamienice na Gliwickiej

w Katowicach Zatrzymałam się na chwilę…ładnie kiedyś budowali.

GALERIA LWOWSKA

Franciszek-Andrzej Magda

Lwów na starych fotografiach. W swoich poszukiwaniach starych lwowskich zdjęć, natrafiłem na pocztówkę przedstawiającą lirnika na wystawie krajowej we Lwowie – 1894 roku. Zauważyłem, że w górnej części pocztówki są widoczne wagoniki kolejki linowej. Poszedłem tym śladem i znalazłem dwa zdjęcia, które pokazują te wagoniki, zdjęcie drugie i trzecie.

Kolejka ta posiadała napęd gazowy i poruszała się z prędkością 1,3 m na sekundę. Długość kolejki wynosiła 200 metrów i od pierwszych dni cieszyła się dużą popularnością wśród Lwowian.

Wystawę zorganizowano w 100 lecie Powstania Kościuszkowskiego, a jej otwarcia dokonano 4 czerwca 1894 roku.

Na tej wystawie po raz pierwszy zaprezentowano Panoramę Racławicką, dzieło Kossaka i Styki, które obecnie znajduje się we Wrocławiu.

GALERIA KRAKOWSKA

Małgorzata Kizlich❤️KOCHAM KRAKÓW

Kossakowka- porządki wokół willi

Od zakupu nieruchomości przez miasto rozpoczęto porządkowanie w budynku i wokół niego. Nie wiadomo o terminie zakonczenia prac mające nadać obiektowi pierwotny wizerunek.

Na Kleparzu

Pod kopcem Kościuszki

Krakowska mieszanka

Wspomnienia z Nowej Huty

Tomasz Urynowicz

Dzień dziadka. To zdjęcie nie jest zagadką, tutaj mój dziadek na budowie Kina Świt. Tak powstawała Nowa Huta

W Kąciku Mola Książkowego

||BIBLIOTEKA NA PRZYSTANKU – WIEŚCI||

Dzień dobry o poranku Pamiętacie kreatywną Panią sołtys Uwielin w województwie mazowieckim – Teresę Wójcicką i wyjątkową bibliotekę na przystanku? Ostatni post po dłuższym czasie trafił do pomysłodawczyni i udało nam się skontaktować Wielu z Was martwiło się o warunki pogodowe, wandali, znikające książki, sceptycznie podchodziło do inicjatywy. A jednak Biblioteka na przystanku przywraca wiarę w ludzi Pani Teresa przesłała nam aktualne zdjęcia i kilka słów od siebie.

_____________

„Szanowni Państwo, wszystkich, którzy z różnych powodów w różnych miejscach w Polsce martwią się o naszą przystankową bibliotekę, chcę zapewnić, że nie ma do tego żadnego powodu. Funkcjonuje dziewięć miesięcy i największym problemem jest konieczność zamontowania jeszcze jednego regału oraz kurz, który osiada na półkach. Muszę po prostu regularnie myć półeczki, bo nieestetycznie wyglądają. Szerokość wiaty chroni nawet przed zacinającym deszczem, więc książki nie mokną. Zakładając tę bibliotekę, brałam pod uwagę fakt, że w razie czego na zimę książki zabiorę ale okazuje się że nie ma potrzeby.

Co najważniejsze, biblioteka żyje. Korzystają z niej nie tylko mieszkańcy Uwielin. Samochody przyjeżdżają z wielu stron. Jedni książki przynoszą, inni biorą. Bez zobowiązań. Są tacy, którzy przeczytają i przynoszą, są też tacy, którzy biorą książki do domu na zawsze. I to też jest super. Przecież te książki są uratowane przed oddaniem na makulaturę, wyciągnięte z pudeł, zniesione ze strychów. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się aż tak pozytywnego odbioru. Posty o tym przystanku cały czas żyją. Są udostępniane i komentowane nie tylko w Polsce. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.”

_____________

Pani Teresa wciąż nie próżnuje i promuje czytelnictwo na różne sposoby Może się włączycie? „Jesienią zeszłego roku rozpoczęłam akcję #poczytajdzieciakom. Sprawa prosta, prościutka. Przeczytaj, zadedykuj i nominuj.” – pisze Pani Teresa. A wszystko z miłości do książek i człowieka Dziekuję Pani Tereso, takich sołtysów życzę wszystkim A Wy co sądzicie? Dobrego dnia! #Uwieliny #Bibliotekanaprzystanku #wierzęwludzi

Artystycznie

U Luci Modnej

Sztuka ubierania się w wspaniałą suknię w XIX wieku. Model Duchess Milianda Sanguine , piękno „Belle Epoque”. „

Tak wyglądałam w 1967 roku

Historyczne przedmioty z duszą.

Historie ciekawe

GALERIA MEMÓW I AKTUALNOŚCI

Barbarze Kraftównie

Katarzyna Stoparczyk

– Co Panią najbardziej interesuje w drugim człowieku?

Wszystko! A wie Pani? Mam widok z okna na przedszkole, więc obserwuję dzieci. Są przecudowne!

– A jakim Pani była dzieckiem?

Och, nieznośnym!

– Co Pani w sobie najbardziej lubi?

W sobie? Wszystko! Absolutnie wszystko.

– To Pani jest ze sobą szczęśliwa.

Bardzo.

Kiedy weszła do radiowego studia, błyszczała. Blaskiem swoich wielkich, uważnych, o krystalicznym spojrzeniu oczu. Do tego lśniąco – szara garsonka, zgrabnie upięte włosy i jakaś taka lekkość. W spojrzeniu, uśmiechu, myśleniu.

W momencie kiedy się spotkałyśmy, dawno była już, jak to Ona mówiła, po dwóch siekierkach (77) i dwóch bałwankach (88). Akurat wkraczała w kolejne dzisięciolecie swojego życia.

A dzisiaj okazało się, że wszystkie następne spędzi już gdzie indziej.

Niech tam, dokąd teraz Pani zmierza, będzie jakiś dobry teatr, jakiś widok z okna na przedszkole i niech tam będą ludzie o anielich sercach. Do zobaczenia.

Platforma Polityczno- kościelna

https://wydarzenia.interia.pl/galerie/kraj/zdjecie,iId,3186378,iAId,432917?fbclid=IwAR2qfu4QcTQ_wGw6TjtBzC5b_XfL84zfr7nbj5q-uWTlVYPgpe1wTppVcAc

Nie traćmy nadziei

Uśmiechy

Walc karnawałowy

I oczywiście mądrość na dziś:

Do jutra.

24 stycznia 2022 r – poniedziałek

Zawsze wydawało mi się, że stoję twardo na nogach i mam spojrzenie w miarę obiektywne na rzeczywistość. Aż tu wczoraj dowiedziałam się, że o realnym świecie i ludobójstwie jakie się na nim dokonuje nie mam pojęcia i powinnam wyjść ze świata książek na tę naszą planetę. To wszystko w kontekście wczorajszego bloga. Muszę się przyznać, że dyskusja w jaką się wdałam z lekka mną wstrząsnęła. Wiadomo, że mój blog udostępniam na platformie społecznej jaką jest Facebook dla tych, którzy nie chcą się logować pod blogiem, a chcą zamieścić komentarz. Moje konto na Fb jest publiczne, każdy może tam napisać dlatego pozwalam sobie przytoczyć fragment wczorajszej wymiany zdań pod blogiem.

Nie ukrywam, że poglądy pani Ewy Monte mnie przeraziły.

Komentarze

Lucyna Kleinert ma Ty naprawde nie w

Żeidzisz, ze tutaj nie ma juz demokracji, ze wrocila dyktatura, ze na calym swiecie ludzie walcza o wolnosc i najbardziej PODSTAWOWE prawa czlowieka. To nie tylko myslace Polki oburzaja sie na to co sie dzieje. Za kilka dni bedzie sie obchodzic Dzien Pamieci. Poczytaj jak zapomnialas, bo ludzie dzisiaj protestujacy, miliony protestujacych widza analogie miedzy historia i terazniejszoscia, i krzycza, ze Auschwitz nie spadlo z nieba. I tak jak czytam opinie Twoje i podobne, to nawet sie nie dziwie, ze doszlo do Auschwitz, tak latwo zmanipulowac ludzi.

Lucyna Kleinert

Absolutnie nie widzę. Może dlatego, ze mam prawie 75 lat. I pamiętam opowiadania i sprzed wojny i lata powojenne i przeżyłam więcej od tych, co tak bronią tej wolności. To są niesamowite a nawet straszne bzdury, które robią nieporównywalne straty właśnie w mentalności młodych. Nie przekonasz mnie. Oszczędźmy sobie tej jałowej dyskusji.

Ewa Monte

I nie zobaczysz, nie jestes w stanie, niestety.Moze sie obudzisz jak Ci zrujnuja zdrowie szprycowaniem albo odbiora green pass jak na przyklad zapomnisz zaplacic jakis podatek albo abonament, albo co gorsza nie wstrzkniesz sobie kolejnej dawki trucizny. Nie fatyguj sie z odpowiedzia.

Lucyna Kleinert

Jednak odpowiem. Przeraziłaś mnie swoimi poglądami. No cóż….bez komentarza.

Agnieszka Moniak-azzopardi

Ewa Monte ???

Ewa Monte

Lucyna Kleinert nie bez powodu green pass jest w gestii ministerstwa finansow. Widzisz, trzeba wyjsc czasami ze swiata ksiazek do swiata realnego. Zapewniam Cie, tutaj ludobojstwo w toku, ale bez komor gazowych i plutonow egzekucyjnych. Dzisiaj w Brukseli setki tysiecy ludzi manifestuje, mowia, ze okolo miliona. Zadaj sobie pytanie – dlaczego? Ma najpewniej nawet o tym nie wiesz, ze ludzie wylegaja na ulice i protestuja. Ze zajmuja parlamenty i protestuja. Masz wnuka, moze prawnuki.. Zycie przed nimi.. Chociaz przez chwile sie zastanow.. Czy wedlug Ciebie tak bez powodu protestuja.. Czy tak bez powodu lekarze wola zawieszenie w pracy od cudownego elisiru… W samej Francji zawieszono 300 tysiecy pracownikow sluzby zdrowia. Ale tez o tym na pewno nie wiesz. Daj, brak slow..

Lucyna Kleinert

A ja nie rozumiem, że wróciłaś do Włoch skoro Polska jawi się jako kraj wolności w temacie szczepień i ochrony ludzi.

Natomiast potępiasz włoskie obostrzenia. Ja jestem zadowolona, że jest teraz tak a nie inaczej. I widzę, że większość stosuje się do zaleceń.

Nie mam prawnuków i raczej martwię się, że w Polsce panuje taka indolencja.

Ewa Monte

Lucyna Kleinert kto sie zastanawial jak to mozliwe, ze powstaly obozy i ghetta, jak to mozliwe, ze tak zmanipulowali ludzi to dzisiaj ma odpowiedzi na wyciagniecie reki. To takie latwe oglupic ludzi, narzucic im sposob myslenia, wmowic wszystko co sie chce. Dzisiaj nazywa sie to inzynieria spoleczna.

Lucyna Kleinert

A nie zastanawiasz się, że ta inżynieria społeczna działać może i w drugą stronę. Taki mi się jawi obraz.

Agnieszka Moniak-azzopardi

Ewa Monte skandalem jest porównywanie Shoah do tego co wyżej. Jak można być takim monstrum? Jak można być tak pozbawionym szacunku dla milionów ofiar? Jak można być takim ignorantem i nie mieć podstawowej wiedzy historycznej, społecznej i medycznej? I jak można tak pluć na tysiące ofiar Covid.. w tym polskich ofiar.

Ewa Monte

Agnieszka Moniak-azzopardi otworz oczy. Historia zatacza kolo, bardzo niebezpiecznie. Hipokryzja beda obchody Dnia Pamieci.

Agnieszka Moniak-azzopardi

Ewa Monte na powyższą głupotę oczy zamykam. Wolę poczytać mądrzejszych. Te radę zaaplikuj sobie.

Ewa Monte

Agnieszka Moniak-azzopardi to jest opinia tysiecy rodzicow, ktorzy tego dnia chca zatrzymac dzieci w domach i ochronic ich przed dniem hipokryzji.

Agnieszka Moniak-azzopardi

Ewa Monte i jaki dzień pamięci? Której i czyjej i przez kogo zmanipulowanej? Ja uznaje 2 dni pamięci 11 listopada i 8 maja.

Agnieszka Moniak-azzopardi

Ewa Monte ???

Ewa Monte

Oczywiscie w swiete tego co sie dzieje w Draghistsnie i Europie.”

A teraz a propos . Czy ktoś coś wie o tej milionowej demonstracji w Brukseli, bo jakoś w Italii nic nie słychać. A myślę, że taka skala powinna się odbić echem w tv. No, ale ja nie oglądam telewizji, choć w domu słychać ją bez przerwy i to programy informacyjno- polityczne jakie słucha V. On zresztą też nie słyszał. Pytałam.

A teraz ciut pogodniej. Obudziłam się chyba zdrowa, o ile człowiek w moim wieku może mówić o zdrowiu szczególnie naszprycowany trucizną. 😀

Zgodnie z postanowieniem wyjdę na świat boży. Na to wzgórze zamkowe. A, co.

Wczoraj zafundowałam sobie dzień serialowy. Bo skoro skończyłam „Gambit królowej” ( polecam), to dooglądnęłam do końca serial. Bardzo dobry i wierny książce, a to lubię.

A na Kindle wskoczyła książka Ałbeny Grabowskiej

Dobrze się czyta choć trochę metafizyczna. Ale ja lubię opowieści o duchach, a te tutaj są współbohaterkami akcji.

I tak mi się zaczął nowy tydzień. Zbliżamy się do końca stycznia. Coraz bliżej wiosna.

Zagrałam wczoraj z Jurkiem Owsiakiem. I mam serduszko. 🙂

DODATEK INTERNETOWY

GALERIA SLĄSKA

W miastach wciąż świecą dekoracje świąteczne. Tak pięknie świeci Zabrze.

GALERIA LWOWSKA

Ewa GiszterowiczLeopolitana i kresowiana

Jeden z budynków dawnej Fabryki Cukrów,Czekolady i Kakao”Branka”-ul.Szeptyckich 26,Lwów

GALERIA KRAKOWSKA

Opowieści krakowskie

Dom pod Globusem

Tadeusz ŁyczakowskiKOCHAM KRAKÓW

23/1/2022 DOM POD GLOBUSEM. Dzień jedenasty, ostatni. Na jednym z pierwszych zdjęć tej wycieczki pokazałem Wam Dom pod Globusem z wieżą zegarową. Zegar pochodzi z Pierwszej Krajowej Fabryki Zegarów Wieżowych Michała Mięsowicza z Krosna. Fabryka istniała w latach 1901-1938. Nagrodzona złotym medalem w 1908 roku podczas wystawy przemysłowej w Paryżu. Kilka zegarów z tej fabryki funkcjonuje do dziś w Krośnie, Brzozowie i ten krakowski. Czas kończyć tę podróż w czasie.

krakow4u.pl 

Wczorajsza noc i poranek to była piękna, biała chwila w ogólnej zimowej, szarości Krakowa.

resztka kalendarzy –> www.sklep.krakow4u.pl

fot. Paweł Krzan /

W Galerii Krakowskiej nie może zabraknąć szopek.

PORADNIK OGÓLNY

Historie romantyczne

GALERIA MEMÓW I AKTUALNOŚCI

Do Przyjaciół w niebiańskim teatrze dołączyła

Platforma Polityczna

Dziadek Donald Tusk spędził wyjątkowy dzień z wnuczką

W sobotę (22 stycznia) świętowaliśmy Dzień Dziadka. Była to idealna okazja do miłego spędzenia czasu z naszymi przodkami, złożenia im ciepłych życzeń i wręczenia prezentów od serca. Urocze, rodzinne chwile przeżył również Donald Tusk (65 l.).

Razem ze swoją wnuczką Donald Tusk wybrał się na spacer, podczas którego niósł ją “na barana”. Dziadek Tusk i mała Liliana poszli także pobawić się na placu zabaw w Sopocie, gdzie starsza córka Kasi Tusk (35 l.) dzielnie wspinała się po drabince. Tusk pilnował jej także na huśtawce. Na zdjęciach zrobionych przez fotoreportera widać, że wnusia świetnie się bawi w towarzystwie dziadka, a dla Tuska, który jest bardzo rodzinną osobą, jest to również niezwykłe doświadczenie.

Uśmiechy

Zaczynamy tydzień taką oto mądrością:

Dziś walc przepiękny, ale o smutnej historii. Prawie zapomniany.

Do jutra.

23 stycznia 2022 r – niedziela

Siedząc w domu człowiek nie ma za wiele do obserwacji chociaż i takie się zdarzają. Dziś zastanawiałam się nad reakcją niektórych Polek, które od lat wielu wielu mieszkają i pracują w Ascoli. Ten problem pewnie dotyczy nie tylko Ascoli, ale całej Italii.

Otóż są one oburzone zabraniem im wolności. To znaczy obowiązkowego zaszczepienia się i przedstawiania paszportu sanitarnego przy pójściu do fryzjera czy kosmetyczki, autobusu itp. A mnie wydaje się, że mieszkając w innym kraju należy respektować prawa jakie w nim obowiązują. A przecież nie będąc zaszczepionymi pracują nielegalnie i to również może spowodować kłopoty. Tu jednak odpowiedzialność spada na pracodawcę. Jak im to nie przeszkadza… ich broszka. I dlatego jest jak jest.

Z moim zdrowiem wciąż nienajgorszej jakkolwiek zimno w domu niesamowicie. Nie mam siły się kłócić z V., który po jednorazowym dniu dobroci dla zwierząt powrócił do swoich nieciekawych nawyków. Wobec tego siedzę w łóżku i po obrobieniu poletka internetowego oglądnę sobie ” Gambit królowej” odcinek czwarty, a może i piąty.

Z mojej listy ” przypominajki książkowej” kupiłam ” Desperatki”

„Trzy kobiety, które połączyło jedno straszne wydarzenie. Zaplanowały zemstę, ale coś poszło nie tak. Czasem pozostaje już tylko ucieczka do przodu…
Wiosna 1863 roku. Nad zbiorową mogiłą spotykają się Izabella – szlachcianka opłakująca syna, Wiesia – złodziejka z Powiśla, która w tej samej powstańczej bitwie straciła brata, oraz Anna – córka profesora, która pogrzebała narzeczonego. Motywowane rozpaczą i chęcią zemsty trzy desperatki zawiązują mroczne przymierze i przeprowadzają zamach. Przebiega on jednak inaczej, niż to sobie zaplanowały.
Ze ścigających stają się ściganymi, a ich droga wiedzie przez powstańcze obozy i austriackie więzienia. Aby ratować własną skórę, będą gotowe popłynąć aż za ocean.
Jak zakończy się wędrówka Izy, Anny i Wiesi?

To niezwykła historia zdesperowanych kobiet, zmuszonych do ucieczki na koniec świata. Być może będzie tam na nie czekać szczęście, które pojawi się w najmniej spodziewanej postaci…”

Rozmawiałam dzisiaj z wnukiem. Zobaczymy się podczas mojego pobytu w kraju i może uzgodnimy termin jego przyjazdu do nas.

Pogoda nie najciekawsza, ale jutro jak nic się nie wydarzy chyba wyjdę na spacer. Nie sadzę, żeby to był covid. Zresztą nie mam zamiaru iść między ludzi. Może na zamkowe wzgórze się przejdę. Poszukam wiosny, a właściwie przedwiośnia.

DODATEK INTERNETOWY dziś obszerny. Prawdziwie niedzielny.

GALERIA ŚLĄSKA

Zimowe Katowice

Mariusz KuligowskiŚląsk jest śliczny!

Wieczorową porą… Gdzieś tam w Bytomiu..

W GALERII LWOWSKIEJ perełka dla lubiących stare fotografie.

Przekupki lwowskie.

GALERIA KRAKOWSKA

Opowieści krakowskie

Kazimierz BochenskiKOCHAM KRAKÓW

Chciałbym Wam trochę przybliżyć historię powstania zespołu „Małe Słowianki”. Zespół powstał w 1975 czyli 16 lat po zespole U.J. „Słowianki”.A geneza utworzenia zespołu była taka.Na występie „Gawędy” w Warszawie była Władysława Francuz z mężem Janem . Oboje byli druhami Chorągwi ZHP im Tadeusza Kościuszki w Krakowie. Po koncercie ich córka zapytała mamę, czy nie można w Krakowie utworzyć podobny zespół. Małżeństwo Francuzów trafiło do Pałacu Młodzieży im. H.Jordana. Tam uzyskali zgodę na powołanie młodzieżowego zespołu pieśni i tańca.I tak powstał zespół. Kadra zespołu – nauczyciele i instruktorzy to druhny i druhowie. Kierownikiem zespołu przez 42 lata była Władysława Francuz. Kawaler Orderu Uśmiechu. Absolwentka Politechniki Krakowskiej. Dr budownictwa. Profesor Oświaty. Obecnie w zespole śpiewa i tańczy ok. 300 dzieci w wieku od 6 do 18 lat. Mieli ponad 2500 występów zarówno w Polsce, jak i za granicą.. Śpiewali i tańczyli w 25 krajach Europy, Azji, Ameryki. Warto dodać, że w latach 1989 1994 realizowano program tańca towarzyskiego -Flash. A 1992 1998 taniec współczesny – Studio Tańca Akcent. A na koniec chciałbym dodać, że Władysława Francuz była moją bliską kuzynką. Jej pogrzeb na cmentarzu w Borku Fałęckim zgromadził olbrzymi tłum ludzi chcących Ją pożegnać. Zmarła 6 VIII 2018.

Mariusz Meus️KOCHAM KRAKÓW

Co zostało po Kinie Wanda (założonym w 1912 roku)… Neonowy napis na froncie, taras w dawnej sali kinowej, piroceramiczne mozaiki i fragmenty malowideł ukryte za ściankami i półkami sklepowymi…

Tadeusz ŁyczakowskiKOCHAM KRAKÓW

22/1/2021 DOM POD GLOBUSEM. Dzień dziesiąty. Trudno jest wyjść z sali posiedzeń. Raz jeszcze popatrzmy na strop, gdzie pośród kolorów pawich piór plotą się węże. Feeria kolorów na stropie daje poczucie bycia w nierealnym świecie. Jakże ciekawe musiały być obrady Izby Handlowej i Przemysłowej w takim otoczeniu.

Przypominam Dom pod Globusem

Zimowy Kraków

Byłem w sobotę na Wawelu. W katakumbach groby wielkich Polaków i zero obstawy przy nich. Przy samym wyjściu sarkofag Lecha Kaczyńskiego i przy nim jedyny strażnik w całych podziemiach. Od razu pojawiło się pytanie, dlaczego jego jedynego trzeba strzec przed Narodem?

Jacek Dubois

Andrzej Bogunia

Alicja Bobrowska, Miss Polonia 1957, w nowo otwartym Barze kawowym „Fafik”, styczeń 1958; fot. Zbigniew Łagocki, „Przekrój” 16 II 1958

Rys. Marian Eile, „Przekrój” 12 III 1950

Poradnik PPD

Lwów na słodko i półwytrawnie I jak dobrnąć na trzeźwo do końca wystawnego obiadu? Prawidłowa kolejność podawania win

Kącik LM

Historie ciekawe

https://histmag.org/Jak-wygladalo-zycie-Krolowej-Wiktorii-Galeria-21896?fbclid=IwAR1yKNKmtUYFzW_0Dz2WpTk4blVGEKOQ8VKugHBxwlkPPoNa-IPo95oPFg8

… i czy romantyczne ?

GALERIA MEMÓW I AKTUALNOŚCI

Platforma polityczna

Katarzyna JaskólskaDonald Tusk i Rafał Trzaskowski – Liderzy nowej, demokratycznej Polski!

80% polskiej muzyki w mediach wymyślił debil. Czekam na 80% polskich filmów w kinach, likwidację pizzy i włoskich knajp, a w to miejsce 80% barów z mielonym z marchewką z groszkiem. I wykasowanie z globusa 80% kontynentów oraz 80% niepolskich gwiazd z nieba.

Zbigniew Hołdys

Uśmiechy

Ewa Kucz

Przeczytajcie to . Popłakałam się ze śmiechu

Wykład profesora Miodka

„Kiedy się człowiek potknie albo skaleczy, woła: „O kurwa!”. To lapidarne słowo wyraża jakże wiele uczuć, począwszy od zdenerwowania, rozczarowania poprzez zdziwienie, fascynację, a na radości i satysfakcji kończąc. Przeciętny człowiek w rozmowie z przyjacielem odpowiada np.: „Idę sobie stary przez ulicę, patrzę, a tam taka dupa, że o kuuuuurrwa.” Kurwa może również występować w charakterze interpunktora, czyli zwykłego przecinka, np.: „Przychodzę kurwa do niego, patrzę kurwa, a tam jego żona, no i się kurwa wkurwiłam, no nie?” Czasem kurwa zastępuje tytuł naukowy lub służbowy, gdy nie wiemy jak się zwrócić do jakiejś osoby płci żeńskiej („chodź tu kurwo jedna!”). Używamy kurwy do charakteryzowania osób („brzydka, kurwa nie jest”, „o kurwa takiej kurwie to na pewno nie pożyczę”), czy jako przerwy na zastanowienie (czekaj, czy ja, kurwa lubię poziomki?”).

Wyobraźmy sobie jak ubogi byłby słownik przeciętnego Polaka bez prostej kurwy. Idziemy sobie przez ulicę, potykamy się nagle, mówimy do siebie: „bardzo mnie irytują nierówności chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek . Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy”. Wszystkie te i o wiele jeszcze bogatsze treści i emocje wyraża proste „o kurwa”, które wyczerpuje sprawę. Gdyby Polakom zakazać „kurwy”, niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyż nie umieliby inaczej wyrazić swoich uczuć. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać się na migi i gesty. Doprowadziłoby to do nerwic, nieporozumień, niepewności i niepotrzebnych naprężeń w Narodzie Polskim. A wszystko przez jedną małą „kurwę”. Spójrzmy jednak na rodowód tego słowa. „Kurwa” wywodzi się z łaciny od „curva”, czyli krzywa. Pierwotnie w języku polskim „kurwa” oznaczała kobietę lekkich obyczajów, czyli po prostu dziwkę. Dziś „kurwę” stosujemy również i w tym kontekście, ale mnogość innych znaczeń przykrywa całkowicie to jedno. Można z powodzeniem stwierdzić, że „kurwa” jest najczęściej używanym przez Polaków słowem. Dziwi jednak jedno – dlaczego słowo to nie jest używane publicznie (nie licząc filmów typu „PSY”, gdzie aktorzy prześcigają się w rzucaniu „kurwami”), praktycznie nie słyszymy, aby politycy czy dziennikarze wplatali w swe zdania zgrabne „kurwy”. Pomyślmy o ile piękniej wyglądałaby prognoza pogody wygłoszona w następujący sposób: „Na zachodzie zachmurzenie będzie kurwa umiarkowane, wiatr raczej kurwa silny. Temperatura maksymalna około 2stopni Celsjusza, a więc będzie kurewsko zimno kurwa będzie. Ogólnie, to kurwa jesień idzie…”

Karnawałowy walc w wykonaniu Jacka Wójcickiego. To nic, że już ten walc był w cyklu walce. Ale moja sympatia dla Jacka Wójcickiego jest tak ogromna….

I wreszcie koniec czyli mądrość.

Do jutra.

22 stycznia 2022 r

Jakby lepiej.

A nawet ku mojemu zdziwieniu całkiem dobrze. Już nie mam pojęcia, co to lata w tym powietrzu. Wczoraj myślałam, że padnę na dłużej. Z oczu i z nosa lalo mi się ciurkiem. Po aspirynie i położeniu się do łózka jakoś egzystowałam, ale chyba mój wygląd nie był za ciekawy sądząc po reakcji wieczornej V. Namówił mnie na zjedzenie ugotowanej przez siebie zupy. Zjadłam, bo ja jem wszystko. 😀 W nocy mnie przykrył i sprawdzał, czy mam gorączkę. Oczywiście nie powiedziałam mu rano, że czuję się prawie dobrze i tak poszedł na zakupy i po chleb. Aspirynę biorę dalej, bo może to jej pozytywny skutek. Miałam zamiar brać 3x dziennie, ale wobec poprawy zejdę na dwie. Rano i wieczorem.

W każdym razie zdecydowanie czuje się lepiej.

W tv mówili, że w Kalabrii zakwitły brzoskwinie i mimoza. Nawet pokazali . Ja czekam na 2 lutego na Madonnę Candelora, bo wtedy zobaczymy, co z tą zimą. Idzie sobie, czy zostaje. I to się bardzo często sprawdza. Wreszcie do okna zagląda słońce, to znak, że słońce dość wysoko.

Dziś powinnam skończyć „Gambit królowej” i wrócić do serialu.

Jako, że na razie LM nie ma ma o czym opowiadać, bo wciąż trwają saldi i nowości wiosennych brak, to tylko powiem, że zaobserwowałam w telewizji powrót do kobiecej figury. Talia i biodra. Przyzwyczaiłyśmy się, że biodra są chłopięco wąskie, a te inne tuszowałyśmy długimi tunikami. Tymczasem teraz widać bluzki wpuszczone do spodni. Talia w talii i biodra podkreślone przez szerokość spodni. Są dopasowane na biodrach czyli takiej szerokości jaką Bozia nam dała i potem równo w dół. Węższe biodra, węższe automatycznie spodnie . I odwrotnie. Talia podkreślona, bo zawsze jest węższa niż nasze biodra.

Spodnie za to ciemne. 😀

Myślę, że to ma sens i może się powolutku przyjmie. Trzeba się przyzwyczaić.

Czas na powrót do lektury.

A jeszcze , kupiłam wczoraj cztery tomy ” Panien i wdów ” Nurowskiej

i te, co czytałam sobie przypomnę a ten którego nie znam uzupełnię. Zastanowiła mnie natomiast piatą część.

Piąty i ostatni tom wielkiej sagi rodzinnej obejmuje dalsze losy bohaterów powieści w latach 50-tych XX wieku w realiach Polski powojennej. Społeczeństwo polskie po II wojnie światowej.

Nie ma ebooka ani nawet papierowej wersji.

Może dopiero będzie? Ale minął spory okres czasu. Czy ktoś coś wie?

I zaczynamy :

DODATEK INTERNETOWY

GALERIA ŚLĄSKA

Rafał Kurowski

Jest na Górnym Śląsku wiele interesujących dworców kolejowych. Można byłoby długo wymieniać kolejne, przypisując im odpowiednie style architektoniczne, walory estetyczne i sentymentalne. Jednak dworzec w Rudzie Śląskiej-Chebziu w moim prywatnym rankingu zajmuje pierwsze miejsce. Obecny wygląd nadano mu podczas rozbudowy w latach 1900-1902. Dziś starannie odnowiony łączy funkcje dworcowe z bibliotecznymi. Piękny! Dworzec roku 2019. Ruda Śląska-Chebzie. Górny Śląsk.

Elżbieta MolendaŚląsk jest śliczny!

W drodze do Parku Kościuszki poprzez ogródki działkowe na ul Barbary – takie perełki altanek

GALERIA LWOWSKA

GALERIA KRAKOWSKA

Jacek Borzecki❤️KOCHAM KRAKÓW

Polska  · Intrygujące miejsce w okolicy Kopca Kościuszki. — w Aleja Waszyngtona.

Kraków (Podgórze) – Fort Święty Benedykt w „zimowej” styczniowej scenerii

Płaskorzeźba  Króla .Jana III Sobieskiego  Umieszczona na ścianie bazyliki mariackiej.W Krakowie przy Rynku Głównym

https://zrzutka.pl/teatrjestnasz

I dzisiejsza perełka. Mam nadzieję, że się odtworzy wideo.

Andrew Aborygen Skladowski jest z Kariną Blecher i Moniką Skladowski.

JAKOŚĆ HD: krakowski Kazimierz (przedwojenna Dzielnica Żydowska) BEZ GRZMIENIA 02:00 min. Rekomendowane: rynek przed Synagogą Izaak, „Okrąglak” (rynek Rotuda) na Placu (Plac) Nowy, słynny dziedziniec i „brama” między ulicą Józefa i Meiselsa, ulicą Miodową, ulicą Szeroką i studentami jesziwy.

Film: Julien Bryan (1899 – 1974)

Poland – Kraków, 1936

https://www.facebook.com/aborygen1/videos/10158092869282853

Historie ciekawe

ale czy romantyczne również ?

Poradnik PPD

Kącik LM

GALERIA MEMÓW I AKTUALNOŚCI

https://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/8335632,krzysztof-pyrc-rada-medyczna-koronawirus-w-polsce-omikron-szczepienia-wywiad.html?fbclid=IwAR3Jk8gICnrn6-4PhWVgKnd2adNMAwha4x3og8gc76uXpNAoCNPRC67wQXY

Na Platformie Politycznej

Uśmiechy

Walc karnawałowy dziś taki :

Weekendowa mądrość:

Do zobaczenia jutro.

21 stycznia 2022 r.

Weekendowy Dzień Babci.

I to jeżeli chodzi o Dzień Babci wszystko. 😀

A u mnie powtórka z rozrywki. Kolejny katar mi się rozlał jak z kranu. Chyba nadrobię wszystkie lata bez kataru. a szczerze mówiąc, to dziwne, bo minęło ledwie cztery tygodnie od początku świątecznego zaziębienia i od nowa zabawa. Tym razem wzięłam aspirynę „C” i tak będę się kurować. Wracam do łóżka i mam nadzieję, że to jedynie zimowy brak odporności przy tych wszystkich covidowych cyrkach.

Skończyłam Hannę Greń i czytam ” „Gambit królowej”. Jak na razie widzę, że serial jest dość wierny książce, ale ja widziałam tylko trzy odcinki. I chyba dobrze, ze wcześniej mnie wciągnął film, bo nie wiem czy sięgnęłabym po książkę. A warto.

Poza tym natrafiłam na ” Panny i wdowy ” Nurowskiej. Mam w Polsce chyba trzy pierwsze tomy i nie miałam pojęcia, że jest kontynuacja. Chyba zaszaleje i kupie komplet ebooków, bo nie za bardzo pamiętam szczegóły.

Mam nadzieję, że jutro się spotkamy i, że nie rozłoży mnie jeszcze bardziej. To teraz weekendowy:

DODATEK INTERNETOWY

GALERIA ŚLĄSKA

Marek SzelongPo prostu Katowice

1931r Panewniki Restauracja z ogródkiem Jana Szwertfegera i dom wypoczynkowy z oberżą.

GALERIA LWOWSKA

Lwów na słodko i półwytrawnie

„Upić się warto, upić się warto.

W szynku na rynku wygłupić się warto

W dobrej kompanii popić się warto (…)”

– śpiewał chór Juranda. A ten lubiany chór – jak również chór Dana – nie jeden raz występował we Lwowie i choć bilety wstępu były drogie, publiczność zawsze dopisywała, na przykład w styczniu 1939 we lwowskim Teatrze Wielkim.

A tu panowie ze szklaneczkami piwa. Czyżby lwowskie? Lwów, 1937. Fotografia ze zbiorów własnych.

Zimowy Lwów

GALERIA KRAKOWSKA

Kamienica ” Pod Globusem” ciąg dalszy

Tadeusz ŁyczakowskiKOCHAM KRAKÓW

19/1/2022 DOM POD GLOBUSEM. Dzień siódmy. Zasiadamy za stołem prezydialnym. Imponujący widok na salę posiedzeń. Drewniane boazerie z brzozowego drewna wykonane przez Woronieckiego. Widoczna galeria dla publiczności. Krzesła z sali posiedzeń zostały uratowane po likwidacji Izby w 1950 roku przez Estreichera i po odnowieniu znów pięknie się prezentują. Ich kolorystyka prawdopodobnie nawiązuje do pierwotnego niezrealizowanego projektu Wyspiańskiego, gdzie cała sala posiedzeń miała być utrzymana w tej kolorystyce, podobnie jak czerwona sala w Domu Lekarza przy ul. Radziwiłłowskiej

KOCHAM KRAKÓW

20/1/2022 DOM POD GLOBUSEM. Dzień ósmy. Dekorację sali posiedzeń powierzono Wyspiańskiemu. Jednakże ostatecznie wykonana została przez Mehoffera. Dlaczego? Ponoć Wyspiański nie godził się na umieszczenie ponad stołem prezydialnym popiersia (biustu jak mawiano) Cesarza Franciszka Józefa I ( to tu gdzie od 1918 roku wisi orzeł ) i chciał zastąpić to obrazem z widokiem Krakowa. A może nagłe pogorszenie stanu zdrowia Wyspiańskiego zdecydowało o tym? W każdym razie zwyciężyła koncepcja i tradycja stańczykowskiego Krakowa mówiąca „Przy Tobie Najjaśniejszy Panie stoimy i stać chcemy”. Widok z za stołu prezydialnego niezwykły, aż chciałoby się tam siedzieć, patrzeć i podziwiać

Tadeusz ŁyczakowskiKOCHAM KRAKÓW

21/1/2022 DOM POD GLOBUSEM. Dzień dziewiąty. Leżąc na parkiecie wpatrywałem się w strop z wijącymi się pośród pawich piór wężami, które w symbolice odnoszą się do węży kaduceusza Merkurego. Pokażę Wam je bliżej jutro.

Na ścianie nad stołem prezydialnym wisi patetyczny obraz Mehoffera „Poskromienie żywiołów”. Symbolika obrazu ujawnia się i w kolorach i atrybutach czterech żywiołów, młodych kobiet: ziemi (lewy dół), wody (prawy dół), ognia(lewa góra) i powietrza(prawa góra) ujarzmianych przez geniusz ludzki alegorycznie przedstawiony w postaci młodzieńca. Obraz zawisł dopiero w następnym roku po otwarciu Izby. Był podobno kontrowersyjny

Krakowskie kałuże Bazylika Mariacka — w mieście: Kraków.

Balbina SzelagKOCHAM KRAKÓW

Kościół Św.Floiana i piękna kamieniczka na rogu Warszawskiej i Filipa w dzisiejszym słońcu.

https://lovekrakow.pl/galeria/autobus-przyszlosci-czy-wybryk-projektanta-mpk-pokazalo-testowego-irizara-zdjecia_5584.html?fbclid=IwAR2rZhTRkl1VWEWqTqDWIGvd8Nt_Gg37HvNlgI4cTorrOZAU6xraMmsrKpA

Kącik Mola Książkowego

Obliczenia i analizy w rapie

· 

Ile osób zginęło w „Panu Tadeuszu”? – analiza

W tej analizie zliczyliśmy wszystkie śmierci w „Panu Tadeuszu” Adama Mickiewicza spowodowane różnymi przyczynami. Wliczaliśmy wszystkie śmierci pojedynczych bohaterów, a także zbiorowe, jeśli autor podał liczbę zmarłych lub jeśli byliśmy w stanie ją oszacować.

– Jacek Soplica (ksiądz Robak – umiera osłaniając Gerwazego w czasie ostrzału)

– Stolnik Horeszko (zastrzelony przez Jacka)

– uboga wieśniaczka (żona Jacka)

– Ewa Horeszkówna (umiera na zesłaniu)

– Major Płut (zabity przez Gerwazego)

– Gifrejter (fechmistrz moskalski zabity przez Maćka nad Maćkami)

– Podhajski (szlachcic przebity bagnetem przez Sierżanta)

– sierżant (zabity przez Maćka Kropiciela)

– dwóch szeregowych (zamordowani przez Kropiciela)

– jenerał Dejów (zabity przez mieszczanina Czarnobackiego)

– żołnierze rosyjscy (19 zabitych)*

– szlachcic z rodu Bartłomiejów

– szlachcic Wibik

– szlachcic Isajewicz

– „jezdny” (dworzanin zabity w trakcie ostrzału)

– Feldfeber (zastrzelony przez Tadeusza)

– dwóch sierżantów (postrzeleni przez Tadeusza)

– dwóch jegrów (zabici przez Gerwazego)

– reszta żołnierzy rosyjskich** (około 12)

*Mickiewicz w pewnym momencie stwierdza, że „dwudziestu trzech na ziemi wala się zabitych”, co odnosi się do liczby nieżywych żołnierzy rosyjskich. Wcześniej opisał śmierć 4 z nich, zatem mamy do czynienia z kolejnymi 19 zabitymi.

**W końcówce IX Księgi wspomniano, że jedynym Moskalem, który pozostał przy życiu był kapitan Ryków, a także, że mieliśmy do czynienia z plutonem rosyjskim. W tamtych czasach przeciętny pluton składał się z około 40 jegrów, więc biorąc pod uwagę wcześniejszych zabitych, należy doliczyć jeszcze 12 żołnierzy.

***Najwięcej Moskali zdołali zabić: Tadeusz, Gerwazy oraz Maciek Kropiciel (wszyscy po trzech)

Odpowiedź: W „Panu Tadeuszu” Mickiewicza zginęło 51 osób, co czyni tę lekturę jednym z najbardziej krwawych jego utworów. W celach porównawczych – w „Teksańskiej masakrze piłą mechaniczną” zginęło praktycznie 10-krotnie mniej ludzi (pięć).

Fotki

Z cyklu MURALE

Poradnik PPD

Kącik LM

GALERIA MEMÓW I AKTUALNOŚCI

Platforma Polityczna

Jolanta NotoZjednoczona Polonia dla Polski

Widział ktoś ten ” niezwykły” kalendarz?

„męczennica „-zaznaczony 10- każdego miesiąca inaczej

” tragedia po tragedii.

Uśmiechy

Walc karnawałowy. Mniej znany z Księżniczki Czardasza.

Jest też bardzo mądra mądrość 😀

Do jutra.

20 stycznia 2022 r.

Znów ciekawa kombinacja daty. A u mnie pełnia trwa i jeszcze znając życie potrwa, bo atakuje dopiero drugi dzień.

Mam to w wielkiej obojętności.

A od dziś mamy kolejne obostrzenia w związku z przechodzącą falą covida niemiłościwie nam panującego. Od dziś paszport covidowy ma obowiązywać u fryzjera damskiego i męskiego, kosmetyczki, w sklepach, bankach i na poczcie. W komunikacji miejskiej już obowiązuje plus maseczka niechirurgiczna. Nie jechałam więc nie przetestowałam na sobie. Natomiast wczoraj widziałam zachowanie na mszy za matkę V. Msza była w ogromnej zakrystii z ołtarzem. Krzesła rozstawione około 2 metrów jedno od drugiego. Wszyscy w maseczkach i dookoła porozstawiane żele do rąk. Każdy, który chciał wziąć komunię dezynfekował ręce i oczywiście hostię przyjmował do rąk.

Pełne zdyscyplinowanie.

Dzisiaj nie mam zamiaru opuszczać pokoju ksiedza więc nie sprawdzę jak to działa naprawdę. Natomiast dowiedziałam się ( dziękuję Penna), że jest ebook ” Gambit królowej”. A ja lubię przed serialem znać pierwowzór adaptacji filmowej. Kupiłam

i zawieszam na czas przeczytania oglądanie serialu.

Gołąbki zostały odroczone, bo osobisty zamroził złośliwie mięso do nich. A ponieważ mam sparzoną kapustę, to jutro rano kupię sobie do nich kolejne świeże. I nawet dobrze, bo ochota do zrobienia ich mi odeszła.

Popołudnie zaplanowałam filmowo- książkowe. Skończę Hannę Greń i oglądnę nowy odcinek 832 ” Na dobre i na złe”. A wieczorem może zawędruję w świat operetki i pooglądam spektakl ” Księżniczka Czardasza”.

DODATEK INTERNETOWY

GALERIA ŚLĄSKA

Tomasz DuniecŚląsk jest śliczny!

Trójkątny biurowiec DL Tower (w budowie) w północnej części Katowic… nocą

Anna Maria HarazinŚląsk jest śliczny!

Dzisioj zapraszom do kuchni…

GALERIA LWOWSKA

Coś specjalnego

Piotr DejerGastro Lwów

Ресторація Бачевських – Baczewski Restauracja

Tej pozycji na lwowskiej mapie gastronomicznej nie trzeba nikomu przedstawiać. Klasyk.

Byliśmy na śniadaniu i kolacji.

Lokalizacja: boczna uliczka przy rynku. Obok kościoła Świętego Piotra i Pawła.

Wystrój: lokal składa się z kilku pomieszczeń. W obu przypadkach stołowaliśmy się w tzw. oranżerii. Dużo roślin, fortepian, ptaki w klatkach . Klimat bardzo przyjemny. Ogólnie wszystkie pomieszczenia nasiąknięte pamiątkami i rzeczami stylizowanymi na czasy świetności całej firmy. Oczywiście dużym atutem jest muzyka na żywo

Menu: kuchnia polsko-galicyjsko-żydowska z nowoczesnym twistem.

Nasz wybór:

1. Śniadania: przygotowane są w formie bufetu w dwóch sekcjach: wytrawnej i słodkiej. Ze względu na restrykcje obsługa nakłada to na co mamy ochotę. Wybór dań był bardzo duży i urozmaicony. Od shakshuki, pieczonych warzyw, małych kanapeczek ze śledziami, po pasty i wędliny. Przyznam, że wybór był tak duży, że połowy nie spróbowaliśmy. Ze słodkich rzeczy na uwagę zasługują, owiane już sławą, naleśniki. Faktycznie były pyszne. Desery takie jak crème brûlée czy ptysie były naprawdę ok.

Do każdego śniadania możliwy jest wybór kieliszka wina/wódki oraz kawy/herbaty.

Ważne, aby uszanować zasadę nienakładania ponad stan tego co możemy zjeść. Nikt naprawdę nie patrzy krzywo, jeśli weźmiemy 2-3 dokładki.

Cena śniadania… Dzisiaj zrozumiałem, że jest śmiesznie niska. 180 hrywien .

Dzisiaj chciałem wybrać się na śniadanie do hotelu (małe miasteczko turystyczne). Koszt 50 zł za osobę. Jakość i różnorodność – o połowę niższa niż u Baczewskich.

2. Kolacja. Wymagana rezerwacja.

Karta ciekawa i różnorodna.

Nasz wybór:

– zupa rybna w węgierskim stylu – bardzo, bardzo dobrze doprawiona;

– żurek lwowski – ciekawa forma podania dodatków – był poprawny – na pewno powyżej średniej. Ziemniak na ostrym chrzanie i intensywnie cebulowa tarta były pyszne.

– sałatka nowolwowska z kaczką – dobra, ale nie zabrała mnie na wyżyny smaku;

– banosz z bryndzą – taki prosty a tak pyszny

– cielęcina z foie gras i puree ziemniaczanym. Zielony sos był niezjadliwy. Danie nie zachwyciło mnie tak jak byłem nastawiony;

– pyszny kompot z suszonych owoców;

Śniadanie raczej wygrało z kolacją. Jednak również i w tym przypadku odwiedzę jeszcze raz, aby uzupełnić swoją opinię o daniach restauracyjnych.

Miejsce warte odwiedzenia. — w Ресторація Бачевських – Baczewski Restauracja.

Franciszek-Andrzej Magda jest w: Ołbin Wrocław.

LWÓW. Tylko we Lwowie.

Tam bywa każdy turysta. RYNEK 10, pałac LUBOMIRSKICH, w którym mieści ciekawie zaaranżowana kawiarnia, KOPALNIA KAWY

Foto, Bogdan Piniażko.

Lwów na słodko i półwytrawnie

„Jak się bawić, to się bawić…spodnie sprzedać, frak zastawić” Lwów 1937 rok. Miejsce nieznane. Panie w wieczorowych sukienkach modnych w 2-giej połowie lat 30-tych – z zabudowaną górą, bez wielkiego dekoltu, ale z mocno poszerzonymi od ramion rękawami. Równie modne wykończenie rękawków – Janina zdecydowała się na wykończenie piórami a Natalia – „puszkiem”

Poradnik PPD

GALERIA KRAKOWSKA

Ireneusz MyśliwiecKOCHAM KRAKÓW

Kościółek pw.św.Benedykta w Podgórzu, bodajże najmniejszy kościół w Krakowie

Foto z 15 stycznia 2022.

Zima na Wawelu

krakow4u.pl jest w: Kopiec Krakusa.

Styczniowe, zlodowacenie podgórskie i owiany lodową mgłą kopiec kreta… Kraka Jest wart spaceru w każdą pogodę!

fot. Paweł Krzan / www.krakow4u.pl / 16.01.2022

Z cyklu MURALE

Poduszki dla łasuchów

Kącik LM

GALERIA MEMÓW I AKTUALNOŚCI

Platforma Polityczna

Uśmiechy

Walc karnawałowy z krainy operetki

Jakaś mądrość?

Do jutra .

19 stycznia 2022 r.

Zapiski dzisiejsze.

Sporo tego, bo przedpołudnie miałam dość intensywne. Najpierw ogarnęłam ogólnie dom po wstaniu z nocnego podobno odpoczynku. Potem przygotowałam wszystko do sugo na obiad. Wszystko, to może nie. Bazę jarzynowo- pomidorową. Resztą zajął się v. jak sobie poszłam do miasta. Wrzuciłam do farbowania na czarno moje czarne spodnie, które gdzieś pochlapałam wybielaczem i czarną podkoszulkę podobno termiczną, którą spotkał ten sam los. Jeszcze nie byłam na dole sprawdzić, co z tego wyszło. Na jutro zaplanowałam prasowanie. Czas najwyższy, bo kolejna pralka czeka na włączenie.

Moja była podopieczna jest w szpitalu czyli w sumie dobrze, że już tam nie pracuję. To tak na marginesie.

Jako, ze środa targowa i jakieś zakupy zaplanowałam, a osobisty nie wyraził chęci wyjścia poszłam sama. Obleciałam wszystkie katy targowe i stwierdziłam, że czeka nas fioletowy sezon na przedwiośniu. Widocznie rzucił się w oczy w butach.

Idąc za ciosem wpadłam w sidła saldi na targu i kupiłam dwa sweterki. Jeden czerwony bez ściągacza na dole ( taki trend zauważyłam w tv). Drugi taki gruby bo ja wiem podkoszulek zewnętrzny bawełniany z kicikiem od środka. Oto ten czerwony. W naturze nie jest taki ostro czerwony. Ma natomiast błyszczące kamyczki w kwiatkach. Jako tej sroce moda mi sprzyja.

Ten bawełniany też jest bladoróżowy.

Załamałam się i kupiłam także sweter dla V. Oczywiście mu nie powiedziałam, bo on i tak nie wie, co ma, a nic mu nie potrzeba. Przy okazji mu wyciągnę i zdziwię się, że nie pamięta. W naturze kolor wpada bardziej w bordo.

Fajnie wyglądają te wstawki z innej wełny na rękawach.

Wczoraj podczas spaceru z V. natknęłam się na rzucający się w oczy na wystawie element polski.

Taka flaszeczka produktu naszego eksportowego ( 1,75 l ) ale za ile nie wiem, bo ceny na wystawie nie było. Ale mnie korci nieświadomość, to pewnie wstąpię i zapytam.

Kupiłam mięso mielone i jutro chyba pobawię się w gołąbki, bo mam kapustę włoską.

A dziś czeka mnie jeszcze pójście na mszę za mamę V. Dziś rocznica śmierci. V. nie idzie, a komuś wypada mimo, że nikt nas nie powiadomił. Wojna zimna miedzy braćmi trwa.

Jak to w rodzinie. w sumie jestem zadowolona, że nie miałam rodzeństwa.

Kryminał czytam. ” Gambit królowej” zaczęłam wczoraj oglądać, ale przy V. to prawie niemożliwe. Wiecznie, coś ode mnie chciał. Dlatego jeszcze raz podejdę teraz kiedy śpi.

A poza tym czas na kolejny odcinek śląskich opowieści.

Tytuł wpisu: Zaczynam cykl ” Cudze chwalicie, swego nie znacie ….”
Data wpisu: 2013-12-29

Autor: 2lucia

Znowu mam zajecie spacerowo- historyczne. Niby mieszkam tu od lat, niby ogólnie znam historie tego miejsca ale ile ciekawostek mnie ominęło. I nie tylko tych, które szybko nadrabiam rozglądając się po okolicy ale też takich, które z tych szybko dostrzeżonych zaczynają się ujawniać.

Już widzę, że ten cykl śląski stanie się moją kolejna pasją, co oczywiście nie wyklucza włoskiej, kiedy tam w końcu wrócę. Bo wrócę, nie ma innej opcji, choć być może tak, jak się wraca do zaprzyjaźnionego domu z wizytą.

Zacznę od spaceru po Batorym ( bo tak mówimy). Żadne uroczyste ” Chorzowie Batorym”. I pokażę ten Batory, który jest właśnie za wiaduktem, przylegający do jego patronki Huty Batory. Ileż tam fajnych miejsc.

Trzeba przejść na wielkim skrzyżowaniu prowadzącym dosłownie na „cztery strony świata” pod kolejowy wiadukt. Dworzec w Chorzowie Batorym to był najważniejszy dworzec w Chorzowie, bo to on właśnie wysyłał podróżnych w daleki świat z dwóch peronów mając bezpośrednie połączenie z Gliwicami i Katowicami i dalej. Zatrzymywał się na nim jeden nawet pociąg pospieszny. O ile pamiętam z Poznania. Teraz czeka na swój czas, choć nie wygląda jeszcze tak najgorzej mimo zainteresowania kibiców przyjeżdzających na mecze na stadionie „RUCH- u”.

A za wiaduktem kawałek tego Śląska, który większości się kojarzy. Ulica wzdłuż fabrycznych zabudowań. na kolejnym skrzyżowaniu rury biegnące nad głowami. Jednak tu zaczyna się już piękna miejska zabudowa z dawnych czasów. Placyk z urokliwą willą. Pamiętam, że mieszkały w niej siostry zakonne pracujące w pobliskim szpitalu, który został zamieniony w hospicjum, jak i owa willa.

To bardzo ważne miejsce dla Batorego, bo właśnie przy nim po minięciu skwarka z nieczynną fontanną lub klombem i po kolejnym zastanowieniu się nad zakazem dokarmiania goleni, ukazuje się dumny gmach Dyrekcji Huty ” Batory”. Mnie kolarzy się z ozdobnymi kulami przed wejściem i emblematami na gmachu.

W pobliżu drugi charakterystyczny budynek szkoły podstawowej teraz wraz z gimnazjum, jak mnie uświadomiła tablica. I dochodzę do głównej czyli pryncypalnej ulicy, jak mówiło się w Krakowie. Ulica Stefana Batorego biegnąca w kierunku Lasku Kochłowickiego poprzez nowe osiedla, jakie w Batorym powstały. Tam nie pójdę, bo nie ma specjalnie po co. Przy Batorego mnóstwo ciekawych miejsc. Dla mnie wspomnieniowych też, jak ten Dom Kultury w którym zaliczyłam niejedną zabawę taneczną z Sylwestrem włącznie:). Widać odnawiane kamienice, jak ta ale nie udało mi się dostrzec co tam jest. Być może jest kamienicą mieszkalną też, choć wiele w niej innych miejsc nie związanych z lokatorami o ile są. Balkony moje hobby i jak pryncypalna ulica to i główny kościół wpisany już na listę zabytków pod wezwaniem Wniebowstąpienia NMP. Ładna tablica z rysem historycznym i niemiła niespodzianka. Nie wejdę do środka bo ” sprzątanie kościoła „. Innym razem. Teraz moim celem, jest inny budynek, który pamiętam. Ale to już następnym razem. Co za dużo to się nudzi.”

I skoro to wszystko, co zaplanowałam na dzisiaj czas na :

DODATEK INTERNETOWY

GALERIA SLĄSKA

Katowice nocą

Ryszard ŁokiećŚląsk jest śliczny!

Krzyż przydrożny na końcu ulicy Watoły w Bytkowie z 1856 roku, ustawiony na pamiątkę miejscowych ofiar dżumy…

Siemianowice Śląskie

Styczeń

Składnica Górnośląska

CHORZÓW

FONTANNA CHŁOPIEC Z ŁABĘDZIEM

Fontannowa rzeźba autorstwa pochodzącego z Królewskiej Huty – czyli dzisiejszego Chorzowa – artysty Teodora E. Kalidego (ur. 1801) trafiła do miasta Chorzowa prawdopodobnie pod koniec XIX wieku, a więc już po śmierci autora. Kalide zmarł w Gliwicach w roku 1863. Rzeźbiarz zaprojektował „Chłopca z łabędziem” w swej berlińskiej pracowni w roku 1834.

W 1851 „Chłopiec z łabędziem” zaprezentowany został na pierwszej wystawie światowej w Londynie. Obejrzało go wówczas sześć milionów widzów. Dzieło tak spodobało się Królowej Wiktorii, że zakupiła rzeźbę i nakazała umieścić ją na terenie swej rezydencji na wyspie Wight. Rzeźbę dla Chorzowa zakupiono najprawdopodobniej z asortymentu handlowego huty gliwickiej. Do roku 1912 „Chłopiec…” zdobił miejską fontannę na rynku, później przeniesiony został na Blücherplatz, czyli obecny plac Matejki, gdzie stoi do dziś.

Więcej w linku:

http://skladnica-gornoslaska.pl/index.php…

Źródło:

Strona chorzowianin.pl

GALERIA KRAKOWSKA

Spacer po Krakowie

Jak przed laty

GALERIA LWOWSKA

Poradnik PPD

Kącik Mola Książkowego

Fotografia mówiąca wiele.

Koleżankom z Wielkopolski

GWARA Poznańska

Mom barchany w modne wzory,

ale mom za ciasne pory!

Czymu pory moje własne

sie zrobiły ździebko ciasne?

Jo wew świynta akuratnie,

spucłam karpia delikatnie,

pyry z gzikiem i makiołki

i makocza dwa kawołki.

Spucłam aby luńta kichy,

i sałatki zes pół michy,

wcale nie jest dla mnie jasne,

czymu lumpy mom za ciasne!

Ślubny zaś mi ciyngiym brynczy

żebym już nie żarła wiyncy,

ale jo mu odpowiadom:

„Drzyj zelówy z gupiom radom!”

Kącik LM

Historie ciekawe

GALERIA MEMÓW I AKTUALNOŚCI

Platforma polityczna

Uśmiechy

Naturalnie będzie też karnawałowy walc

Tym razem moj ulubiony walc i scena z filmu ” Manewry miłosny”

Jeszcze mądrość….

To prawda . Do jutra.

Wtorek 18 stycznia 2022 r.

Walka z wodociągami.

Niedawno pisałam, że udało się przywrócić relację fakturową w tutejszym mieszkaniu za zużycie wody. Jako, że jesteśmy ” terremotati ” nie jest, to nasze drugie mieszkanie, a wciąż pierwsze i nie mamy obowiązku płacić zwiększonej taryfy. Przysłano trylion faktur korekcyjnych, które ogarnęłam do porządku i zwrócono nadpłaconą kwotę. Pierwsza faktura kończąca stary rok była zerowa. Natomiast wyskoczyły ” hocki i klocki” z mieszkaniem na Lisa. Przez cały czas po trzęsieniu ziemi płaciliśmy, a właściwie nie płaciliśmy, bo zgłosiliśmy niezamieszkanie w związku z tymże trzęsieniem ziemi. I nagle ni z gruszki ni z pietruszki dostaliśmy faktury na koniec roku i styczeń tegoroczny na kwotę ponad 60 euro. Bez używania tejże wody. Rozmowa telefoniczna nic nie dała wobec tego V. dzisiaj umówił się w Federacji Konsumenta w swoim CGiL.

Prawniczka pooglądała wszystkie faktury i tego mieszkania i z tamtego i widać było, że sama nie kuma o co biega. Zadzwoniła z pozycji uprzywilejowanej do wodociągów i jakieś pismo będzie składać, ale zobowiązani jesteśmy na czwartek w przyszłym tygodniu dostarczyć odczyt z licznika na Lisa i jego numer, bo w między czasie był wymieniony.

Biurokracja włoska, to osobny rozdział. Indolencja normalnych Włochów w załatwianiu zwykłych spraw urzędowych przekłada się na latanie z byle czym do adwokata. Nikt z nich nie potrafi napisać zwykłego pisma do urzędu. V. kiedy chciał wypowiedzieć nasze mieszkanie na via Mari ( pierwsze po powrocie do Ascoli) też z tym poszedł do adwokata. Po to, żeby ten napisał:

– że z tym i tym dniem zgodnie z ustaleniami kontraktu wypowiada umowę najmu. 😀

Dobrze, że ma tych adwokatów do wyboru do koloru. Płatnych i związkowych bezpłatnych. Przestalam doradzać i się wtrącać, bo i tak jestem traktowana z wyższością ” co ty tam cudzoziemka wiesz”.

A niech się spręża.

Tylko potem słyszę, jakie, to on ma kłopoty i jakie to problemy musi rozwiązywać, jak już się za nie weźmie, po kilku miesiącach.

Zeszło nam kilka godzin. W samej Federacji siedzieliśmy dwie godziny kiedy prawniczka oglądała wszystkie faktury. Dobrze, że obiad był prawie gotowy. Kupiliśmy trochę pieczarek i tymi V. się zajął najpierw.

A teraz co do magnesów do firanek na prośbę Hani. Te magnesy pozwalają skrócić firanki do długości preferowanej. Składają się z dwóch magnesów na wstążeczce na której trzyma się firanka. Tu na zdjęciach podpięte firanki w sypialni. Dwa perłowe magnesy. Jeden z przodu, drugi z tylu. Firanka jest cienka, to magnesy trzymają dobrze. Składamy firankę w harmonijkę i zawieszamy na wstążeczce zahaczając magnes o magnes.

Na pewno ten włoski wynalazek wezmę do mieszkania w kraju.

Nadrobiłam dwa ostatnie odcinki 830 i 831 serialu ” Na dobre i na złe” i dziś chyba wezmę się do oglądania ” Gambitu królowej”. Jutro wskakują mi nowe giga wi ec nie ma obawy, że mi braknie.

I oczywiście Hanna Greń na Kindle.

A jutro już środa, która jak minie, zacznie pokazywać się koniec tygodnia. 😀

Ale wczesniej:

DODATEK INTERNETOWY

GALERIA ŚLĄSKA

GALERIA KRAKOWSKA

Kazimierz Bochenski️KOCHAM KRAKÓW

Tak, macie rację. Zdjęcie przedstawia Basztę Sandomierską. Jedną z trzech baszt na Wzgórzu Wawelskim. Zbudowana w pierwszej połowie XV w. Po raz pierwszy weszła do historii w 1462 gdy ścięto na wzgórzu obok niej sześciu rajców Krakowskich zamieszanych podobno w zamordowanie magnata Jędrzeja Tęczyńskiego Sprawa to była opisana w „Pitavalu krakowskim”. Nazwa baszty wzięła się z tego, że więziono w niej niepokorną szlachtę z ziemi sandomierskiej. Przebudowana w XVIII w na kwaterę dla pachołków staroscinskich. W latach 1911-1914 przeróbki usunięto. Baszta powróciła do swojego starego wyglądu. I tak dotrwała do XXI w. Podczas prac wtedy zrekonstruowano stanowiska strzelnicze, ganek III piętra, zrobiono zewnętrzne schody na ten ganek. Obok baszty jest pas muru obronnego nadbudowany w okresie powojennym na fundamentach z początku XIV w. Znajduje się przy nich ujście kanału, którym w 1772 r konfederaci barscy dostali się na Wawel. Ale to już inna historia. Też warta uwagi.

Tadeusz ŁyczakowskiKOCHAM KRAKÓW

18/1/2022 DOM POD GLOBUSEM. Dzień szósty. Wejdźmy do wnętrza reprezentacyjnej sali posiedzeń Izby Handlowej i Przemysłowej zwanej obecnie Salą Mehoffera. Za stropu zwisają pozłacane żyrandole mosiężne w kształcie kwiatów po obu stronach sali ogromne półkoliste okna witrażowe. Ściany zdobione wzorami ludowymi z powtarzającymi się kinkietami w kształcie kwiatów, mosiężne, złocone, podobnie na jasnodrewnianych elementach płyt na ścianach motywy kłosów i mosiężnych złoconych guzów kwiatowych. O obrazie i orle nad stołem prezydialnym opowiem Wam za dwa-trzy dni. A teraz patrzcie i podziwiajcie bogactwo…bogactwo i piękno.

Zosia DudekKOCHAM KRAKÓW

Legenda głosi, że na świecie znajduje się siedem punktów o niezwykłej mocy – czakramów odpowiadających ośrodkom energii w ciele ludzkim. A jeden z czakramów ma się znajdować na Wawelu.

krakow4u.pl jest w: Wawel Castle.

Wrzućcie w komentarzach Wasze zdjęcia z dzisiejszego, szalonego pogodowo dnia

Po niespotykanej, styczniowej burzy, zaświeciło na kilka chwil Słońce, rozświetlając przepięknie wawelską katedrę!

Wojtek Kaczówka Fotografia

…takie moje krakowskie…fotografie.

Zimowo się zrobiło choć śniegu nie tak wiele…

Artur Grottger na Plantach w gustownym. okolicznościowym stroju.

GALERIA LWOWSKA

LWÓW

15 stycznia 1930 uruchomiono stację nadawczą lwowskiej rozgłośni Polskiego Radia.

Studia rozgłośni mieściły się w budynku przy ulicy Batorego, 6. Natomiast nadawcza stacja na terenie Targów Wschodnich.

Lwowska rozgłośnia była bardzo popularna ze względu na znane i lubiane w całej Polsce audycje rozrywkowe.

Szczególną popularnością cieszyła się audycja „Wesoła Niedziela”, która przekształciła się w „Wesołą Lwowską Falę”. Stała się najpopularniejszym programem radiowym II RP.

Autorem większości tekstów w „Wesołej Lwowskiej Fali” był Wiktor Budzyński. Występowali, prowadząc wspaniałe dialogi śpiewającym lwowskim bałakiem, Szczepcio (Kazimierz Wajda) i Tońcio (Henryk Vogelfänger). Popularne były też występy śpiewaczki i parodystki Włady Majewskiej.

Lwów na słodko i półwytrawnie

A może słów parę o merengach/ marengach? Merengi czy bezy? Ktoś rzekłby: A jakaż to różnica? A właśnie, że jest! Kto wie, jaka?

Merengi/ marengi potrafią podbić serce, no i oczywiście podniebienie łasuchów Niekiedy próbowano wabić nimi młodzieńców, kandydatów na zięciów i mężów: „Powiem ci jeszcze pod sekretem – szepcze mi już w drzwiach – będą marengi ze śmietaną… Marynia sama bije! (…) – Marengami chce mię złapać, stary lis… dziękuję uniżenie za wasze marengi ze śmietaną… NIech bije pianę panienka, o niech bije własną ręką ale nie dla mnie!” (Z pamiętnika plotkarza obrazki z życia). A tu przepis na merengi (ij, czy to aby z pewnością merengi???) z książki kucharskiej słynnej Monatowej:

W moim domu tez na bezy mówiło się marengi ( przyp. Lucia )

Lwów na słodko i półwytrawnie

22 godz.  · 

Oczywiście wszyscy pamiętamy, że zbliża się Dzień Babci i Dzień Dziadka To może sprawić im słodki prezent? Już kiedyś prezentowałam to ciasto. Ma wiele nazw i wiele „ojczyzn”. Nazywano go na przykład babą z rożna lub dziadem. W dawnym Lwowie z pewnością przygotowywali je szwajcarscy cukiernicy na pocz. XIX w.

Poniższe zdjęcie i rysunek pochodzą z przedwojennych książek kucharskich.

Lwów na słodko i półwytrawnie

O toruńskich piernikach w przedwojennej prasie lwowskiej. A pamiętacie, że i we Lwowie nie brakowało znanych i cenionych piernikarzy? I pysznych pierników?

Wspomnienia

Z cyklu murale

Historie ciekawe

Ach, te pomyłki językowe!

Śmieszne, straszne i… nieuniknione na etapie nauki języka obcego.

Chcecie się pośmiać? Zapraszamy do lektury artykułu, w którym zebrałyśmy najlepsze historie naszych klubowiczek.

Będzie o kupowaniu kawioru – dywanu na rosyjskim bazarze, o szkockich lassie bynajmniej nie z sierścią i kłami, o szczęśliwych i zupełnie nieśmierdzących fartach, a nawet o psich jajach!

A wy? Podzielicie się swoimi pomyłkami językowymi, gdy tylko przestaniecie się rumienić na ich wspomnienie?https://klubpolek.pl/jezykowy-ambaras/

Językowy ambaras

Irena Stolarczuk

Kącik LM

Poradnik PPD

GALERIA MEMÓW I AKTUALNOŚCI

Dziś swoje urodziny 94 te obchodzi Franciszek Pieczka Życzymy mu 200 lat

Platforma polityczna

Uśmiechy



Ona była w kuchni i przygotowywała jajka na miękko. Gdy wszedł odwróciła się i powiedziała:

– Musisz się ze mną kochać… natychmiast !

Jemu oczy się zaświeciły. Nie zwlekając, aby się rozmyśliła dał jej wszystko co chciała. Właśnie tam na stoliku kuchennym

Potem ona powiedziała

– Dziękuję

I odwróciła się do swoich zajęć.

Trochę bardziej niż zdziwiony zapytał:

-O co chodzi?

Ona wytłumaczyła:

Minutnik się popsuł.